Znaleziono 0 artykułów
30.06.2021
Artykuł sponsorowany

Creamy: Polska pielęgnacja, haitańskie rytuały

30.06.2021
Fot. Materiały prasowe

Założycielką Creamy jest Zofia Pinchinat-Witucka, która ma polskie i haitańskie korzenie. Karaibskie wyspy miały więc wpływ na estetykę Creamy i na skład kosmetyków. Znak w logo jest inspirowany veve, czyli symbolem bogini miłości Erzulie. Ważne w komunikacji wizualnej marki są przedstawiające egzotyczną przyrodę obrazy namalowane przez haitańskiego artystę.

Zofia Pinchinat-Witucka prowadzi Fundację Polska-Haiti, która od 2010 r. wspiera lokalną społeczność na wyspie. Ważne są dla niej dbałość o środowisko i zasady fair trade.

Kosmetyki Creamy są tworzone przez kobiety z myślą o kobietach.

Moringa: Podstawowy składnik kosmetyków Creamy ma właściwości odżywcze i lecznicze

Co wyróżnia kosmetyki Creamy? Niemal w 100 proc. składają się z naturalnych składników. Sprowadzane z Haiti nierafinowane oleje i inne naturalne komponenty zostały połączone zgodnie z nowoczesną wiedzą naukową. W DNA marki jest olej moringa pochodzący z haitańskiego drzewa długowieczności. Haitańczycy od pokoleń stosują go do pielęgnacji skóry i włosów, które na Karaibach są narażone na intensywne działanie słońca.

Drzewo moringa ma liście podobne do robinii akacjowej i strączki przypominające fasolkę szparagową z nasionami, z których tłoczony jest olej. Skąd wziął się zachwyt tą rośliną? Olej moringa jest odżywczy i leczniczy, należy do superżywności i jest bombą odżywczą dla ciała. Ma w składzie 25 razy więcej żelaza niż szpinak, 17 razy więcej białka niż mleko krowie, siedem razy więcej witaminy C niż pomarańcze i cztery razy więcej witaminy A niż marchew. Moringa jest też bogata w białko i witaminę E. Zawiera więc pakiet najważniejszych antyoksydantów i witamin młodości dla skóry. Ma też właściwości bakteriobójcze.

W kosmetykach marki Creamy moringę można znaleźć zarówno w olejach, jak i w składzie kremów.

Fot. Materiały prasowe

Oczyszczanie: Pierwszy krok pielęgnacji według marki Creamy

Kosmetyki Creamy są skoncentrowane na składnikach aktywnych. Żaden komponent nie jest w nich przypadkowy. Jak wygląda przepis na piękną skórę według Creamy? Podstawą pielęgnacji są cztery kroki: oczyszczanie skóry, tonizacja, odżywianie oraz joga twarzy i masaże. Swoją drogą Zofia Pinchinat-Witucka jest mistrzynią masażu.

– Chcemy, aby nasze klientki czuły, że ich skóra się poprawia. Wierzymy w rytuały pielęgnacji haitańskiej, które w dużej mierze opierają się o olejowanie ciała. Szczególne znaczenie ma olej MORINGA, który wykorzystujemy w wielu produktach. Znając potrzeby Polek, dodajemy też inne oleje, tak aby mogły dobrać produkt do kondycji i rodzaju skóry – mówi założycielka marki Creamy.

Oczyszczanie według Creamy polega na zastosowaniu olejku do mycia twarzy KALAHARI PURE (do cery tłustej lub mieszanej) albo MORINGA PURE (do cery suchej i normalnej). Olejek wmasowuje się w skórę. Po dodaniu wody zmienia się w delikatną emulsję, która zmywa ze skóry nadmiar sebum, zanieczyszczenia i resztki kosmetyków. Można go stosować do mycia, a także do demakijażu twarzy i oczu. MORINGA PURE oczyszcza nawet skórę wrażliwą i podrażnioną. Nie wysusza, nie uszkadza, nie pozostawia uczucia ciężkości.

Tonizacja przygotowuje skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych

Drugim etapem pielęgnacyjnym w rytuale Creamy jest tonizacja skóry, czyli przywrócenie jej odpowiedniego pH po to, by składniki aktywne docierały do głębszych warstw skóry. W tym celu zostały stworzone hydrolaty i esencje, czyli wody kwiatowe lub roślinne. To efekt uboczny destylacji, ma zbawienne właściwości dla skóry.

Fot. Materiały prasowe

Jeśli skóra jest przesuszona, szorstka i odwodniona, pomoże Nawilżająco-Tonizująca Esencja HYDRO RICE. Przywraca odpowiednie pH, tonizuje, długotrwale nawilża, zabezpiecza przed czynnikami zewnętrznymi, sprawia, że skóra odzyskuje równowagę. Jest to możliwe dzięki połączeniu fermentowanej wody ryżowej, hydrokoloidalnej matrycy z amylopektyną z ryży, hydrolizowanego kwasu hialuronowego oraz pantenolu. – Paradoksalnie podstawą olejowania jest dobre nawilżenie skóry i przywrócenie jego pH. Stosowanie hydrolatów i esencji jest w tym szalenie pomocne – tłumaczy Zofia Pinchinat-Witucka. – Nie rozwadniamy tych produktów. Zawierają w 100 proc. składniki aktywne. Są roślinne, wegańskie i naturalne.

Jak powinno wyglądać tonizowanie cery mieszanej? Przy skórze ze zwiększoną produkcją sebum najlepiej jest wybrać Tonizująco-Regulującą esencję ROSE RICE. Bazuje na fermentowanej wodzie ryżowej o intensywnym działaniu nawilżającym. Oprócz niej w składzie produktu są ściągający pory oraz redukujący wydzielanie sebum ekstrakt z róży Eijitsu, prebiotyk, hydrolat z neroli i oczaru, ferment rzodkwi (zmniejszający widoczność niedoskonałości) i ekstrakt z mięty. Esencja reguluje pracę gruczołów łojowych, odświeża skórę i delikatnie chłodzi oraz zmniejsza widoczność niedoskonałości. Skóra po jej użyciu jest nawilżona, miękka i gotowa do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.

Fot. Materiały prasowe

Odżywianie skóry według Creamy

Po tonizacji czas na bogate w naturalne składniki aktywne olejowe serum do twarzy Creamy. Najlepszą inwestycją w dłuższą młodość skóry i jej lepszą kondycję jest przeciwstarzeniowe serum olejowe do twarzy OPUNTIA. Zawiera olej z opuncji figowej, który jest hitem wśród naturalnych składników anti-aging. Oprócz niego w składzie są nawilżający ekstrakt z solirodu zielnego, rozświetlająca cerę olejowa witamina C i ujędrniający oraz przeciwzmarszczkowy koenzym Q10. Serum pomaga dbać o elastyczność skóry, zapobiega powstawaniu przebarwień i rozjaśnia te już istniejące, wygładza zmarszczki i zapobiega uczuciu suchości i ściągnięcia skóry.

Jeśli skóra wymaga regeneracji, wzmocnienia, wygładzenia i nawilżenia, do pielęgnacji twarzy szyi i dekoltu można włączyć lub stosować oddzielnie olej MORINGA. Sprawdza się także przy automasażu. Odżywia, wygładza i zmiękcza skórę. Przywraca komfort suchej dojrzałej skórze. Bardzo wymagającej przesuszonej skórze pomoże krem MORE MORINGA, który nawilża, wygładza i zapobiega przesuszeniu. Zawiera nierafinowany, tłoczony na zimno olej moringa, hydrolat lipowy i ceramidy. Sprawdza się w codziennej pielęgnacji.

Automasaż twarzy poprawia jakość skóry

Zofia Pinchinat-Witucka podkreśla, że równie ważne jak składniki odżywcze, są gesty związane z aplikacją kosmetyków. Znalazła autorski sposób na automasaż oraz jogę twarzy, które w połączeniu z bombą witaminowo-odżywczą – jaką są kosmetyki Creamy – dają spektakularne efekty.

Automasaż poprawia ukrwienie i mikrokrążenie w twarzy, aktywuje mięśnie, co pozwala pracować nad owalem, pomaga usunąć obrzęki i opuchliznę, wygładzać i napinać skórę. A na dodatek – co też jest niezwykle ważne – koi i relaksuje.

Na stronie Creamy.pl można znaleźć instruktaż – wstęp do automasażu, a także wykupić wyzwanie tygodniowego autorskiego masażu założycielki Creamy. Poprawia on jakość skóry, podobnie jak bajeczne i pachnące kosmetyki marki.

Maria Kowalczyk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę