Znaleziono 0 artykułów
30.04.2019

Dior Cruise 2020: Mapa świata według Marii Grazii Chiuri

Dior Cruise 2020 (Fot. East News)

Marrakesz nauczył mnie koloru - mówił Yves Saint Laurent, który stery marki Dior przejął po śmierci jej założyciela, w 1957 roku i kierował nią do 1960 roku. Marokański duch pobrzmiewał jednak w jej estetyce już wcześniej. W 1951 roku Christian Dior zaprojektował białą suknię ze srebrnymi haftami, którą nazwał "Maroc". Maria Grazia Chiuri odwołuje się do tego dziedzictwa. Ale jednocześnie największy nacisk kładzie na coś innego. To kultura, luksus i tradycja, które łączą pokolenia i narody.

Wielkie święto globalnej mody, jakie Maria Grazia Chiuri zaserwowała swoim gościom w Marrakeszu trwało ponad dwa dni i uwzględniało elegancką kolację w pałacu Bahia i wystawę projektów Yvesa Saint Laurenta, jakie stworzył dla domu mody Dior w latach 1957-60. Wielka kulminacja nastąpiła jednak w poniedziałkowy wieczór. W podświetlonych pochodniami ruinach XVII-wiecznego pałacu El-Badi Chiuri pokazała kolekcję, która tylko w pewnym stopniu nawiązywała do marokańskiego rozdziału w historii Diora. Jej podstawowym założeniem stało się celebrowanie różnorodności, tradycyjnego, zakorzenionego w lokalnej historii rzemiosła oraz kultury, która łączy narody i stanowi o ich wielkości.

Dior Cruise 2020 (fot. East News)
Dior Cruise 2020 (fot. East News)

Notka prasowa, którą otrzymał każdy z gości (w tym między innymi Jessica Alba, Diana Ross i Karlie Kloss), zaczęła się od cytatu marokańskiego pisarza, Tahara Ben Jellouna: "Kultura uczy nas, jak żyć razem, uczy nas, że nie jesteśmy sami na świecie, że inni ludzie mają inne tradycje i sposób na życie, które liczą się równie mocno, co nasze własne". Pomimo wniosków, jakie początkowo można było wysnuć, Dior Cruise 2020 nie jest kolekcją afrykańską. To dzieło zrodzone z pracy wielu osób, przedstawicieli rożnych kultur i pokoleń, zainspirowanych tradycyjnym rzemiosłem lub bardziej zaawansowaną technologią. To hołd złożony rożnorodności, który przy okazji jednak promuje nieco zapomniane, ale jakże ważne dla kultury, afrykańskie "know-how".

Dior Cruise 2020 (fot. East News)
Dior Cruise 2020( fot. East News)

Do pracy nad sylwetkami, które albo nawiązywały do dziedzictwa Christiana Diora ( "bar jacket", spódnice w stylu New Look), albo do ulubionych fasonów Chiuri (odcinane w pasie sukienki, obniżona linia ramion i chłopięce stylizacje przełamywane dziewczęcymi detalami), dyrektor kreatywna francuskiej marki zaprosiła niezwykle zróżnicowane grono twórców. Laureatka konkursu LVMH i British Fashion Awards, Grace Wales Bonners stworzyła własną interpretację żakietu, uzupełniając go kolorowymi wstawkami z rafii. Podobne zadanie dostała jamajska artystka, Mickalene Thomas, która jego tył ozdobiła ekspresyjnymi kolażami swojego autorstwa. Swoje trzy grosze do kolekcji dołożył także jeden z najbliższych współpraocwników Nelsona Mandeli, Monsieur Pathé’O oraz urodzony w Ghanie Martine Henry. Ten ostatni stworzył turbany i chusty wspólnie ze Stephenem Jonesem. Jednak najbardziej znaczący wymiar miała chyba współpraca Chiuri z fabryką Uniwax z Abidżanu - największego miasta Wybrzeża Kości Słoniowej. To właśnie tam wyprodukowano większość wzorzystych tkanin i zabarwiono je techniką umieszczania wosku na bawełnie (tzw. African Wax).

Dior Cruise 2020 (fot. East News)

Chiuri nawet nie pomyślała o tym, by jedynie zainspirować się afrykańskim stylem i promować go wśród swoich klientek. Jej celem było rozpropagowanie materiału w stu procentach stworzonego w Afryce przez afrykańskich rzemieślników i przy wykorzystaniu lokalnej tradycji. Efektem jest niezwykle rożnorodna kolekcja. Duch boho pobrzmiewa w niej równie mocno, co współczesna, miejska estetyka, a intensywne, żywe kolory mieszają się w niej z pustynnymi, przygaszonymi barwami. Ta swoista "mapa świata", nakreślona wczoraj przez Marię Grazię Chiuri, przekonuje chyba bardziej niż wszystkie poprzednie kolekcje, jakie  projektantka stworzyła dla francuskiego domu mody.

Dior Cruise 2020 (fot. East News)
Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę