Znaleziono 0 artykułów
30.07.2021
Artykuł sponsorowany

Zdrowie ukryte w stopach – na czym polega refleksologia

Doktor Jesus Manzanares/Fot. John Guillemin

W Polsce coraz popularniejsza staje się refleksologia – alternatywna terapia paramedyczna, która wspiera naturalną zdolność organizmu do regeneracji. Refleksologia jest zalecana w dbałości o zdrowie, w leczeniu różnych dolegliwości oraz w czasie detoksu, bo wspiera proces oczyszczania. Na zaproszenie Akademii Refleksologii Terapeutycznej w Polsce od dwóch lat uczy tej sztuki doktor nauk medycznych Jesus Manzanares z Katalonii, guru światowej refleksologii, twórca Naukowej Refleksologii.

Co to jest refleksologia i jak działa?

Refleksologię można zdefiniować jako technikę odruchową, która opiera się na działaniu neurobiochemicznym wytwarzanym poprzez stymulację określonego obszaru stopy, co powoduje ogólne lub częściowe naprawy w ciele. Jest to możliwe dzięki somatotopowej reprezentacji ludzkiego ciała na stopie, gdzie są obszary odruchowe każdego narządu. Terapeutyczne sesje refleksologii mają wpływ na poprawę zdrowia, lepsze samopoczucie i jakość życia.

Od czego zaczyna pan badanie?

Sesję zaczynam od ankiety refleksologicznej dotyczącej stanu zdrowia i stylu życia. Potem stopa teoretyczna, czyli analiza, w których obszarach odruchowych na stopach mogę spodziewać się bólu i gdzie będą wyczuwalne złogi, mam tu na myśli: struktury mózgu, narządy wewnętrzne, mięśnie, pnie i sploty nerwowe oraz tak istotny nerw błędny. Potem dopiero oglądam stopy i wyznaczam referencyjny poziom bólu, aby idealnie dostosować siłę nacisku w zależności od wrażliwości bólowej pacjenta. Następnie szczegółowo analizuję refleksologicznie stopy, co pozwala mi dokładnie określić, jakie dolegliwości ma pacjent, a także, co jest ich źródłem. Często przyczyna leży w dysfunkcji układu nerwowego lub immunologicznego. Wszelkie niedomagania widoczne są w postaci złogów nawet kilka lat przed pojawieniem się dolegliwości w ciele. Lokalizuję i jednocześnie uciskam złogi, wyczuwalne pod skórą zgrubienia, żeby sprawdzić poziom bólu odczuwanego przez pacjenta. Na podstawie tak uzyskanych informacji ustalam protokół terapii.

Jak często odbywają się spotkania z pacjentem?

Pierwsze dwie-trzy sesje odbywają się co trzy-cztery dni. W tym czasie powinna już być wyraźna poprawa symptomów klinicznych i samopoczucia. Następnie sesje odbywają się coraz rzadziej. Mam dużo pacjentów, którzy przychodzą na sesje raz w miesiącu lub raz na półtora miesiąca dla podtrzymania efektów terapii, i to wystarczy.

Kto nie powinien korzystać z zabiegów?

Nie lubię mówić o przeciwwskazaniach, tylko o zaleceniach, których jest bardzo dużo. Nawet osoby w trakcie lub po chemioterapii korzystają z sesji refleksologii, która łagodzi uboczne skutki leczenia nowotworu. W codziennej praktyce lekarskiej na stałe korzystam z refleksologii naukowej, która dopełnia medycynę akademicką. Na szkoleniach uczę między innymi, że w przypadku sztucznej zastawki serca nie można stymulować na stopie obszaru odpowiadającego właśnie zastawce. Refleksolog stymuluje wtedy pozostałe obszary odruchowe bez skupiania się na tym konkretnym miejscu.

Jak to się stało, że pan, z wykształcenia lekarz, zajął się refleksologią?

Jeszcze w trakcie studiów na Uniwersytecie Barcelońskim w 1978 roku, gdy moja babcia zachorowała, refleksologia okazała się dla niej najbardziej skuteczną terapią. Od tego czasu prowadzę badania kliniczne, które dotyczą neurofizjologicznych podstaw działania refleksologii, opracowania precyzyjnych anatomicznie map refleksologicznych, a także klasyfikacji złogów, które nie są, jak sądziliśmy, kryształami, tylko materią organiczną i zbudowane są w 42 proc. z włókien nerwowych. W ciągu 40 lat przeanalizowałem refleksologicznie stopy ponad 70 tys. pacjentów w dwóch barcelońskich szpitalach. Były to osoby: poniżej 45. roku życia, z jedną chorobą w stanie ostrym potwierdzoną klinicznie i bez innych dolegliwości. Wśród przebadanych było m.in. 189 przypadków raka tarczycy. Obecnie prowadzę badania osób po transplantacji organów, by i pod tym kątem sprawdzić mechanizm działania refleksologii.

Czy są różne odmiany refleksologii?

Tak, istnieją różne odmiany refleksologii – niektóre z metod mają swoje mapy, inne nie. Ja na podstawie tysięcy badań klinicznych stworzyłem mapy, które znacznie różnią się od tych używanych w innych szkołach. W moich odkryciach zostało udowodnione, że oko zajmuje znacznie większą powierzchnię na stopie, a płuca dużo mniejszą niż w anatomicznej budowie dorosłej osoby. Proporcje wielkości tych organów odpowiadają organom u dziecka w łonie matki tuż przed narodzeniem. Zauważyłem również zjawisko rozproszenia charakterystyczne dla cienkiej tkanki grzbietu stopy. Wiele obszarów nakłada się na siebie, np. obszary odpowiadające trzustce, nerkom i jelitu cienkiemu, dlatego trzeba wiedzieć, jak je właściwie rozpoznawać, i stymulować z odpowiednim naciskiem. Dzięki moim badaniom mogę lepiej wytłumaczyć, dlaczego akurat taka siła nacisku jest właściwa i jak długo powinno się stymulować dany punkt czy obszar w trakcie sesji, a także jakie złogi są charakterystyczne dla danego organu na stopie.

Czy refleksologia jest uznawana przez konwencjonalną medycynę?

W krajach takich jak Niemcy, Szwajcaria, Izrael i Australia – tak. We Francji refleksolodzy mogą wykrywać choroby, ale nie mogą ich leczyć, co jest zaprzeczeniem istoty tej nauki. Bardzo trudno jest przekonać świat konwencjonalnej medycyny do refleksologii. Do tego trzeba twardych naukowych dowodów, których od lat dostarczam. Idealnym rozwiązaniem jest łączenie refleksologii z medycyną konwencjonalną, ale to nie zawsze jest możliwe. Jestem też homeopatą i wiem, że homeopatia we Francji, do tej pory bardzo popularna, przechodzi teraz ciężką próbę. Koncerny farmaceutyczne odkryły, że gdyby nie alternatywne metody leczenia, mogłyby sprzedawać o 40 proc. więcej lekarstw. Nie zamierzają z tego zrezygnować.

W jaki sposób refleksologia pomaga rozpoznać zaburzenia w pracy ciała, zwłaszcza gdy zawodzi medycyna konwencjonalna?

Najlepszym przykładem jest analiza stopy na podstawie złogów i odczuć bólowych nierównowagi układu nerwowego. Dzięki refleksologii naukowej jest to możliwe w ciągu kilkunastu minut.

Czy potrzebne są do tego specjalne narzędzia?

Wystarczy ręka, a dokładnie czubek palca, czasami kłykieć. W refleksologii naukowej stosujemy prostą metodę: naciśnij i przesuń. Przydatny jest też detektor, rodzaj szpikulca z końcówkami o różnej średnicy na obydwu końcach, który pozwala precyzyjnie znaleźć małe złogi.

Co można w ten sposób zobaczyć na stopie?

W zasadzie wszystko – kręgosłup, każdy organ, mięśnie, aorty, niektóre nerwy, np. nerw błędny. Można szczegółowo określić, który organ niedomaga. Oczywiście nie zastępuje to badań laboratoryjnych, prześwietleń i innych badań obrazowych, ale każda nierównowaga w organizmie znajduje odzwierciedlenie na stopach. Stopy nigdy nie kłamią – pokazują, gdzie jest dysfunkcja w organizmie i które organy potrzebują wsparcia.

Należy pamiętać, że refleksologię można również wykonywać na dłoniach i twarzy. Refleksologa działającego w najbliższej okolicy można odnaleźć na mapie.

Katarzyna Straszewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę