Znaleziono 0 artykułów
18.03.2022

Oscary: Ryzykowne fryzury i makijaże na czerwonym dywanie

18.03.2022
(Fot. Imax Tree)

Na galach i wielkich wyjściach zawsze sprawdzają się klasyka, glamour i styl złotej ery Hollywood. Ale każdemu zależy, żeby zrobić wokół siebie jak najwięcej szumu, a kontrowersja to najlepszy sposób na osiągnięcie tego celu. Zebraliśmy więc najbardziej ryzykowne fryzury i makijaże w historii rozdania Oscarów, a ich ostateczną ocenę pozostawiamy wam.

Winona Ryder w 2001 roku

Po pierwszym szoku, jakim jest rzucające się w oczy podobieństwo młodej Winony do jej koleżanki z planu „Stranger Things”, Mille Bobby Brown, można doznać drugiego. Gwiazda wygląda, jakby dopiero wróciła z imprezy (zaróżowione policzki i nos, smokey eye), a po drodze jeszcze zasiedziała się u przyjaciółki, która w ostatniej chwilę próbowała zrobić coś z jej włosami, tworząc z loków aktorki chaotyczną konstrukcję. Przy tym wszystkim Winona wygląda, jakby dobrze się bawiła. I to jest chyba najważniejsze.

(Fot. Getty Images)

Cher w 1986 roku

„Ryzyko” to drugie imię Cher, a totalne szaleństwo w oscarowych stylizacjach długo było jej znakiem rozpoznawczym. Królowa naked dressingu lat 80. zaprezentowała się w niezwykłej peruce-pióropuszu pozostającej w zgodzie z jej naturalnym kolorem włosów. Dzięki temu piosenkarka wyglądała, jakby na czerwony dywan przybyła prosto z karnawału w Rio de Janeiro.

(Fot. Getty Images)

Zendaya w 2015 roku

Pojawienie się młodej gwiazdy Disneya na czerwonym dywanie w dredach wywołało kontrowersje, bynajmniej nie ze względu na samą fryzurę, ale niewybredny komentarz Giuliany Rancic, współprowadzącej popularny program „Fashion Police”, która powiedziała, że nastoletnia aktorka wygląda, jakby „pachniała olejkiem paczuli albo ziołem”. Zendaya nie tak dawno odniosła się do tej sytuacji, podkreślając, jak bardzo stereotypowy i krzywdzący afroamerykańską społeczność był to komentarz. Na szczęście dziś podobne stwierdzenie nie przeszłoby nikomu przez usta.

(Fot. Getty Images)

Lady Gaga w 2019 roku

To jeden z najważniejszych momentów w karierze piosenkarki, która w 2019 roku odebrała Oscara w kategorii najlepsza piosenka filmowa za utwór „Shallow” z filmu „Narodziny gwiazdy”. Do historii przeszło jej wspólne wykonanie podczas gali razem z partnerującym jej w filmie Bradleyem Cooperem. Gaga w typowo hollywoodzkiej stylizacji zaskoczyła wszystkich mocną opalenizną, która nienaturalnie kontrastowała z platynowymi włosami. Złośliwi twierdzili, że w ten sposób gwiazda chciała ukryć nadprogramowe kilogramy, my jednak wolimy wersję, że powoli przygotowywała się już do roli temperamentnej Włoszki z filmu o familii Guccich.

(Fot. Getty Images)

Anne Hathaway w 2013 roku

To był słodko-gorzki wieczór dla ulubienicy amerykańskiej publiczności. Zaczął się od zmiany sukienki w ostatniej chwili (jak powiedziała w wywiadzie dla programu E! Hathaway, „nie wiedziała, co będzie miała na sobie na godzinę przed wyjściem”). Planowaną na ten dzień tiulową kreację od Valentino zamieniła na cukierkową sukienkę od Prady, by uniknąć bardzo podobnego projektu do tego, który miała na sobie jej koleżanka z planu Amanda Seyfried (suknie od Alexandra McQueena). Mowa o planie musicalowego filmu „Nędznicy”. Za tę rolę (dla drugoplanowej aktorki) Hathaway otrzymała Oscara. Jej krótkie włosy, które zwróciły uwagę wszystkich, były wynikiem autentycznego wejścia w rolę. W scenie, w której grana przez Anne Fantyna jest obcinana praktycznie na zero, aktorka nie zdecydowała się na perukę, pozwalając ściąć swoje włosy. Złota statuetka w pełni zasłużona.

(Fot. Getty Images)

Jennifer Lopez w 2002 roku

„Lets get loud… bold and beutfiul”, chciałoby się dodać do słynnego hitu piosenkarki. Lopez w 2002 roku postawiła na fryzurę w stylu vintage: królewsko zaczesaną do góry grzywkę i opadające równomiernie po bokach głowy loki. Bez wątpienia to fryzura z kategorii extra volume, choć mamy wrażenie, że lepiej byłoby postawić tylko na jeden element. Do grzywki wyprostować włosy lub pokręcić całość. W pierwszym wypadku uzyskany efekt byłby bardzo „posh”, w drugim dziewczęcy.

(Fot. Getty Images)

Taylor Hill w 2019 roku

Modelka pojawiła się na oscarowym after party w garniturze od Ralph & Russo i niezwykle mocnym, szmaragdowo-czarnym makijażu, którego mogłaby pozazdrościć jej dziś Julia Fox. W mocnym, inspirowanym męskim wyglądem looku zabrakło odrobiny konsekwencji. Włosy zaczesane na gładko zrobiłyby jeszcze większe wrażenie.

(Fot. Getty Images)

Scarlett Johansson w 2005 roku

Gwiazda pojawiła się w Los Angeles w romantycznej fryzurze niczym z „Dumy i uprzedzenia” (albo jakbyśmy napisali bardziej współcześnie, z „Bidgertonów”), całość ozdobiła diademem w stylu księżnej, co w sumie stworzyło elegancki, ale wciąż niepozbawiony dziewczęcości look. Gdzie zaskoczenie? Gdy aktorka obróciła się tyłem do fotografów, zaprezentowała „gorsetowe” wiązanie na tej partii włosów. Nie do końca był to element konstrukcji, bo widać, że kosmyki umocowane są na szpilkach. Wybór rudej wstążki jako dodatkowej ozdoby może więc zaskakiwać.

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)

Gwyneth Paltrow w 2002 roku

Jedną z pułapek smokey eye jest efekt zmęczonego wyglądu. Dzieje się tak, gdy cera w takim makijażu nie ma jednolitego koloru, a wybrane cienie nie kontrastują z tęczówką. Wpadła w nią Gwyneth – w jej looku z czerwonego dywanu brakuje świeżości, ma za to bardzo grungeowy charakter. Gdyby nie słowiański warkocz i barokowa biżuteria (co za mieszanka stylów!), całość z grafitowym topem mogłaby się obronić.

(Fot. Getty Images)

Tilda Swinton w 2008 roku

Aktorka na czerwonym dywanie zaskoczyła wszystkich przyzwyczajonych do jej charakterystycznego blond płomiennym kolorem włosów. Sama zaskoczona była za to, gdy w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa padło jej imię. Gwiazda otrzymała Oscara za rolę w filmie „Michael Clayton”. W takim wydaniu na czerwonym dywanie mogliśmy zobaczyć ją jeszcze tylko raz podczas Berlinale w 2010 roku. Wtedy jej rude włosy wpadały w odcień neonowego pomarańczu. Tilda zawsze będzie wyglądać jak postać nie z tego świata i za to ją uwielbiamy!

(Fot. Getty Images)

 

Agnieszka Zygmunt
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę