Znaleziono 0 artykułów
03.10.2021

Love stories: Hailey Baldwin i Justin Bieber

03.10.2021
Justin i Hailey Bieber (Fot. Getty Images)

„Nie płacz, kochanie – mówił Justin Bieber do żony, gdy wchodzili na galę MET 2021 w Nowym Jorku. – Kocham cię”. Hailey Bieber nie mogła jednak powstrzymać emocji. Tłumnie zgromadzeni fani jej męża skandowali: „Selena, Selena, Selena!”. Choć Hailey i Justin są małżeństwem od 2018 roku, fani wciąż uważają za miłość jego życia Selenę Gomez i dają temu wyraz – w realu i online. To jeden z kosztów popularności – Hailey ma na Instagramie ponad 37 mln obserwatorów, a Justin prawie 200 mln.

Pierwsze spotkanie

Po raz pierwszy spotkali się w 2009 roku za kulisami programu „The Today Show”. Piosenkarz miał wtedy 15 lat i był już idolem nastolatek. 13-letnia Hailey była jego fanką. Do studia zabrał ją ojciec Stephen Baldwin wywodzący się ze słynnego aktorskiego klanu Baldwinów.

Na nagraniu z tamtego dnia widać nieśmiałą, wyraźnie spiętą Hailey i uśmiechniętego Justina. Raczej nie myśleli wówczas o ślubie. Dwa lata później tata zaaranżował spotkanie po premierze filmu o Bieberze. Młodzi chwilę rozmawiali, zrobili sobie zdjęcie. Ale ona wciąż była podlotkiem, a on już miał dziewczynę – związek z Seleną Gomez wydawał się poważny.

(Fot. Getty Images)

Hailey Baldwin pozostawało bycie fanką. Sprawdzała się w tej roli znakomicie, kibicowała nawet jego związkowi z Gomez. „Nieważne, co o nich mówią, Justin i Selena są ucieleśnieniem nastoletnich marzeń o pierwszej miłości!” – napisała na Twitterze po kolejnych atakach na gwiazdorską parę. Trzeba pamiętać, że relacja Biebera i Gomez była niemal transmitowana w mediach. Przez cztery lata zrywali i schodzili się na oczach fanów. Definitywnie rozstali się dopiero jesienią 2014 roku, choć i tak ich drogi co pewien czas się przecinały.

W 2014 roku Bieber przyjął chrzest i zaczął chodzić do kościoła. Nierzadko z Kendall Jenner, bo zżył się wówczas z rodziną Kardashian-Jenner. Z Kendall chodzili też na imprezy i do restauracji, a we wspólnych wyjściach coraz częściej towarzyszyła im Hailey Baldwin. Była już wtedy bliską koleżanką Kendall, obie pracowały jako modelki. Po kilku miesiącach Bieber częściej widywany był z Baldwin niż Jenner.

Przyjaźń czy kochanie?

(Fot. Getty Images)

Do mediów trafiało coraz więcej ich wspólnych zdjęć zrobionych przez paparazzi. „Jesteście parą?” – pytali fani Justina na Instagramie. On milczał, aż wreszcie opublikował zdjęcie z Hailey. Podpis nie pozostawiał złudzeń – to nie jest miłość: „Gdybym był zakochany, od razu byście o tym wiedzieli. Z Hailey tylko się przyjaźnimy”.

Baldwin zapytana przez dziennikarkę telewizyjną o Justina uśmiechała się, kręciła głową i zapewniała, że łączy ich jedynie bliska przyjaźń.

Gorąco zrobiło się w styczniu 2016 roku, gdy Bieber wrzucił na Instagram zdjęcie, na którym całuje się z Hailey. Zaczęły się spekulacje: podobno spędzili razem sylwestra na imprezie u Leonarda DiCaprio, podobno nie mogli się od siebie oderwać, podobno są parą. Oni milczeli.

Dopiero miesiąc później Justin udzielił dużego wywiadu magazynowi „GQ”. Zapytany, czy Hailey jest „tylko przyjaciółką, z którą czasem się całuje”, odparł: – Tak, coś w tym stylu. Dodał, że jest mu niezwykle bliska i że wspólnie spędzają mnóstwo czasu. Razem przyszli zresztą na ten wywiad, Hailey siedziała obok i słuchała, jak bardzo piosenkarz nie chce angażować się w związek.

(Fot. Getty Images)

– Mam w tym momencie bardzo dużo zobowiązań, dziewczyna byłaby tylko kolejnym z nich. Nie chcę, by cokolwiek mnie teraz wiązało. Jestem zbyt obciążony. Nie chcę też zaczynać niczego poważnego, by nikogo nie zranić. Kiedyś krzywdziłem innych, mówiąc rzeczy, których nie czułem, tylko po to, by ich uszczęśliwić. Dlatego teraz nie chcę robić nic na siłę, nie chcę się z niczym spieszyć.

Być może jednak myślał o Baldwin poważnie, bo nagle zapytał: – A co, jeśli Hailey zostanie kiedyś moją żoną? Wiem, że jeżeli z czymkolwiek się pospieszę i niechcący ją skrzywdzę, to już na zawsze będzie przeze mnie skrzywdzona. (…) A nie chcę jej skrzywdzić.

Tego samego dnia Baldwin rozmawiała z dziennikarzami telewizji E! Oczywiście musiała odpowiadać na pytania o Biebera. – Nie spotykam się z Justinem na wyłączność. Zresztą on za chwilę rozpoczyna światową trasę koncertową. Ale niespecjalnie mam ochotę o tym opowiadać. To, co dzieje się między nami, to sprawa prywatna.

Miłość z Instagrama

(Fot. Getty Images)

Kilka miesięcy później Hailey przestała obserwować Justina na Instagramie. W dzisiejszych czasach to więcej niż zerwanie. Co się stało? Nie wiadomo. Po latach, już jako żona Biebera, przyznała, że był to wyjątkowo trudny czas w ich życiu. – Wydarzyło się wtedy między nami dużo złego. Wiele z tych rzeczy wciąż musimy przepracować – mówiła dla amerykańskiego „Vogue’a”.

Lato 2016 roku: Hailey unika miejsc, w których mogłaby spotkać Justina. Nie komentuje jego wakacyjnych flirtów. Milczy, gdy w mediach pojawiają się zdjęcia piosenkarza obejmującego Sophię Richie i gdy – jakiś czas później – okazuje się, że Justin znów spotyka się z Seleną Gomez.

Z kolei Hailey publikuje na Instagramie coraz seksowniejsze zdjęcia, jej kariera modelki wspaniale się rozwija. Gdy w maju 2018 roku pojawia się na gali MET w bladoniebieskiej sukni projektu Tommy’ego Hilfigera i z różowymi pasemkami, zostaje okrzyknięta ikoną stylu. Uwadze mediów nie umyka fakt, że na czerwonym dywanie towarzyszy jej nowy idol nastolatek – Shawn Mendes. Ale to ich jedyne wspólne wyjście. Dwa miesiące później Hailey jest już zaręczona z Justinem.

Ślub – i co dalej?

W czerwcu 2018 roku spotkali się na mszy w swoim ulubionym kościele w Miami. Justin do dziś powtarza, że miłość Hailey jest jego błogosławieństwem. – Gdy ją zobaczyłem, zrozumiałem, jak potwornie mi jej brakowało i jak bardzo ją kocham. Uświadomiłem sobie też, jak pozytywny miała na mnie wpływ – opowiadał Bieber w „Vogue’u”. – Poczułem, że Hailey jest tą osobą, której przez całe życie szukałem. Baldwin wyznała, że wtedy nie żywiła już do Justina urazy. Dlatego ucieszyła się na jego widok i od razu go przytuliła. Powiedziała, że znów mogą być przyjaciółmi. Na te słowa Bieber zareagował tak, jak bohaterka grana przez Margot Robbie w „Wilku z Wall Street” – uniósł brew i odparł: My nie będziemy przyjaciółmi. Wiedział już, że Hailey jest dla niego kimś więcej. I nie zamierzał stracić jej po raz drugi.

10 lipca 2018 roku Justin ogłosił na Instagramie, że poprosił Hailey o rękę i został przyjęty. W podpisie pod zdjęciami nazwał narzeczoną „miłością życia”. 13 września panna Baldwin została panią Bieber. Gdyby nie czujni paparazzi, nikt by się o tym nie dowiedział – zrobili zdjęcia, gdy świeżo upieczeni małżonkowie opuszczali nowojorski urząd stanu cywilnego, trzymając dokument potwierdzający zawarcie małżeństwa. Do młodej pary zaczęły spływać gratulacje, ale Hailey i Justin milczeli. Dopiero miesiąc później Baldwin zaistniała na Instagramie jako Bieber.

(Fot. Getty Images)

Po roku wzięli ślub w kaplicy i zorganizowali wesele dla rodziny oraz zaprzyjaźnionych gwiazd. 30 września 2019 roku zaprosili gości do Bluffton w Karolinie Południowej, byli tam m.in. Kendall Jenner, supermodelka Joan Smalls czy wieloletni menedżer Biebera, Scooter Braun. Hailey założyła białą koronkową suknię marki Off-White z odkrytymi plecami i tiulowym welonem, na którym wyhaftowano „Póki śmierć nas nie rozłączy”. Na przymiarki pod okiem Virgila Abloha, dyrektora kreatywnego Off-White, latała do Mediolanu.

Trudno powiedzieć, czy można żyć szczęśliwie, będąc stale obserwowanym przez 200 mln ludzi. Zwłaszcza że nie wszyscy są życzliwi. O nim mówią, że robi byle jaką muzykę, o niej – że żadna z niej modelka, sławę zawdzięcza tylko jemu, no i – to najpoważniejszy zarzut – nie jest Seleną Gomez.

Incydent z tegorocznej gali MET nie jest pierwszym ani zapewne ostatnim tego rodzaju. Hailey, jak się okazuje, znalazła sposób, by ukryć zakłopotanie – ciemne okulary. Paradoksalnie akcesorium, za którym chciała się schować, dodało jej wyrafinowania. Pani Bieber była na wszystkich liczących się listach najlepiej ubranych gwiazd tej imprezy.

Natalia Hołownia
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę