Znaleziono 0 artykułów
26.02.2019

Jacquemus jesień-zima 2019-2020: Strefa komfortu

Jacquemus jesień-zima 2019-2020 (fot. Getty Images)

„Na straganie w dzień targowy”... Jacquemus oficjalnie zainaugurował tydzień mody w Paryżu. Ambitny Francuz mógł liczyć na doping uwielbiających jego projekty influencerek, które wzdychały do flagowych, żakietowych sukienek, warstwowych stylizacji i torebek tak małych, że pomieścić mogą jedynie monety.

Simon Porte Jacquemus tęskni za domem. Do tego stopnia, że do przepastnego magazynu na obrzeżach Paryża przeniósł namiastkę rodzinnej Prowansji. Repliki kolorowych domów, balkony z wywieszonym praniem, kwiaciarnię i warzywny targ umieszczono na fikcyjnym „Placu Jacquemus”. Nie ma w tym megalomanii. To, po raz kolejny, wyraźne nawiązanie do korzeni, które pobudzają  kreatywność Jacquemusa i napędzają go do działania.

Jacquemus jesień-zima 2019-2020 (Fot. Imax Tree)

– Nie chciałem, by oczekiwano ode mnie jedynie zmysłowości – mówił za kulisami. – Mam o wiele więcej do powiedzenia. Po wiosenno-letniej kolekcji „La Riviera”, która faktycznie obracała się głównie wokół seksapilu mieszkanek włoskiej i francuskiej riwiery, Jacquemus postanowił tym razem powrócić do motywów i zabiegów z początkowych etapów swojej kariery. Dzięki nim zauważyła go branża. I to one zapewniły mu prestiżową nagrodę LVMH.

Jacquemus jesień-zima 2019-2020 (fot. Getty Images)
Jacquemus jesień-zima 2019-2020 (fot. Getty Images)

Kobieta-klientka i kobieta-muza (choć w przypadku Jacquemusa można powiedzieć, że są one jedną i tą samą postacią) nadal stanowi główny obiekt zainteresowań projektanta. W jesiennej odsłonie swojej marki Jacquemus promuje jednak podejście, które sam nazywa holistycznym. Modę jesienną miesza z letnią, cięższe wełny z lnem i oddychającą bawełną, przygaszoną paletę kolorów z intensywnymi odcienami, bawi się warstwowością i proponuje stylizacje, które z łatwością można nosić zarówno w całości, jak i po rozłożeniu na czynniki pierwsze.

Jacquemus jesień-zima 2019-2020 (Fot. Imax Tree_

Kolekcja ta jest równie mocno praktyczna, co nostalgiczna i filmowa. Jacquemus nie tylko inspiruje się „Panienkami z Rochefort” i  „Moim wujaszkiem” z 1958 roku. Jej nazwę – „La Collectioneusse” – zaczerpnął z filmu Erica Rohmera o tym samym tytule. W produkcji z 1967 roku główna bohaterka nosi krótkie swetry w kolorze słonecznej żółci, zielone, dzianinowe komplety, koszule z krótkim rękawem, kolorowe bikini, ale też idealnie oddające ducha lat 60. czarne total looki, w których beztrosko oddaje się relaksowi z papierosem i książką w ręku. „Kolekcjonerka” Jacquemusa z sezonu jesień-zima 2019-2020 może nie jest aż tak złośliwą femme fatale, ale z garderoby swojej prekursorski czerpie sporo. Dopasowane, blado żółte swetry nosi z pomarańczową spódnicą i marszczonymi kozakami. Dwurzędowe płaszcze w kolorową kratę łączy z ciasnymi spodniami z białej skóry. Model z ekstremalnie szeroką nogawką zestawia z wełnianym topem tak skąpym, że ledwo zasłania biust. Lniane trencze nonszalancko przerzuca przez ramię. Zamiast mężczyzn kolekcjonuje dodatki: ciężkie czółenka, kolczyki w które wlano archiwalne fotografie (niektóre przedstawiały Jacquemusa z mamą) i torebki tak małe, że pomieszczą jedynie drobne monety. Więcej jej przecież nie trzeba.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę