Znaleziono 0 artykułów
09.09.2018

Longchamp: moda lat 70. na 70. rocznicę marki

(Fot. Getty Images)

Francuska marka pokazała w Nowym Jorku swoją pierwszą kolekcję ubrań. Przeznaczoną nieprzypadkowo dla współczesnych nomadek, których domem jest cały świat.

Kultową Le Pliage marki Longchamp nosi już kolejne pokolenie it-girls. Torebki, które z powodzeniem mogą stać się bagażem podręcznym, latają z jet-setterkami po całym świecie. Teraz marka Longchamp, która od 70. lat kojarzy się z najwyższą jakością dodatków, wkracza na arenę codziennej mody. 

(Fot. Getty Images)

Nieprzypadkowo tematem przewodnim kolekcji była podróż. Z Paryża zakochana w Longchamp Francuzka przenosi się do Nowego Jorku i Los Angeles, a potem na najdalsze krańce świata. Dla współczesnej nomadki granice nie istnieją, bo najbardziej ceni sobie wolność. Tak jak do Le Pliage chce spakować cały swój dobytek, tak ubrania mają jej służyć we wszystkim, co robi – na koncercie na Coachelli, na jachcie na Lazurowym Wybrzeżu albo na spotkaniu służbowym na Dalekim Wschodzie. 

(Fot. Getty Images)

Dlatego dyrektor artystyczna Longchamp Sophie Delafontaine, wnuczka Jeana Cassegraina, który założył markę w 1948 roku, postanowiła sięgnąć po inspirację stylem lat 70. Frędzle, panterki i skóry z tamtej epoki tak naprawdę nigdy nie wyszły z mody. Chociaż kojarzyć się mogą z kowbojskim klimatem, tak naprawdę najbliżej im do woodstockowej swobody. Sama projektantka określa ubrania jako połączenie francuskiej zmysłowości z kalifornijskim luzem. 

Na wybiegu dominowały mocne eodcienie burgundowej czerwieni, elektryzującego fioletu i nocnego nieba, ale uspokajały tę paletę naturalne tony beżu i brązu. Najciekawszymi elementami garderoby były skórzane bikini, ale można się spodziewać, że najlepiej sprzedawać się będą romantyczne maksi, zamszowe kurtki z frędzlami i wszystko, co zdobi wzór panterki.

(Fot. Getty Images)

Do współpracy przy pokazie zaproszono najlepszych profesjonalistów, by żaden szczegół nie odbiegał od poziomu kolekcji. Czarnymi kreskami oczy modelek obrysowała Pat McGrath, pełne objętości, choć naturalne włosy to zasługa Guido Palaua, a podkład muzyczny wybrał Michel Gaubert, ulubienic Karla Lagerfelda.

(Fot. Getty Images)

Mocą Longchamp pozostają jednak wciąż dodatki. Torby na szerokim pasku z motywem egzotycznej skóry oraz oplatające łydki gladiatorki – z frędzlami lub bez – z pewnością okażą się przebojem Instagrama.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę