Znaleziono 0 artykułów
07.03.2022

Balenciaga jesień-zima 2022: Gdzie nogi poniosą

07.03.2022
Fot. Acielle, Style du Monde

Balenciaga była pierwszą marką luksusową, która zabrała głos w sprawie wojny w Ukrainie – na tydzień przed pokazem na jesień 2022 wyczyszczono jej instagramowy profil z postów i skupiono się wyłącznie na przekazywaniu informacji dotyczących dotacji i zbiórek na rzecz ofiar militarnej inwazji Rosji. Pokaz odbył się zgodnie z planem – dyrektor kreatywny marki Demna wykorzystał go jednak do tego, by sławić nieustraszonych i walczących o wolność Ukraińców, a także podzielić się własnymi wspomnieniami. On także jest uchodźcą.

Krzesła gości na pokazie Balenciagi na jesień-zimę 2022 spowito ukraińskimi flagami. Dyrektor kreatywny marki Demna zamiast charakterystycznego czarnego total looku także przywdział niebiesko-żółte barwy. Znaków solidarności z walczącym o wolność narodem było w niedzielę w Paryżu jeszcze więcej. Niektóre dosłowne, inne wynikające z luźniejszej interpretacji, pokazywały, że dom mody pod przewodnictwem Gruzina jest dziś najbardziej zaangażowaną społecznie marką luksusową. Że jak żadna inna umie osadzać modę w politycznych i społecznych kontekstach oraz nie unika zabierania jasnych stanowisk.

Dla każdego projektanta pokaz podczas tygodnia mody jest wyjątkowym i trudnym przeżyciem. Stanowi przypieczętowanie co najmniej kilku miesięcy pracy, ucieleśnia wizję, jest chwilą, zapisem emocji, pewnym ryzykiem. Dla Demny prezentacja jego nowej kolekcji dla Balenciagi była dodatkowo szansą na opowiedzenie bolesnej historii. Historii uciekiniera i uchodźcy, opuszczającego ojczyznę i walczącego o przetrwanie.

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

W liście opublikowanym tuż przed pokazem Demna pisał, jak wojna w Ukrainie obudziła w nim wspomnienia z dzieciństwa. Projektant miał zaledwie jedenaście lat, gdy w jego rodzinnej Abchazji wybuchł konflikt zbrojny. Dwanaście, gdy wraz z rodzicami i bratem opuścił miejsce zamieszkania. Dzięki determinacji ojca i wujka, którzy pokonawszy kilkadziesiąt kilometrów pieszo, ściągnęli dla uchodźców helikopter, udało im się dotrzeć do Tbilisi. Później zamieszkał w Ukrainie, gdzie nauczył się języka – przed rozpoczęciem pokazu Balenciagi z głośników popłynęła wzruszająca dedykacja wygłoszona przez Demnę po ukraińsku.

Scenografia i atmosfera pokazu Balenciagi początkowo miały nawiązywać do zmian klimatycznych. Zamiast tego stała się wizualizacją świata pogrążonego w kryzysie, chaosie i bólu. Modele, jakby przemierzający pustkowia w celu znalezienia nowego domu i lepszego życia, stawiali czoła wichurze i burzy śnieżnej. Na plecy zarzucili buty, w dłoniach trzymali duże torby przypominające plastikowe worki. Treny wieczorowych sukienek wyglądały na rozerwane, kurtki raz przypominały modele sportowe, a kiedy indziej militarne. Pojawiło się też sporo nawiązań do technik DIY – kwieciste sukienki wystylizowano na udrapowane zasłony, pojawił się także obcisły kombinezon owinięty plastikową taśmą z logo marki.

Fot. materiały prasowe

Całość była jasnym przekazem – w czasach takich jak obecne moda nie ma znaczenia, schodzi na dalszy plan, staje się wręcz absurdalna. Nadal ma jednak moc, by oddziaływać na innych. Niech tylko robi to w dobrym celu.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę