Znaleziono 0 artykułów
22.03.2020
Artykuł sponsorowany

Sukienka dobra na wszystko

(Fot. materiały prasowe)

Zwiewne maksi zdobią wzory jak z porcelany – pawie pióra albo tropikalne rośliny. Idealną scenerią dla sesji z najmodniejszymi sukienkami tego lata jest wyspa Santorini.

Najpiękniejsza grecka wyspa ma wiele imion. W starożytności mówiło się o niej Kallístē, czyli „piękna”. Od XIII wieku nosi nazwę Santorini od świętej Ireny, pod której wezwanie zbudowano katedrę w Perissie. Oficjalnie jednak nazywa się Thira. To właśnie ta kraina białych domów, stromych klifów i lazurowego morza stała się scenerią sesji kolekcji „Thira” polskiej marki Mosquito.

(Fot. materiały prasowe)

Planując tę kolekcję, na miejsce sesji zdjęciowej od razu wybrałam Santorini. Malownicza wyspa z piękną architekturą zainspirowała mnie do stworzenia delikatnej kolekcji – mówi Alicja Komar, projektantka założonej w 2008 roku marki.

Na Santorini wakacje życia przeżyły przyjaciółki ze „Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów” i tu tańczyły i śpiewały bohaterki musicalu „Mamma Mia!”. Ich śladami organizuje się nawet specjalne wycieczki. Ekipy filmowe można na wyspie spotkać równie często jak fotografów zachwyconych tłem do sesji – bielą budynków odcinającą się od błękitu wody i nieba, wąskimi uliczkami i setkami schodów. Santorini jednoznacznie kojarzy się z latem, przyjemnością i przygodą.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Marzenie o wakacjach jest też zaklęte w kadrach kampanii Mosquito na sezon wiosna–lato 2020. A sukienki z kolekcji wystarczą za całą zawartość walizki. Znalazły się w niej przede wszystkim zwiewne maksi. Mogą być zabudowane pod szyją, zwężane w talii i eksponujące nogi głębokim rozcięciem. Miewają długi rękaw, romantyczne falbany i hiszpański dekolt. W najprostszej wersji są czarne, bo ten najbardziej ponadczasowy z kolorów sprawdzi się także latem. W najbardziej ekstrawaganckiej – sukienki zdobią nadruki w kształcie pawich piór. Można wybrać też wzory jak z porcelany, łączące biel z błękitem, niczym krajobraz Santorini, tropikalne liście albo graficzne kwiaty. Superkobiece dekolty, dziewczęce detale takie jak bufki, falbany flamenco – detale są równie istotne jak printy. Każdy został pomyślany tak, żeby podkreślić piękno kobiecej sylwetki, a ukryć ewentualne jej mankamenty.

Chociaż kreacje zostały pomyślane jako wakacyjne, z powodzeniem sprawdzą się także na co dzień, zwłaszcza małe czarne, które w wielkim mieście nosi się do pracy. Ale lato to także sezon ślubów. Z odpowiednimi dodatkami każda z kreacji boho może stać się odpowiedzią na odwieczne pytanie: „Co na siebie włożyć na oficjalną okazję?”. Podczas gdy na spacer po promenadzie, randkę pod gołym niebem albo przyjęcie na plaży do sukienek wkładamy sandały na szpilce, klapki albo, dla przełamania, sneakersy, na ważne wyjście zastępujemy te buty szpilkami, a wiklinowy koszyk – aksamitną, cekinową albo satynową kopertówką. Bawić się można także biżuterią. W plażowej wersji wystarczą elementy w stylu etno – kolorowe łańcuszki, plecione bransoletki, opaski z kwiatów. Wieczorowego charakteru maksi nabiorą z kolczykami kołami, bransoletkami noszonymi po kilka naraz albo długimi naszyjnikami, które podkreślają dekolt. A jak stylizować sukienki na chłodniejsze wieczory? Niedawno do łask wróciły z pozoru klasyczne, ale tak naprawdę bardzo zmysłowe kardigany. Te z domieszką kaszmiru ogrzeją nas nawet wtedy, gdy temperatura mocno spadnie. Nie zaszkodzi też zaopatrzyć się w białą marynarkę o smokingowym fasonie, krótką ramoneskę, a na deszcz – trencz w klasycznym beżu. To wzorzyste sukienki we wszystkich kolorach lata mają grać pierwsze skrzypce, reszta niech pozostanie stonowana.

(Fot. materiały prasowe)

Sesja została wykonana z minimalną obróbką graficzną. W ten sposób marka chce pokazać, że naturalne piękno czyni każdą kobietę wyjątkową. – Uważam, że w świecie doskonałości tracimy czasami pewność siebie. Postanowiłam przedstawić kolekcję w naturalny sposób, tak aby każda z kobiet mogła się utożsamić z modelką – mówi Alicja Komar. Docenienie naturalnego piękna, niezależnego od rozmiaru, wieku i koloru skóry (w sesji Mosquito wystąpiła Jacquelina Mzee), stało się odtrutką na nierealistyczne kanony urody lansowane do niedawna na pokazach mody, w sesjach do magazynów i na Instagramie. Na szczęście od kilku lat ważniejsza od perfekcji jest oryginalność. Teraz liczy się to, co w nas wyjątkowe, a niekoniecznie zgodne ze stereotypowym wyobrażeniem o kobiecości. Projektanci posyłają na wybieg modelki plus size, dojrzałe kobiety, całkiem zwyczajne dziewczyny, które na co dzień nie pracują w zawodzie. A użytkownicy mediów społecznościowych zmęczeni nadmiernie wyretuszowanymi zdjęciami, coraz chętniej wrzucają na Instagram kadry zbliżone do analogowych. Pewność siebie, poczucie humoru, spontaniczność – teraz to one decydują o sukcesie. A cieszyć się z niego najpełniej można w ulubionej sukience – luźnej, kobiecej, wygodnej. Dokładniej takiej, jaką znajdziemy w kolekcji Mosquito.

(Fot. materiały prasowe)

 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę