Znaleziono 0 artykułów
13.06.2019
Artykuł sponsorowany

Poza kurortem

Fot. Wojtek Rytel

Łatwo ulec pokusie i zdecydować się na leniwy wypoczynek w hotelu przy plaży, ale wybierając nieznane, szanse na to, że spędzisz niezapomniane chwile – rosną. Wyspiarskie wakacje kamperem VW Grand California łączą wygodę z przygodą.

Gran Canaria nazywana jest wyspą wiecznej wiosny. Jednak przyjmując Polskę za punkt odniesienia, można powiedzieć, że to kraina gorącego lata. Dlatego planowanie tam krótszych i dłuższych wakacji nie stanowi problemu niezależnie od pory roku. Kempingowanie w różnej postaci nie jest na Gran Canarii najbardziej wspieraną formą turystyki, jednak odpowiednią infrastrukturę i pola biwakowe znajdziemy we wszystkich najpiękniejszych zakątkach. Nie wyobrażam sobie lepszych warunków do jazdy kamperem. Moja vanlifowa wyprawa trwała raptem kilka dni. Tyle wystarczyło, by się przekonać, że wcześniej nie wiedziałam o wyspie nic, a stereotyp, że to raj dla niemieckich emerytów, jest bardzo niesprawiedliwy. 

Fot. Wojtek Rytel

Nie ma szybszego sposobu, żeby zrobić rekonesans, niż podróżowanie autem. Świetnie, jeśli przy okazji może się ono stać letnim domem, uniezależniając wędrowców od postojów w resortach i od zatłoczonych nadmorskich miast. Nowy kamper Volkswagen Grand California, zapewne został zaprojektowany przez zespół nadzorowany przez doświadczonego podróżnika, bo sprawdził się świetnie. Duży, ale zwrotny, dynamiczny i funkcjonalny. Paradoksalnie, przestronniejszy model zrobiono z myślą o podróżowaniu we dwoje i nie zapomniano o akcentach romantycznych. Nad wielkim, wygodnym łóżkiem jest duże okno dachowe, a kuchnię usytuowano w świetle rozsuwanych drzwi – czyli gotowanie z dowolnie wybranym widokiem. W samochodzie znalazło się też miejsce na pełnowartościową łazienkę, w której bardziej gibcy będą potrafili wykonać nawet najbardziej skomplikowany rytuał kąpielowy, lodówkę i mnóstwo szafek do przechowywania wszystkiego, co niezbędne na kempingu. Dodatkowo Grand Californię wyposażono w technogadżety, które powodują, że nawet ten, kto nie należy do automobilklubu, bez trudu stwierdzi, że to kamper z XXI wieku. Z przyjemnością odkryłam np., że oświetlenie wnętrza samochodu zostało potraktowane z równą uwagą co projektowe detale. Różowo-niebieską dyskotekę ledowych świateł można zastąpić łagodnym, ciepłym blaskiem. Taki odcień daje też lampa pod roletą zewnętrzną, dzięki czemu na wieczornym postoju nawet bez świec można stworzyć nastrój. 

Fot. Wojtek Rytel
Fot. Wojtek Rytel

5 ulubionych miejsc z weekendowego roadtripu na Gran Canarii:

1. Inagua – ściśle chroniony przed zabudową i rozwojem ośrodków rekreacyjnych rezerwat przyrody i jedyne na jego terenie biwakowisko Presa de las Niñas. Gran Canaria słynie z endemicznych gatunków roślin, w Inagua występują szczególnie licznie. 

2. Senorio de Aguimes – restauracja z pyszną lokalną kuchnią, położona niedaleko Las Palmas na wzgórzu z widokiem. Może być pierwszym przystankiem przed dłuższą trasą w głąb wyspy.

3. Serpentyny w pobliżu miasteczka Valleseco – prawie za każdym zakrętem czeka cię zmiana krajobrazu – lasy sosnowe z baśniowymi porostami, łany kwiatów i strome zbocza, drzewa owocowe i skaliste kaniony. 

Fot. Wojtek Rytel

4. Sosnowe lasy w okolicy Vega de San Mateo w drodze do najwyżej położonego punktu widokowego Pico de Las Nieves. Czarne pnie wyrastają spośród zielonych traw – trochę jak znajomy/nieznajomy pejzaż z „Anihilacji” Alexa Garlanda.

5. Tamadaba – park przyrody położony na skalistym, porośniętym sosnami zboczu schodzącym do oceanu. Warto zatrzymać się tam na noc, ale zaparkować już późniejszym popołudniem, by poczekać na spektakularny zachód słońca, które chowa się za widoczną na horyzoncie Teneryfę.

Fot. Wojtek Rytel

Wysiłek włożony w ułożenie własnej trasy i w przygotowanie do samochodowej wyprawy zostanie wynagrodzony niesamowitymi widokami, ciszą, spokojem, bliskością przyrody. I odkryciem tego, że poznawanie wyspy nie wyklucza przyjemności i wygody, trzeba tylko przemierzać ją w przytulnie urządzonym kamperze. 

Fot. Wojtek Rytel

 

Maria Mastalerz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę