Znaleziono 0 artykułów
08.12.2021

Pokaz Chanel Métiers d'art 2022: W fabryce marzeń

(Fot. materiały prasowe)

Jak wygląda miejsce, w którym powstają misterne hafty, plisy i biżuteryjne guziki zdobiące projekty Chanel? Czy przypomina ono dynamiczny kombinat pełen maszyn i wynalazków widziany oczami Calineczki lub warsztat rodem z filmu „Charlie i fabryka czekolady”? A może bliżej mu do realiów „Alicji w Krainie Czarów”? Pokazem Métiers d'art 2022 dyrektorka kreatywna marki Virginie Viard uchyliła rąbka tajemnicy. Uwaga, spoiler: wydaje się, że to te trzy światy w jednym.

W 2020 roku oddano do użytku budynek Le 19M, zaprojektowany przez Rudy’ego Ricciottiego dla uhonorowania pracy rzemieślników zrzeszonych pod szyldem Chanel. Czy jest zatem lepszy sposób na wspólne odkrywanie dzieł hafciarzy, złotników, szewców, a także ekspertów od jedwabiu i kaszmiru niż zorganizowanie dorocznego pokazu Métiers d'art celebrującego kunszt majstrów, właśnie tu, w 19. dzielnicy Paryża? – Kiedy tu jestem, czuję się tak, jakbym wróciła do szkoły – mówiła Virginie Viard tuż po prezentacji.

(Fot. materiały prasowe)

Jej odczucia przybliżył rysunkowy film krótkometrażowy. Osiem modelek, które łączy bliska więź z domem mody Chanel, przedstawiono w wyimaginowanych światach inspirowanych warsztatami Métiers d'art w gmachu Le 19M. Pojawiły się kaletnicze maszyny, które w animacji przeobrażały się w ogromny plac zabaw niczym z filmu „Charlie i fabryka czekolady”. Biżuteria, sprzączki i guziki od Georges’a Desruesa posłużyły jako lodowisko. Z kolei modystyczna pracownia Maison Michel przywołała ducha herbatki u Kapelusznika z „Alicji w Krainie Czarów”. I chociaż podczas samej prezentacji kolekcji nie wpuszczono nas do wnętrz Le 19M, a zatrzymano we foyer, projekty zdradzają, że w głębi budynku kryje się magia.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

W niby ugrzecznione marynarki z tweedu wpleciono rockandrollowego ducha oraz punkowe inspiracje. Były: metaliczna skóra, spandeksowe kombinezony, warstwowo nakładane sznury pereł, żakardy, tiul i zoom na kolor: jagodowy fiolet, pąsowy róż czy oranż. Były też odwołania do dziedzictwa Mademoiselle Coco, choćby w postaci setów z obniżoną talią. I choć niezmiennie szyte są z tkaniny bouclé, kompletowane z kultowymi pantofelkami mary jane, rezonują jakoś bardziej streetwearowo. Może za sprawą bluzowanych rękawów, haftów inspirowanych graffiti lub przefiltrowania ich przez najgorętsze trendy diamentowej dekady – od długości (ultra)mini po logomanię.

Jeśli w Le 19M nie ma warsztatu inspirowanego Fabryką Czekolady ani Krainą Czarów, niech nas ktoś uszczypnie.

Pola Dąbrowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę