Znaleziono 0 artykułów
21.04.2022

Andie MacDowell: Hollywood potrzebuje kobiecych historii

21.04.2022
Andie MacDowell (Fot. Daria Kobayashi Ritch)

Nie panikuje na słowa „starość” czy „dojrzałość”. Jest po sześćdziesiątce i celebruje to. – Ja starzenie się afirmuję. Nie odmładzam się na siłę, nie staram się wyglądać młodo, tylko zdrowo – mówi.

Andie przestała farbować włosy w czasie pandemii. Wbrew zaleceniom menedżera. Chyba nie spodziewała się, że jej naturalne srebrzyste loki wywołają tak duże poruszenie. – Ja siebie taką lubię, więc cieszę się, że w Cannes spodobało się to też innym – mówi.  – Festiwal filmowy był świętem, po wielu miesiącach zamknięcia w domu cudownie znów znaleźć się na czerwonym dywanie – dodaje aktorka, która na Lazurowe Wybrzeże pojechała na zaproszenie L’Oréal Paris.

Z francuską marką L’Oréal Paris jest związana od ponad 35 lat. Gdy w połowie lat 80. występowała w pierwszych kampaniach – lakieru do paznokci, podkładu i palety cieni – cieszyła się dużym powodzeniem jako modelka, miała na koncie okładki dla brytyjskiego, francuskiego i włoskiego „Vogue’a”, jednak wciąż czekała na przełom w karierze filmowej. – Ostatnio na którejś z sesji pokazywałam ekipie dawną reklamę Calvina Kleina, w której brałam udział. Miałam wtedy 23 lata i twarz dziecka – śmieje się. W spocie mówiła z silnym południowym akcentem. Zaledwie dwa lata wcześniej – w 1979 roku – przeprowadziła się z rodzinnej Karoliny Południowej do Nowego Jorku. Gdy mówię Andie, że Charleston to jedno z moich ukochanych miejsc, radzi, żebym następnym razem odwiedziła tamtejszy sklep z biżuterią i cukiernię, które prowadzą jej kuzynki. Ona za najpiękniejsze miasto na świecie uważa Paryż, gdzie przez półtora roku mieszkała, pracując jako modelka, potem chętnie zabierała tam dzieci, a dziś często wraca z L’Oréal Paris.

(Fot. Daria Kobayashi Ritch)

Macierzyństwo ponad karierę

Jako trzydziestolatka za „Seks, kłamstwa i kasety wideo” z 1989 roku, swój trzeci film, dostała nominację do Złotego Globu. Przestała biegać na castingi do kampanii, bo rozdzwoniły się telefony od reżyserów. W tym samym czasie założyła rodzinę z modelem Paulem Qualleyem – Justin urodził się w 1986 roku, Rainey w 1990 roku, a najmłodsza Margaret – cztery lata później. W 1991 roku, po intensywnym czasie na planie trzech filmów jednocześnie, doszła do wniosku, że nie chce poświęcać się dla kariery. – Macierzyństwo zawsze było dla mnie najważniejsze – mówi. Dziś na Instagramie publikuje zdjęcia z przeszłości. „Byłam za młoda, żeby podjąć świadomą decyzję o posiadaniu dzieci, ale cieszę się, że tak wyszło” – pisze o pierworodnym synu. Mówi o sobie „hippie mom”. Syna i córki wychowywała tak samo – blisko sztuki, a daleko od telewizora. Wszyscy od najmłodszych lat występowali na scenie, chodzili na balet i uprawiali sport. Teraz jej dzieci są rozsiane po Stanach. Syn wybrał życie na ranczu w Montanie, gdzie hoduje krowy i łowi ryby. Rainey, aktorka i wokalistka znana jako Rainsford, mieszka w Los Angeles, niedaleko domu Andie na Hollywood Hills. Na życie w Nowym Jorku zdecydowała się Margaret, jedna z ulubienic Quentina Tarantino. 

(Fot. Daria Kobayashi Ritch)

Razem na planie

Z córką Andie spotkała się na planie „Sprzątaczki”, serialu Netfliksa, w 2021 roku. – Pracowaliśmy od rana do nocy, nawet w czasie śnieżycy. Wtedy musieliśmy pod kostiumem nosić kilka par kalesonów – śmieje się aktorka. Serial powstał na podstawie wspomnień Stephanie Land (wydanych w Polsce przez wydawnictwo Czarne), która pracowała jako pomoc domowa za minimalną stawkę, żeby utrzymać siebie i córkę, scenariusz napisała Molly Smith Metzler (autorka „Orange Is The New Black”), reżyserowały cztery kobiety, a pieniądze wyłożyła Margot Robbie, właścicielka studia Lucky-Chap Entertainment. – Zapotrzebowanie na kobiece historie w Hollywood jest coraz większe. To daje nadzieję na długo oczekiwane równouprawnienie – mówi Andie. Margaret gra Alex, tytułową rolę, Andie drugoplanową, ale za to postać jej matki, Pauli. – Paula przez nieleczoną chorobę dwubiegunową nie kontroluje swojego zachowania. Nie jest dobrą matką, ale kocha córkę najlepiej, jak potrafi. Dałam jej serce: ekspresję, humor, lekkość. Przyjemnością było granie kogoś niedoskonałego, złamanego, prawdziwego – opowiada.

(Fot. Daria Kobayashi Ritch)
(Fot. Daria Kobayashi Ritch)

Z dojrzałością jest wszystko w porządku

W „Sprzątaczce po raz pierwszy zagrała swoją rówieśniczkę – dziś jest po sześćdziesiatce. – Do tej pory proponowano mi role pięćdziesięciolatek. Czułam, że grając młodsze bohaterki, niejako przyznaję, że kobiety z wiekiem przestają być wartościowe – tłumaczy. Choć Andie nauczyła się „ignorować osoby, które nie szanują dojrzałości”, w Hollywood ageizm wciąż jest powszechny. 

Andie nie godzi się na używanie słowa „akceptacja” w kontekście starzenia się. – To sugeruje, że coś jest z dojrzałością nie w porządku. Ja starzenie się afirmuję. Nie odmładzam się na siłę, nie staram się wyglądać młodo, tylko zdrowo. Ktoś kiedyś zapytał mnie, jak to jest tracić piękno. Oburzyłam się. Utarło się, że mężczyźni z wiekiem stają się bardziej interesujący, a my wręcz przeciwnie. To szkodliwy stereotyp, w który kobiety uwierzyły. Trzeba zmienić ten sposób myślenia – mówi. 

To przekonanie spójne z legendarnym hasłem L’Oréal Paris: „Ponieważ jesteś tego warta”. – To potężny przekaz. Dla mnie oznacza radość z miejsca, w którym jestem teraz w życiu – mówi. Odnalazła niezależność bez mężczyzny u boku, z dorosłymi dziećmi, w otoczeniu przyjaciół. – Kilka lat temu trudno mi było pogodzić się z tym, że dzieci się wyprowadziły. Wcześniej wypełniały większość mojego czasu. Ale odkryłam nową siebie – dojrzałą kobietę, która nie daje córkom i synowi rad, tylko wolność – mówi. Niezależności emocjonalnej nie gwarantują jej ani pieniądze, ani sukcesy, tylko relacje. – Musisz mieć trzy osoby, a może pięć, do których zawsze możesz zadzwonić. Ja nowe przyjaźnie zawieram na szlaku. Wspólne wędrówki traktuję jak medytację – mówi. 

(Fot. Daria Kobayashi Ritch)

Artykuł o Andie MacDowell ukazał się w magazynie „Vogue Polska” w październiku 2021 roku. Wiele innych inspirujących treści znajdziecie w aktualnym wydaniu. Do kupienia w salonach prasowych oraz na Vogue.pl.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę