Znaleziono 0 artykułów
27.01.2022

Biżuteria jak wyznanie miłości

27.01.2022
(Fot. materiały prasowe)

Jak najpiękniej powiedzieć „kocham cię”? Ofiarowując najbliższej osobie całe serce, spełniając jej marzenia i wybierając wyjątkowy prezent. W kolekcji Lilou znajdziemy biżuterię na walentynki: kolekcję Love, serca, na które można nanieść osobisty grawerunek, ażurowe kolczyki i perłowe pierścionki. Zobacz wyjątkową sesję marki przygotowaną na święto zakochanych.

Czerwone usta, zwiewna sukienka, romantyczna biżuteria – w walentynkowej sesji Lilou oglądamy idealną stylizację na randkę. Chociaż każdy dzień jest dobry, żeby powiedzieć najbliższej osobie: „Kocham cię”, święto zakochanych wymaga wyjątkowej oprawy. W walentynki rozpieszczamy drugą połówkę prezentami, zaskakujemy niespodziankami, poświęcamy jej czas i uwagę.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Najlepszy pomysł na podarunek od serca to biżuteria, która niesie miłosne przesłanie. Piękne projekty marki Lilou pomagają wyrazić uczucia do ukochanej kobiety, ale równie dobrze można je potraktować jako prezent dla samej siebie.

W sesji Lilou zaprezentowano bestsellery marki: ażurowe kolczyki z masy perłowej, pierścionek Luck, łańcuchy i efektowne bransolety. Długie, delikatne i misternie wykonane kolczyki z charakterystycznym dla marki motywem czterolistnej koniczyny, lśniące masą perłową, podkreślają naturalny blask kobiety. Cięższe, bardziej wyraziste formy – łańcuchy ze splecionych ogniw – to jeden z najważniejszych dodatków w garderobie współczesnej kobiety. Zestawione z superkobiecą sukienką z tiulu dodają jej zadziorności, a wplecione w minimalistyczny albo rockowy zestaw zyskują zmysłowy wymiar. Jednym z najmocniejszych elementów kolekcji są pierścionki łączące perły tak, by przypominały listki koniczyny. Według najnowszego raportu platformy Pinterest perły pozostają jednym z najmocniejszych trendów. Widziane na pokazach Chanel i Diora, na zdjęciach influencerek na Instagramie i w kolekcji Lilou, emanują elegancją. Wieczne jak diamenty, „zawsze są na miejscu”, jak mówiła Jackie Kennedy.

(Fot. materiały prasowe)

Jakie jeszcze elementy mogą znaleźć się w szkatułce miłośniczki pięknych przedmiotów? Od czasów Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście” modną biżuterię zdobią literki. Na bransoletce albo łańcuszku mogą ułożyć się w słowo love albo imię ukochanej osoby. Możliwości personalizacji, z której słynie Lilou, jest o wiele więcej.

(Fot. materiały prasowe)

Trudno wyobrazić sobie walentynki bez serduszek. Obok czekoladek, czerwonych róż i kartek z życzeniami to właśnie przedmioty w kształcie serca ułatwiają miłosne wyznania. Na pokrytej emalią zawieszce w kształcie serca można umieścić osobisty grawerunek. Nowa odsłona kultowego talizmanu Lilou potrafi skryć datę pierwszej randki, inicjały, osobiste wyznanie, pieszczotliwy przydomek albo wers z ulubionej piosenki, wiersza czy powieści. Możliwości są nieograniczone!

(Fot. materiały prasowe)

Do kolekcji Lilou dołączyły akcesoria personalizowane ręcznie malowanymi inicjałami: etui na karty kredytowe, notes, portfel oraz szkatułki na biżuterię. Wszystkie zostały wykonane ręcznie z najwyższej jakości skóry naturalnej oraz ozdobione koniczyną Lilou. Są dostępne w trzech wersjach kolorystycznych: czarnej tłoczonej we wzór krokodyla, czerwonej oraz odcieniu mocca.

Od początku swojego istnienia, czyli od 2008 roku, marka Lilou czyniła z biżuterii osobisty talizman. Przedmioty podarowane prosto z serca przynoszą szczęście osobie, która je nosi. A gdy prezent otrzymuje się w tak wyjątkowe święto, jak dzień zakochanych, niesie on przesłanie wiecznej miłości. – Tworząc markę Lilou, chciałam, aby moja biżuteria była źródłem inspiracji i natchnieniem do wyrażania i celebrowania pięknych uczuć. Bransoletkę z wygrawerowanymi imionami trzech synów traktuję jak amulet, który towarzyszy mi w najważniejszych momentach życia. Wchodząc do świata Lilou, możemy na biżuterii zapisać swoje uczucie, wspomnienie lub wyznanie i stworzyć niepowtarzalny talizman miłości i szczęścia – mówi twórczyni i właścicielka Lilou Magdalena Mousson-Lestang.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę