Znaleziono 0 artykułów
17.09.2019

Burberry wiosna-lato 2020: Kratka to za mało

(Fot. Getty Images)

Riccardo Tisci stwierdził, że nie wystarczy w nieskończoność odświeżać dziedzictwa brytyjskiego domu mody. Dlatego w najnowszej kolekcji pokazanej na londyńskim tygodniu mody wykorzystał elementy dobrze znane z jego projektów dla Givenchy: koronki, pióra i bieliźniane fasony. 

Riccardo Tisci zaskoczył zagorzałych fanów Givenchy radykalną zmianą kierunku. Gdy kilka sezonów temu zamienił paryski dom mody, słynący za jego sprawą z gotyckiego seksapilu we włoskim wydaniu, na czerpiący nieustannie z tradycji brytyjski dom mody Burberry, obawiano się, że zboczy z kursu. Pierwsze kolekcje zaprojektowane w Londynie mogły te obawy podsycać. Tisci brał na warsztat charakterystyczne dla marki kraty, trencze i męskie kroje, tylko nieznacznie przerabiając je na swoją modłę.

(Fot. Imaxtree)

Kolekcja na sezon wiosna–lato 2020 znaczy na szczęście początek nowego etapu. Jak słusznie zauważają recenzenci międzynarodowych edycji „Vogue’a”, Tisci zamiast odcinać się od swoich dokonań w Givenchy, nareszcie je dyskontuje. Oczywiście nie rezygnuje z tego, czego od Burberry oczekują klienci jego poprzednika, Christophera Baileya: efektownych okryć, świetnie skrojonych kostiumów czy koktajlowych sukienek.

(Fot. Imaxtree)

Ale każdy z tych elementów zyskuje akcent charakterystyczny dla Tisciego. Okazuje się, że Włochowi po drodze z brytyjskim dziedzictwem. W końcu w Givenchy też chętnie czerpał z wiktoriańskich inspiracji. Tyle że teraz mrok zastąpił wyrafinowaną elegancją.

(Fot. Imaxtree)
(Fot. Imaxtree)

Z ubrań na co dzień wyróżniają się po włosku skrojone kostiumy (wreszcie mogą pogodzić się włoska i angielska sztuka krawiecka), zestawy, które można zakwalifikować do ekskluzywnej odmiany mody sportowej (luźne spodnie noszone z koszulami we wzór jak z apaszki), oraz męskie akcenty, którym nie brakuje przewrotnego seksapilu (długie koszule, krótkie spódniczki, surduty).

(Fot. Imaxtree)

Jeszcze ciekawiej robi się w sekcji wieczorowej. Tu bardzo wyraźne są już inspiracje bieliźniane. Mała biała z gorsetowym motywem, którą na wybiegu nosiła Bella Hadid, to ukłon dla dawnego Givenchy, ale także starego Gucci czy Toma Forda. A finałowa pierzasta mała biała to suknia ślubna dla panny młodej z pokolenia milenialsów. Wygląda na to, że Tisci odnalazł swój rytm.

(Fot. Imaxtree)

 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę