Znaleziono 0 artykułów
11.02.2020

Carolina Herrera jesień-zima 2020-2021: Kolory kwiatów

(Fot. Getty Images)

Po kolekcjach spodziewamy się raczej stonowanej palety barw. Ale Wes Gordon, projektant jednej z najważniejszych amerykańskich marek, nic sobie z tych oczekiwań nie robi. Na wybiegu oglądaliśmy więc czerwień, pomarańczowy i róż. Dzięki drapowaniom, falbanom i rozkloszowanym formom kreacje wyglądały jak pąki kwiatów.

Dom mody założony przez Carolinę Herrerę kojarzy się przede wszystkim z białą koszulą. A w drugiej kolejności z romantycznymi wzorami na koktajlowych sukienkach. Z założenia ubrania z metką amerykańskiej marki pozwalają nowojorskim it-girls wyglądać nienagannie od rana do wieczora.

(Fot. Imaxtree)

Na spotkania służbowe ubierają więc ikoniczną białą koszulę, a na wieczór – słodkie sukienki. Ten schemat przełamuje jednak nowy projektant marki, Wes Gordon. Świętował właśnie dwa lata na stanowisku dyrektora kreatywnego. Założycielka domu mody nadal bacznie go obserwuje. Ale ma do niego na tyle dużo zaufania, że zasiada w pierwszym rzędzie na pokazie zamiast doglądać modelek za kulisami.

(Fot. Imaxtree)
(Fot. Imaxtree)

A było co oglądać. Chociaż Gordon najczęściej rezygnuje ze wzorów, projekty nie tracą na mocy. Kocha bowiem intensywny kolor. Paleta czerwieni, pomarańczu i różu to jego wersja maksymalizmu. Podobnie jak drapowania, falbany i rozkloszowane formy. Tematem przewodnim zdawały się być kwiaty. Coraz to młodsze pokolenie projektantów bawi się diorowskim New Lookiem, formami stworzonymi przez Balenciagę i nasyconymi barwami Valentino. Ale Gordon nie zapomina, że pracuje dla amerykańskiej marki, dlatego przed formą stoi funkcja. Otwierająca pokaz peleryna idealnie nadaje się na niepewną jesienną pogodę w Nowym Jorku. Obszerne sukienki z golfami to modny mundurek dla przedstawicielek branży kreatywnej. Płaszcze z kimonowymi rękawami z powodzeniem zastępują sukienki. Gordon tłumaczył, że tworząc kolekcję, wychodził od detalu – rękawa, drapowania, nogawki. Wokół intrygującego drobiazgu tworzył całą sylwetkę.

(Fot. Imaxtree)

Właściwie wystarczy kupić jeden element z tej kolekcji, żeby wzmocnić swoją garderobę o mocny akcent. Tak powinna działać moda w dobie kryzysu klimatycznego. Less is more nie jest już tylko wyzwaniem estetycznym, ale przede wszystkim etycznym.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę