Znaleziono 0 artykułów
23.05.2022

Balenciaga wiosna–lato 2023: Gabinet cieni

23.05.2022
Fot. materiały prasowe

Najważniejszym wyzwaniem dla każdego projektanta jest kreowanie pożądania, tworzenie rzeczy, które odbiorca będzie chciał mieć – mówił za kulisami pokazu Balenciagi jej dyrektor kreatywny Demna. Zamknął tym samym usta wszystkim, którzy na zorganizowany w siedzibie Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych pokaz chcieli patrzeć jak na krytykę kapitalizmu. Demna wie, że choć nie wiadomo jak byśmy się temu opierali, pieniądz nadal rządzi światem. Trzeba go więc mądrze wydawać – na przykład na ponadczasowe klasyki z charakterem, wokół których obudował pierwszą część kolekcji na wiosnę 2023.

Akcje i obligacje, kursy i obroty, zmiany i notowania… Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych (największa tego typu instytucja na świecie) jest jak centrum zarządzania (wszech)światem – to tam rodzi się szansa na globalny rozkwit i, przeciwnie, zagląda widmo recesji. Jej pracownicy, pod presją, w wirze liczb i ustaleń, opuszczają budynek przy Wall Street bez emocji. Głowy mają spuszczone, wyglądają tak samo. To do ich ujednoliconych wizerunków nawiązywały lateksowe maski, które niemalże w całości zakrywały twarze modeli na pokazie Balenciagi w Nowym Jorku. Dyrektor kreatywny marki, Demna, nie używa go jednak ani do tego, by pochwalić materializm, ani by potępić kapitalizm. Staje gdzieś pośrodku. Zauważa, że pieniądze nadal mają ogromny wpływ na to, w jakim kierunku zmierza świat. Że towarzyszą mu w dobrobycie i kryzysie. Czasami pomagają, a kiedy indziej niszczą.

Fot. materiały prasowe

Gdy jednak są, możemy wydawać je na różne sposoby: inwestować lub spełniać zachcianki. Może właśnie dlatego wiosenną kolekcję Balenciagi rozbił na trzy moduły? Są tu bowiem klasyki (ponadczasowe, ale z charakterem – Demna bowiem ani myśli o rezygnowaniu z awangardy), kojarzona z luksusem i z reguły najdroższa moda wieczorowa i linia powstała we współpracy z adidasem – „hot drop”, jakby nazwali to młodzi fani streetwearu. Coś, czego może nie do końca potrzebujemy, ale czego pragniemy.

Demna mówił zresztą za kulisami, że uważa, że największym wyzwaniem dla projektanta jest kreowanie pożądania i tworzenie rzeczy, o których ludzie marzą. Sam jest w tym profesjonalistą – igrając z tradycyjnym rozumieniem luksusu i szukając wyrafinowania w realizmie, co sezon tworzy największe przedmioty pożądania: celowo przybrudzone i zniszczone trampki, kolorowe crocsy, torby inspirowane plastikowym modelem z Ikei czy ortalionowe dresy. Tych ostatnich nie zabrakło w kolekcji stworzonej we współpracy z niemieckim gigantem. Mają obszerny fason, tradycyjnie paski i logo stanowiące hybrydę obu marek. Cena? 3000 euro za komplet, znacznie więcej niż „zwykły” komplet adidasa.

Fot. materiały prasowe

Zanim jednak na wybiegu zaprezentowano efekty potencjalnie najgorętszej współpracy sezonu (ciekawe, co na to Gucci, które także połączyły siły z tą sportową marką), głos oddano klasyce i modzie wieczorowej. Pierwsza, opatrzona hasłem „Garde-Robe”, to wariacja na temat ponadczasowych fasonów: garniturów i trenczy, spódnic i jedwabnych koszul. Nazwę można rozumieć dwojako. Może sygnalizować „garderobę”, a właściwie jej bazę złożoną z ubrań, które nigdy nie wyjdą z mody, albo akcentować przywiązanie projektanta do innowacji i indywidualistycznego podejścia do tworzenia. W końcu po francusku awangarda to właśnie avant-garde.

Drugi moduł, moda wieczorowa, to podkręcona wersja fasonów tradycyjnie zarezerwowanych dla największych wyjść. Nie ma tu jednak zwyczajnych sukien do ziemi. Zamiast nich pierwsze skrzypce grają mocno przylegające do ciała kreacje uszyte z mieniących się cekinów, trencze z długimi trenami, zdekonstruowane smokingi, które połączono z ciężkimi botkami o maksymalnie zaburzonych proporcjach. Całość składała się na ready-to-wear à la Demna: spójne, ale jednocześnie różnorodne, odrobinę niepokojące i kontrowersyjne, o wielu interpretacjach. Bo mimo że mogłaby na to wskazywać kolorystyka jego projektów, w wizji gruzińskiego projektanta nic nie jest czarno-białe.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę