Znaleziono 0 artykułów
03.05.2019

Chanel Cruise 2019-2020: Nowy początek

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)

Po śmierci Karla Lagerfelda oczy całej branży zwróciły się w kierunku Virginie Viard. Następczyni Kaisera zaprezentowała właśnie swoją pierwszą kolekcję dla domu mody Chanel, zabierając zgromadzonych gości w niezwykłą podróż koleją.

Kiedy 19 lutego świat obiegła informacja o odejściu niemieckiego projektanta nie tylko branża mody pogrążyła się w żałobie. Lagerfeld był ikoną popkultury, projektantem na miarę XXI wieku, który nie tylko swoją twórczością, ale biznesowym podejściem do mody, na zawsze zmienił jej oblicze. Trzy miesiące temu w Grand Palais odbył się pokaz ostatniej kolekcji Karla, którą zaprojektował wspólnie z Viard. W pierwszych rzędach zasiadły wszystkie ulubienice projektanta: Naomi Campbell, Claudia Schiffer, Kristen Stewart czy Marion Cotillard. Pokaz otworzyła Cara Delevigne, która przechadzając się po wybiegu nie kryła smutku i łez. Prezentacja kolekcji jesień zima 2019-2020 potwierdziła także geniusz Lagerfelda jako magika scenografii. Z każdą kolekcją zapraszał gości do innego świata, stworzonego specjalnie na tę okazję w paryskim Grand Palais. Wielki globus, rakieta kosmiczna, wodospady, karuzela z gigantycznymi torebkami Chanel, a ostatnio alpejska wioska ze śniegiem, chatkami, a także nartami z logo marki. W tym zimowym otoczeniu branża nie tylko żegnała mistrza, ale także przygotowywała się na nadejście jego następczyni.

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)

Kim jest Virginie Viard? O Francuzce wiadomo stosunkowo niewiele. Od ponad 30 lat była prawą ręką mistrza, nawet lewą, jak sam zwykł mawiać Lagerfeld o skromnej projektance. Przygodę z Chanel rozpoczęła w 1983 roku, kiedy dostała się na staż w dziale zdobień haute couture. Zresztą do dziś lubi strojne zdobienia na sukienkach. W ostatnich latach to ona sprawowała pieczę nad powstawaniem praktycznie wszystkich kolekcji francuskiego domu mody. Jedno jest pewne, Lagerfeld ufał jej bezgranicznie: – Nasza relacja opiera się na przywiązaniu i prawdziwej przyjaźni – mawiał.

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)

Viard unika rozgłosu, woli działać zza kulis. Dopiero po śmierci Kaisera na Instagramie pojawił się jej oficjalny profil, na którym znajdziemy tylko dwa zdjęcia – wszystkie z Karlem. Czy projektanta będzie kontynuować spuściznę Cesarza mody i Coco Chanel?

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)

Gości przybyłych do Grand Palais przywitała po raz kolejny spektakularna scenografia. Viard przekształciła paryską przestrzeń w stację kolejową utrzymaną w stylu Beaux-Arts, nawiązując tym samym do ducha podróży i kolekcji Métiers d'art. Każda zaprezentowana stacja odnosiła się bowiem do lokalizacji tych kolekcji, począwszy od Rzymu, przez Edynburg i skończywszy na Antibes. Przed pokazem gości zaproszone na iście paryskie śniadanie. Ponadto scenografia nawiązywała do stacji, na której Coco Chanel spotkała miłość swojego życia, Boya Capela.

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)
Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Rex Features/East News)

W jaką podróż zabrała gości Viard? Kierunek – Chanel! Na wybiegu królowały współczesne i zdecydowanie swobodne sylwetki. Pokaz otworzyła modelka ubrana w zestaw, który w 2019 roku mogłaby założyć sama Coco Chanel: luźne spodnie, którym towarzyszył żakiet z dużym kołnierzem zapinany pod szyję. Do tego marszczony w talii top z falbanką na dole. Całość uzupełniała czarna kokarda przy szyi ozdobiona kwiatkiem. Kokardy pojawiały się zresztą w przeróżnej formie: pasków, topów, ozdób na ramionach, a nawet naszyjników. Viard postanowiła w kolekcji na grę detali i warstw, zestawiając ze sobą długie leginsy z logo Chanel z tweedowymi żakietami w intensywnych odcieniach z licznymi kieszeniami. Na marynarki w stylu cropped swobodnie zarzuciła kardigan w paski, a asymetryczną kamizelkę w lawendowym odcieniu połączyła z pikowanym kompletem.

Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)
Chanel Cruise 2019-2020 (Fot. Getty Images)

Chanel Cruise 2019-2020 to także lekko przeskalowane płaszcze w odcieniach brązu i soczystej czerwieni. Tweedowe komplety, tak dobrze znane fanom Coco oraz twórczości Lagerfelda, Viard prezentuje nie tylko w formie żakietu i spódnicy, ale także ze spodniami 7/8. Pastelowe, cukierkowe odcienie błękitu, fioletu i różu, kontrastuje z intensywną fuksją, zielenią i czerwienią. W kolekcji znajdziemy nawiązania do lat 80. i 90. w formie bermudów, kombinezonu z szerokimi ramionami, a także spodni typu pumpy, które w wersji Viard kończą się tuż za kolanem. Kobiece sukienki w wersji maxi zdobią ręcznie naszywane kwiaty, a także wysokie białe kołnierzyki. Koronka miesza się tutaj z prześwitami, tweed z kratą i kwiatowymi wzorami. Nie zabrakło także wyrazistej biżuterii z logo marki – kolczyki, naszyjniki i bransolety, które  nosimy w wersji total look na dwóch nadgarstkach. Nowością w kolekcji marki są chusty w stylu Saint Tropez, których nie powstydziłaby się sama Jackie Kennedy oraz torebka w formie uprzęży. Projektantka sięgnęła także do przeszłości i klasyczny, dwukolorowy model butów Chanel przeniosła do lat 60., prezentując eleganckie, lakierowane botki i baleriny.

Kobieta w wizji Viard jest gotowa, aby wsiąść do pociągu i udać się do słonecznej destynacji. Czy kiedy wysiądzie na stacji końcowej równie mocno będzie podążać ścieżką swoich poprzedników?

Virginie Viard (Fot. Getty Images)

 

Katarzyna Pietrewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę