Znaleziono 0 artykułów
12.02.2022

Proenza Schouler jesień-zima 2022: Tu i teraz

12.02.2022
Fot. Hunter Abrams/ Vogue

Historia marki Proenza Schouler zaczęła się w 2003 roku, gdy Lazaro Hernandez i Jack McCollough zachwycili krytyków dyplomową kolekcją na Parsons School of Design. I choć właśnie zbliżają się do ważnego jubileuszu – 20. rocznicy, nie świętują go hucznie. Zamiast tego pokazują to w czym na przestrzeni lat stali się najlepsi – mocnym, pełnym kunsztu krawiectwie i otulających ciało formach. Są mistrzami mody wyrafinowanej, ale jednocześnie łatwej w noszeniu.

Sylwetki, które Hernandez i McCollough projektują od lat, zdają się być esencją post-pandemicznej mody i odpowiedzią na potrzeby tych, którzy po dwóch latach przywykli do miękkich, otulających ciało form, choć tęsknią też za ubraniami wyrazistymi, dostarczającymi ekscytacji i o szerokim polu interpretacji.

Złożoność to jedno z określeń, które najlepiej charakteryzuje twórczość amerykańskiego duetu. Projektanci słyną z zamiłowania do warstwowości i dekonstrukcji. Eksperymentują z tkaninami i krojami, starają się, by ich projekty zyskiwały przy bliższemu spotkaniu. Najlepszą areną do podziwiania ich talentu jest ulica, a festiwalem, nie tyle tydzień mody, co codzienne życie ich klientek, które noszą ubrania i dodatki marki na dzień i wieczór. Niezależnie od sezonu, wykorzystują je w minimalistycznych, jak i w eklektycznych czy wręcz awangardowych stylizacjach.

Fot. Imax Tree
Fot. Imax Tree

Wyjątkowość projektów duetu Proenza Schouler nie polega więc na tym, że podziwia się je na wybiegu czy na zdjęciach. Chce je się po prostu nosić. Otulić miękkim oversize’owym płaszczem o pudełkowym fasonie, włączyć tryb incognito i zanurzyć w ciepłym, opływającym wzdłuż ciała swetrze, poczuć przypływ sił w oryginalnie skrojonym (ale nadal praktycznym!) garniturze, spróbować pomieścić wszystkie codzienne niezbędniki w torbie w rozmiarze XXL. Moda według Hernandeza i McCollougha zasadza się na funkcjonalności czym wzbudza jeszcze większe pożądanie.

Fot. Imax Tree

Pokaz kolekcji na jesień-zimę 2022 był tego najlepszym obrazem. Na wybiegu pojawiły się pełne objętości spódnice o asymetrycznym wykończeniu i uszyte według podobnej konstrukcji sukienki bez ramiączek. Eleganckie płaszcze do kolan i luźne spodnie zestawiane były z dopasowanymi do ciała dzianinami. Wariacje na temat trencza i oryginalne topy stworzone były tak, by z łatwością można było je nosić na różne okazje i w różnych zestawieniach. Było sporo czerni i brązów, ale nie zabrakło kolorowych akcentów: odcieni purpury i słonecznej żółci, jaskrawej czerwieni i intensywnego kobaltu. Zwieńczeniem stylizacji były praktyczne i efektowne akcesoria – duże torby noszone w duecie z modelami w rozmiarze mini lub medium oraz botki z elastyczną cholewką i baleriny. Efekt? Elegancki, odrobinę nonszalancki i bardzo poetycki.

 

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę