Znaleziono 0 artykułów
05.03.2019

Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020: Krawiectwo doskonałe

Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. ImaxTree)

 – Chcę, aby ludzie bali się kobiet, które ubieram – zwykł mówić Alexander McQueen. A gdyby tak ich siła polegała na tym, że wzbudzają respekt, a nie strach? Intrygują? Są pełne energii, ale twórczej, a nie destrukcyjnej? Sarah Burton, która objęła stery domu mody w 2010 roku, na pewno zadała sobie choć jedno z tych pytań. Zdemokratyzowała bowiem markę, nie pozbawiając odejmując jej ani krzty artyzmu. Uczyniła ją subtelniejszą, nie rezygnując przy tym z mocnych konstrukcji i wbijającego w fotel krawiectwa.  

Macclesfield w hrabstwie Cheshire, w północno-zachodniej Anglii. Niecałe 51 tysięcy mieszkańców i niechlubny tytuł „najmniej kulturalnej gminy w Wielkiej Brytanii”, który nadał mu w 2004 roku „The Times”. To tam, w 1974 roku przyszła na świat Sarah Jane Heard (po mężu Burton). Piastująca od 2010 roku stanowisko dyrektor kreatywnej domu mody Alexander McQueen projektantka, przygotowania do tworzenia kolekcji na jesień-zimę 2019-2020 zaczęła od wizyty w rodzinnej miejscowości. Wraz z nową odsłoną marki powraca jednak nie tylko do swoich korzeni. Na warsztat bierze tradycję północno-angielskiego krawiectwa,  charakterystyczne dla tamtych regionów tkaniny i kulturę. Subkulturę punków traktuje się tu z równie dużym szacunkiem, co działalność sufrażystek.

Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. ImaxTree)
Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. Imax Tree)

Kobieta marki McQueen jawi się w tym sezonie jako księżniczka, która przechodzi na ciemną stronę mocy. Nie stroni od przerysowanych kreacji godnych czerwonych dywanów i królewskich dworów, ale z równie dużą pewnością siebie i swobodą nosi ostro skrojone płaszcze, garnitury z wełny, suknie wykonane z przypominających blaszki cekinów, czy punkową biżuterię, która ozdabia jej talię, szyję i uszy. Jest energetyczna, ale nie wzbudza strachu. Raczej intryguje i  hipnotyzuje, a gęsia skórka, którą wywołuje u osób z otoczenia, wynika bardziej z pożądania niż z jej destrukcyjnej natury.

Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. ImaxTree)
Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. Imax Tree)

Taki efekt nie byłyby możliwy, gdyby nie mistrzowski warsztat krawiecki Burton i jej pieczołowitość w doborze detali.  Garnitury są idealnie skrojone i posiadają falbaniaste, asymetryczne drapowania lub kontrastowe rękawy z bufkami. wykonane ze wściekle różowej jedwabistej tafty. Suknie w abstrakcyjne wzory szyte są warstwowo i zestawiane z masywnymi butami do kolan. Dekolt i wykończenie modeli ze skóry to popis rękodzieła i wycinanki w kształcie róży. Wełniane żakiety mają celowo przekrzywione, podwójne zapięcie. A plejada wieczorowych kreacji to kwintesencja najwyższego kunsztu i rozumienia kobiecej sylwetki – zdemokratyzowanej, ale nadal fantazyjnej.  To doskonałość w czystej postaci. I można w tym miejscu napisać po prostu, że McQueen byłby z Burton dumny. Projektantka coraz skuteczniej pracuje już jednak na własne nazwisko.

Alexander McQueen jesień-zima 2019-2020 (Fot. ImaxTree)

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę