Znaleziono 0 artykułów
05.10.2020

Paco Rabanne wiosna-lato 2021: Rewolucja zaczyna się na ulicach

05.10.2020
Fot. Imax Tree

Julien Dossena stawia na leseferyzm. Zachęca kobiety do tego, by ubierały się, tak jak chcą, a modę wysoką wynosi na ulice. Bo ona dopiero tam w pełni ożywa.

14 września licealistki z całej Francji w geście solidarności ubrały się do szkoły w kuse szorty i topy. Chciały w ten sposób zaprotestować przeciwko narzucanym im seksistowskim dress code’om. Akcję rozpoczęły na TikToku dwa tygodnie po tym, jak we Francji ponownie otworzyły się szkoły. Wiele uczennic zaczęło publicznie skarżyć się na komentarze, jakie kierowane są w ich stronę przez nauczycieli. Młode Francuzki uznały, że narzucanie im określonego ubioru, a także nazywanie ich rozwiązłymi lub w – skrajnych przypadkach – wyrzucanie z klas – jest przejawem dyskryminacji. Osiągnęły sukces. Hasztag #lundi14septembre stał się wiralem i wywołał narodową dyskusję.

Fot. Imax Tree
Fot. Imax Tree

Co to ma wspólnego z nową odsłoną Paco Rabanne? Dyrektor kreatywny marki Julien Dossena, który miał już wtedy przygotowaną większą część kolekcji, tylko utwierdził się w przekonaniu, że chce opowiadać się za prawem kobiet do ubierania się, tak jak mają na to ochotę. Taki zresztą Paryż zna i taki Paryż pokochał – zbudowany na różnorodności, szanujący odmienność i wolność ekspresji. Tym samym odchodzi od średniowiecznych inspiracji, jakie dominowały w kolekcji na jesień-zimę 2020-21. Osadza modę tu i teraz. To jego odpowiedź na współczesną rzeczywistość.

Fot. Imax Tree

Punktem wyjścia dla nowej kolekcji Dosseny stała się więc ulica. I to zarówno w inspiracyjnym, jak i dosłownym znaczeniu. Zamiast organizować pokaz w zamkniętej przestrzeni, postanowił wykorzystać otwarte na oścież pomieszczenie przy Rue Commines na Le Marais – dzielnicy słynącej z oryginalnie ubranych mieszkańców, dizajnerskich sklepów vintage i pchlich targów, a także bliskiej samemu projektantowi, bo od dobrych kilku lat właśnie tutaj mieszka. Jak mówił w rozmowie z „Vogue’iem”, chciał zorganizować tradycyjną prezentację, nawet jeśli miałaby mieć typowo kameralny wymiar. – Podczas lockdownu siedzieliśmy wszyscy zamknięci w domach, bez możliwości wyjścia na zewnątrz. Tęskniłem za ulicą. Za podglądaniem tego, jak ubierają się mijane dziewczyny, podpatrywaniem, z czym noszą dżinsy, jaki rodzaj sneakersów aktualnie lubią. A największą fantazję buduje się przecież na tym, za czym się tęskni – mówi.

Fot. Imax Tree
Fot. Imax Tree

Kolekcja Paco Rabanne na wiosnę-lato 2021 jest więc pochwałą wolności wyboru, celebracją wyrazistej, miejscami ekstrawaganckiej, ale jednak nadal codziennej mody, której nie zamyka się na wybiegach i w witrynach sklepów, ale w pełni rozkwita w interpretacji kobiet, które ją noszą. Kobiet, które gdzieś mają gdzieś przestarzałe zasady mówiące o tym, że cekinów nie nosi się w dzień i że przesadą jest pójście w eleganckiej sukni po poranną kawę i croissanta. I które z nonszalancją i bezczelnością łączą luksusowe elementy z ubraniami wyszperanymi w lumpeksie albo pożyczonymi od koleżanki. Dossena realizuje tę wizję nie tylko poprzez mariaż różnych deseni, faktur i kolorów (sylwetki z pokazu jawią się jako osobliwa forma kolażu), ale także bawiąc się proporcjami. Chętnie używa też bieliźnianych motywów, bo są przecież uosobieniem francuskiego je ne sais qoui.

Fot. Imax Tree

Na pytanie, dlaczego akurat moda spotykana na ulicy interesuje go tak bardzo, odpowiada: – Bo kreuje w ten sposób różne postaci. Możesz rozszyfrować osobowość każdej mijanej osoby na podstawie tego, co nosi. Zobaczyć, kim chce być, skąd pochodzi, czego szuka w życiu. Widać, że on sam przede wszystkim poszukuje autentyczności.

Michalina Murawska
  1. Moda
  2. Premiery
  3. Paco Rabanne wiosna-lato 2021: Rewolucja zaczyna się na ulicach
Proszę czekać..
Zamknij