Znaleziono 0 artykułów
29.11.2019
Artykuł sponsorowany

Jak polubić długie zimowe wieczory?

Le Labo (Fot. materiały prasowe)

W najkrótsze dni roku poprawiamy sobie nastrój zapachami otulającymi jak kaszmirowy szal, a skórę rozpieszczamy bogatą pielęgnacją. Nasze zmysły potrzebują teraz zastrzyku energii. Szukamy go w perfumeriach Galilu.

Mniej światła słonecznego w ciągu dnia, więcej chłodu i zmian temperatury oraz zanieczyszczone powietrze pogarszają kondycję naszej skóry. Szary koloryt, utrata nawilżenia, drobne zmarszczki – to problemy, z którymi musimy się zimą mierzyć. Na szczęście z każdą z tych oznak zmęczenia można sobie poradzić, dopasowując odpowiednią pielęgnację do tej pory roku. Jesienią i zimą jedna kawa nie wystarczy też, żeby się obudzić. Siły witalne przywrócą nam także olejki eteryczne i aromaterapia. Dzięki tym produktom polubisz najmroczniejszy czas w roku.

Bomba witaminowa

Szary koloryt i zmęczony wygląd skóry niweluje Active Botanical Serum Vintner’s Daughter, niezwykle skoncentrowany olejek do pielęgnacji twarzy, który zawiera aż 22 ekstrakty z roślin bogatych w składniki aktywne. Active Botanical Serum działa wielowymiarowo dzięki zawartości tłoczonych na zimno olejów i ekstraktów oraz olejków eterycznych najlepszej jakości.

Serum, Vintners Daughter (Fot. materiały prasowe)

Awokado, wiesiołek, pokrzywa i nasiona z owoców róży przywracają skórze odżywienie. Lucerna, nagietek lekarski, nasiona winogron i mniszek lekarski koją skórę osłabioną przez czynniki środowiskowe, a oprócz tego łagodzą stany zapalne i podraż̇nienia. Natomiast róż̇a, kadzidłowiec, tamanu i kurkuma chronią skórę przed uszkodzeniami wywoływanymi czynnikami środowiska. Wszystkie 22 składniki tego serum działają na skórę leczniczo. Przywracają cerze odpowiednią ilość minerałów, są też zastrzykiem z antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki odpowiedzialne za przyspieszone procesy starzenia się. A ponadto Active Botanical Serum zawiera wzmacniające fitoceramidy, odżywcze kwasy tłuszczowe, witaminy, które przywracają skórze blask. I jeszcze jedna zaleta – Active Botanical Serum Vintner’s Daughter można stosować do pielęgnacji każdego rodzaju skóry.

Strzał z antyoksydantów

„Zmęczenie” naskórka związane z brakiem odpowiedniej ilości światła słonecznego w ciągu dnia oraz przesuszeniem wywołanym różnicami temperatur to problem każdej z nas. Kondycji cery nie sprzyjają także wszechobecny smog oraz suche powietrze wynikające z ogrzewania. Oczywiście nie bez znaczenia dla wyglądu skóry są dieta i picie odpowiedniej ilości wody, niemniej warto chronić ją także od zewnątrz i zapewnić jej tarczę antywolnorodnikową.

Aesop, linia Parsley (Fot. materiały prasowe)

Genialną zawiera Parsley Seed Anti-Oxidant Facial Hydrating Cream Aēsop. Australijski krem na dzień działa ochronnie i zapobiega procesom starzenia się skóry. Zmiękcza, serwuje dawkę wzmacniających antyoksydantów z nasion pietruszki, nawilża i odżywia. Dzięki temu z dnia na dzień przywraca skórze elastyczność i spłyca drobne zmarszczki mimiczne. Jego bogata konsystencja najlepiej wpływa na cery suche i normalne, ale o tej porze roku sprawdza się do każdego rodzaju skóry (poza wrażliwą ze względu na dużą zawartość olejków eterycznych i składników aktywnych). Ma ziołowy zapach, więc znajduje wielu fanów także wśród mężczyzn. Parsley Seed Anti-Oxidant Facial Hydrating Cream Aesop to ideał wśród kremów na zimę, bo oprócz odżywienia i nawilżenia zapewnia skórze zabezpieczenie przed szkodliwymi czynnikami środowiska.

Tarcza ochronna

Partykuły zanieczyszczeń i cząstki metali ciężkich każdego dnia osiadają na skórze i mogą przenikać do jej głębszych warstw. Przyczyniają się zarówno do powstawania niedoskonałości, uszkodzenia bariery ochronnej skóry, stanów zapalnych, jak i wcześniejszego starzenia się cery oraz nierównomiernego kolorytu. Zaradzą temu krople Anti-Pollution Drops Dr Sturm. Można je dodawać do ulubionego kremu na dzień. Stanowią tarczę ochronną przed zanieczyszczeniami w powietrzu, promieniami UV, niebieskim światłem, które emitują monitory komputerów i ekrany smartfonów.

Anti Poluttion Drops, Dr Barbara Sturm (Fot. materiały prasowe)

Krople Anti-Pollution Drops Dr Sturm zawierają specjalne ekstrakty z mikroorganizmów żyjących w Polinezji Francuskiej. Wzmacniają i chronią skórę, neutralizując działanie wolnych rodników i metali ciężkich. A poza tym uśmierzają stany zapalne, zapobiegają przenikaniu szkodliwych substancji do głębszych warstw tkanki. Dodatkowo ekstrakt z nasion kakao zawarty w tych kroplach chroni przed wpływem niebieskiego światła z komputerów i telefonów na kondycję skóry. Dzięki temu preparat zwalcza oznaki przedwczesnego starzenia się – zmarszczki i przebarwienia. To doskonała inwestycja w dłuższą młodość skóry.

Zastrzyk mocy

Pierre Bourdon dla Frederic Malle, French Lover (Fot. materiały prasowe)

Częstsze opady deszczu lub śniegu, wiatr, a nawet mróz to czynniki atmosferyczne – zima to najlepszy czas, żeby sięgnąć po bardziej wyraziste zapachy, które stawiają na nogi lepiej niż podwójne espresso.

Jedną z ciekawszych kompozycji na teraz jest French Lover Pierre Bourdon. To nowoczesna interpretacja aromatu kwiatu arcydzię̨gla. Jego kwiatowe, ale przy tym pikantne nuty wzmocniono naturalnymi, wytrawnymi składnikami: drzewem cedrowym i wetiwerem. Florencki irys dodaje perfumom aromatu skórzanego, zwierzęcego, ale to nie wszystko. Pieprz i ziołowe galbanum wraz z paczulą, kadzidłem i piżmem sprawiają, że zapach jest niezwykle wyrazisty i mocny. French Lover to perfumy z nutami zwierzęcymi i zielonymi. Z jednej strony niezwykle męskie, z drugiej – mogą je pokochać także amatorki bardziej wyrafinowanych kompozycji. Perfekcyjnie zgrają się z jesiennym wełnianym płaszczem.

Energia ciepła

Słota i szarość mogą wywoływać senność. Nie ma bardziej skutecznej metody na pobudzenie niż aromaterapia. W biurach międzynarodowych korporacji o poranku i popołudniami rozpyla się olejki eteryczne z cytryny lub limonki, które stymulują umysł do działania. Pomaga także kawa, której aromat skutecznie stawia na nogi. Nie bez znaczenia są także perfumy, które o tej porze roku poprawiają nastrój, dopasowane do kaszmirowego szala, cięższego kardiganu i skórzanych akcesoriów…

Heeley, Cardinal /(Fot. materiały prasowe)

Genialnie wpisuje się w takie tło zapach Cardinal Heeley. Jego głównymi nutami są kadzidło i żywica labdanum – mocne, ciepłe, otulające. Wzbogacone o zaskakujące nuty czystego lnu, które dodają czystości i lekkości jak powiew świeżego prania suszącego się na powietrzu. Szara ambra, aromatyczny wetiwer i paczula, wyczuwalne w nutach bazy, sprawiają, że zapach jest ponadczasowy. Mogą go używać i kobiety, i mężczyźni. Koniecznie w chłodniejszej porze roku, gdy poszczególne olejki eteryczne uwalniają się znacznie wolniej i wytwarzają wokół osoby, która nosi Cardinal, niewidzialny, niemal mistyczny woal. Z takim zapachem jesienna słota nabiera zupełnie innego wymiaru. Można ją nawet polubić.

Żywy ogień

Le Labo, Santal 33 (Fot. materiały prasowe)

W zimowe dni szukamy ciepła. Oczami wyobraźni widzimy obrazy ogniska, letniego wiatru i pustyni. I czujemy zapach Le Labo Santal 33. Inspiracją do jego stworzenia był sen o idealnym mężczyźnie. Takim, którego inni podziwiają, a kobiety się w nim zakochują. Czym pachnie Santal 33? Orzeźwiającym kardamonem, irysem, fiołkiem i zmysłowym ambroxanem, a przede wszystkim, dymem z australijskiego drzewa sandałowego, papirusa i drzewa cedrowego. Przydymione nuty dodają kompozycji pikantnych, skórzanych i piżmowych nut. Zmieniają Santal 33 w perfumy oczarowujące męskie i kobiece zmysły. Uniseksowe, nosimy je ponad podziałami płci.

Kto pokocha perfumy Santal 33 Le Labo, prawdopodobnie na nich przygody z pustynnym aromatem nie skończy. Można je wzmocnić pachnącym balsamem do ciała i dłoni Santal 33. Aloes, kokos i oliwa z oliwek wygładzą suchą o tej porze roku skórę. A zmysłowe nuty zapachowe – kardamon, irys, fiołek i dymne akordy drzewne, charakterystyczne dla kompozycji Santal 33 – będą wyczuwalne przez cały dzień na skórze. Amatorom tego żywego ognia spodoba się też pachnąca świeca Santal 26 Le Labo. Dymna, skórzana i zmysłowa wypełnia wnętrze luksusową wonią. 

Maria Kowalczyk / nostressbeauty
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę