Znaleziono 0 artykułów
14.02.2021

Zapachy, które działają jak afrodyzjak

Ilustracja: Weronika Kuc

Noszą w sobie tajemnicę, wzbudzają pożądanie, dodają pewności siebie. Spośród naszych ulubionych zapachów wybieramy dziś te najbardziej zmysłowe – nie tylko na walentynki.

Druga skóra

Tom Ford Ombre leather (Fot. materiały prasowe)

Kto jak kto, ale Tom Ford zna się na tworzeniu pobudzających zmysły kompozycji – wyspecjalizował się w kreowaniu słodko-pieprznych mieszanek, w których pierwszoplanowe role odgrywają skóra, piżmo i bób tonka. Obok jego Ombré Leather nie można przejść obojętnie. Roztacza aurę seksapilu, a przy tym jest szalenie elegancki. Klasa sama w sobie.

Baśń tysiąca i jednej nocy

Dior Oud Rosewood /(Fot. materiały prasowe)

Gdy zaczniecie pachnieć oudem, stanie się waszym nieodłącznym atrybutem. W kompozycji Oud Rosewood Maison Dior towarzyszy mu drzewo różane. Kwiatowo-drzewny kontrast sprawia, że zapach ten jest wielowymiarowy, nieoczywisty i na każdym pachnie inaczej. Jego twórcą jest niezrównany François Demachy – oficjalny nos Diora.

Ambrozja i nektar

Kilian Angels Share /(Fot. materiały prasowe)

Dźwięk kostek lodu odbijanych o ścianki kryształowej szklanki, elegancki bar, lekko przyciemnione światło, które kusi, by zgrzeszyć… Angels’ Share to chyba najbardziej osobisty zapach stworzony przez Kiliana Hennessy’ego – jako jedyny bezpośrednio nawiązuje bowiem do koniakowego dziedzictwa jego rodziny. Słodki i ciepły, ogrzewa w zimowe wieczory i pobudza apetyt na więcej.

Sztuka uwodzenia

Byredo Tobacco Mandarin /(Fot. materiały prasowe)

Tobacco Mandarin od Byredo to zapach ognisty, rozpalający żądze, nieoczywisty i mroczny – otwierające go mandarynka i kolendra po chwili ustępują miejsca tytoniowi i skórze. Całość zamyka akord oudu i drzewa sandałowego.

Kronika wypadków miłosnych

Timothy Han She Came To Sray ( Fot. materiały prasowe)

Woda perfumowana She Came to Stay nawiązuje do powieści Simone de Beauvoir o tym samym tytule, która uznawana jest nie tylko za jedno z najlepszych dzieł w dorobku Francuzki, ale także książkę, która zapoczątkowała nowoczesny feminizm. Uniseksowy zapach to propozycja dla indywidualistów, bo wymyka się wszelkim schematom. Raz pachnie cytrusowo i ziołowo (to zasługa bazylii w nucie głowy), a kiedy indziej uwodzi głębią paczuli, drzewa cedrowego i wetywerii.

O północy w Paryżu

Diptyque Eau Capitale /(Fot. materiały prasowe)

Eau Capitale Diptyque pachnie różą. Ale nie mdłą i mydlaną.  W pierwszym szyprowym zapachu francuskiej marki płatki bułgarskiej i tureckiej róży wyczuwalne są przez chwilę. Później pokrywa je intensywna warstwa paczuli i „Georgywood” – molekuły o mrocznym charakterze wetywerii.

Dostępna w perfumeriach GaliLu.

Niegrzeczne dziewczynki idą potańczyć

Carolina Herrera Good Girl Supreme / Fot. materiały prasowe

Cztery lata po premierze perfum Good Girl Carolina Herrera prezentuje ich nową i bardziej zmysłową wersję z myślą o kobietach odważnych i tajemniczych. Bazę kompozycji nadal stanowi egipski jaśmin, ale przełamano go intensywną słodyczą jeżyn i jeszcze bardziej nasycono aromat bobu tonka. W Good Girl Supreme pojawia się także wetiwer, który tradycyjnie używa się w męskich zapachach. 

Ilustracja: Łukasz Aksamit

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę