Znaleziono 0 artykułów
25.08.2021

Sława, upadek, ucieczka - krótka historia Arkadiusa

25.08.2021
Arkadius z modelką na londyńskim tygodniu mody w 20001 roku/Fot. East News

W przeddzień premiery serialu audio o Arkadiusie szkicujemy jego losy. To tylko przystawka do pierwszego odcinka "Supernowej", którego możecie słuchać w naszej aplikacji. Cały serial do odsłuchania na Audioteka.pl - nowe odcinki co tydzień. Rozmowę z twórcami znajdziecie w papierowym wydaniu.

Skąd się wziął Arkadius?

Arkadius, a w zasadzie Arkadiusz Weremczuk, urodził się w 1969 roku w małym mieście Parczew, na malowniczej Lubelszczyźnie. Studiował w pedagogikę w Krakowie, ale studia rzucił. Znalazł gdzieś informację, że Yves Saint Laurent też pochodził z małego miasteczka. Tym zachęcony, wyjechał za granicę, by zarobić na studia, a potem do Londynu. Podobno jako pierwszy w historii projektant zza żelaznej kurtyny zaaplikował na Saint Martins. 

Gdzie zaczęła się jego kariera?

Na Saint Martins Arkadius dość szybko został zauważony. Musiał zarabiać na kolejne semestry, więc w czasie nauki pracował – w zasadzie non stop i od początku. Wieść o jego talencie szybko rozniosła się także poza szkołą. W 1999 roku obronił dyplom i zebrał świetne recenzje od najbardziej wpływowych krytyków mody. Natychmiast zaczął ubierać Isabellę Blow i wpływowe, majętne przedstawicielki brytyjskiej arystokracji. Naturalnie przeskoczył do pierwszej ligi lokalnych couturierów, podniósł ceny, zyskał sponsorów, szył dla celebrytów.

Jakie były jego kolekcje?

Arkadiusa porównywano (i porównuje się do dziś) do Alexandra McQueena czy Johna Galliano. Jego styl pasował idealnie do przełomu wieków – był teatralny, kontrowersyjny, przełamywał tabu, szukał nowych środków wyrazu, a przy okazji był popisem krawiectwa. Jego debiutancka kolekcja na wiosnę-lato 2000 „Lucina O!” kręciła się wokół misterium porodu. Show zamykała modelka z zakrwawionym kroczem białej sukni. Później powstawały: słynna „Paulina” inspirowana polskim folklorem z rodzinnych stron Arka i nazwana po jego babci „Virgin Mary Wears the Trousers” – pełna symboli z różnych religii, i „United States of Mind” – z mariażem flag amerykańskich, gwiazd Dawida i arabskich znaków. Wszystkie stanowiły komentarz do współczesnej kultury i konfliktów, nie tylko politycznych, ale i tych światopoglądowych. Na londyńskim tygodniu mody Arkadius pokazał w sumie 10 kolekcji.

Dlaczego Arkadius wrócił do Warszawy?

Sława Arkadiusa szybko dotarła do Polski. „Nasz” zrobił imponującą karierę za granicą, wszyscy chcieli zobaczyć go w kraju. Miał być kompresem na lokalne kompleksy i powiewem świeżej zachodniej energii. Początkowo Arkadius łączył pracę w Wielkiej Brytanii i w Warszawie, aż w końcu znalazł inwestora, który namówił go do przeprowadzki i otwarcia butiku prêt-à-porter na Mokotowskiej. Tak powstała firma Anarchy Jeans – konceptualna, ale dostępna cenowo marka T-shirtów i spodni. Początkowo sklep przyciągał tłumy – na imprezach i zakupach bywała tam cała śmietanka świata mody. Szybko zaczęły się jednak problemy finansowe, a pochłonięty nimi Arkadius zaniedbał londyńskie kolekcje. Zadłużoną firmę zamknął komornik

Dlaczego Arkadius przestał projektować?

Arkadius tonął w długach. Okazało się, że choć w firmie nie zajmował się finansami, to na nim ciąży obowiązek spłaty milionowego długu. Inwestor się zmył, prasa, wcześniej zakochana w Arkadiusie, odwróciła się od niego na pięcie, podobnie wielu współpracowników i przyjaciół. Projektant wpadł w depresję i zniknął, by wkrótce wyruszyć w daleką podróż. Objechali wspólnie pół świata, aż w końcu Weremczuk poczuł, że znalazł swoje nowe miejsce na ziemi w mieście Salvador w Brazylii. Tam osiadł i zajął się projektowaniem mebli i wnętrz, fotografią i działalnością artystyczną. Nie chciał rozgłosu ani reklamy – bał się, że wraz z popularnością wrócą problemy przeszłości.

Próby reaktywacji marki

Mimo to ciągnęło go do mody. Wracał już kilkukrotnie. Ogłosił śmierć dawnego Arkadiusa i odrodził się pod pseudonimem AFKAA (Artist Formerly Known as Arkadius). Założył markę P-iFashion (skrót od Politically Incorrect Fashion). Miała działać jak galeria sztuki – na stronie internetowej pojawiały się pojedyncze egzemplarze ubrań i dodatków. Był 2015 rok – nagle po dekadzie Arkadiusa można było zobaczyć w polskich śniadaniówkach, znów udzielał wywiadów prasie. Marka szybko przestała jednak funkcjonować, dziś jej domenę ktoś przejął. Na jej stronie wiszą pozbawione sensu teksty o modzie – na pierwszy rzut oka wyglądają jak dzieło botów. Po zamknięciu Pi-Fashion Arek pokazał jeszcze jeden modowy projekt – Naked Fashion. Nie kolekcję, a manifest z nagimi modelkami na zdjęciach. To był jego komentarz do nadmiernej konsumpcji mody i próżności tego świata. Znowu przepadł. Co dzieje się z nim dziś, dowiemy się dopiero z finału serialu audio „Supernowa”. Wiadomo, że wciąż przebywa w Salvadorze – tam, by z nim porozmawiać, wybrali się twórcy dokumentu.

Fot. materiały prasowe

Premiera serialu audio już jutro. Pierwszego odcinka będzie można słuchać przez miesiąc w aplikacji Vogue Polska.

Kamila Wagner
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę