Znaleziono 0 artykułów
13.11.2020
Artykuł sponsorowany

Vilhelm Parfumerie: Zapachy, które opowiadają historie

(Fot. Materiały prasowe)

Vilhelm Parfumerie to więcej niż perfumy. To niezwykła biblioteka, w której zamiast książek są historie opowiadane przez zapachy. Każda z ponad 20 kompozycji to nostalgiczna, wielowątkowa opowieść. Perfumy od Vilhelm Parfumerie są dostępne wyłącznie w perfumeriach Galilu.

Zorza polarna i gwiazdy Hollywood. Północ i południe. Świeżo skoszona trawa i otulający oud. Ożywcza świeżość i letnie upały. Proste przyjemności i wyszukany luksus. Każdy zapach stworzony przez Vilhelm Parfumerie to kulminacja intensywnego procesu twórczego, którego efektem jest rzadkie połączenie tradycji i współczesności, nostalgii i świeżości.

Vilhelm Parfumerie to znacznie więcej niż perfumy. To niezwykła biblioteka, w której zamiast książek są historie opowiadane przez zapachy. Każda z ponad 20 kompozycji stanowi nostalgiczną, wielowątkową opowieść – czasem bliską naszym codziennym przeżyciom, a czasem zupełnie nierealną i przez to jeszcze bardziej kuszącą.

(Fot. Materiały prasowe)

Wspólnym mianownikiem zapachów są nietypowe inspiracje: od potentata z Rio zakochanego w nieznajomej tancerce, przez Berlin z czasów przemian, słynny Klub 54 i Paryż uwieczniony na płótnach Henriego Matisse’a, po burzliwy romans znanej aktorki i torreadora.

Zapachy Vilhelm Parfumerie wyróżniają się także genialnie dobranymi składnikami. Oud, świeżo skoszona trawa, heban, masło imbirowe, pieprz syczuański, indonezyjska paczula, absolut róży, marchew, cytryna sycylijska, dzikie drzewo cedrowe, agar... Nieoczywiste kompozycje to istny raj dla zmysłów!

Za niezwykłymi zapachami stoi niezwykły człowiek. Założyciel marki, Szwed Jan Vilhelm Ahlgren, to prawdziwy wizjoner, artysta z głową pełną pomysłów. Mieszkający w Paryżu Jan Vilhelm jest człowiekiem renesansu o nieprzeciętnym umyśle i ogromnej klasie. Jego zamiłowanie do przebywania z przyjaciółmi oraz do prostych przyjemności i wyszukanych luksusów znajduje odzwierciedlenie w tworzonych przez markę niszowych perfumach. Łącząc dynamikę i innowacyjność z ponadczasowymi projektami i nadrukami nawiązującymi do poprzednich epok, językiem nowoczesnych zapachów Vilhelm Parfumerie mówi o szacunku dla przeszłości.

(Fot. Materiały prasowe)

Wyjątkowe zapachy wymagają odpowiedniej oprawy. Dlatego kompozycje od Vilhelm Parfumerie zamknięte są w eleganckich flakonach zaprojektowanych przez Pierre’a Dinanda. Wyróżniają się grubym zdobionym szkłem, a także wyrazistym kolorem etykiety i korka – szafranową żółcią.

(Fot. Materiały prasowe)

Flakon i słonecznie żółta etykieta nawiązują do naczynia z bakelitu znalezionego na pchlim targu w Persji. Tu nie ma miejsca na przypadek – nawet dźwięk, który wydaje korek, gdy zamykamy buteleczkę po rozpyleniu zapachu, został starannie przemyślany.

(Fot. Materiały prasowe)

Przykładem perfekcjonizmu w każdym calu są także opakowania. Na pierwszy rzut oka wszystkie wydają się jednakowe, pokryte takim samym ciągiem znaków. Jednak gdy przyjrzymy się bliżej i odwrócimy kartonik o 90 stopni, zobaczymy, że na każdym wzór układa się w nazwę zamkniętego w nim zapachu.

Jeśli zapach może być ciszą, te od Vilhelm Parfumerie są opowieściami. Na przykład „Dear Polly” to kompozycja, którą Jan Vilhelm stworzył dla żony. Inspiracją było wspomnienie poranków, gdy przygotowywał dla niej herbatę. „Dear Polly” to przepiękna mieszanka czarnej cejlońskiej herbaty z nutą jabłka na bazie mchu dębowego. Ciepły, otulający i elegancki, ale nie przytłaczający, stanowi idealny wybór – od rana do wieczora.

(Fot. Materiały prasowe)

Z kolei inspiracją do stworzenia „Body Paint” był słynny obraz pędzla Henriego Matisse’a „Taniec”, na którym widzimy krąg tańczących nagich kobiet. Perfumy stanowią odę do wyzwolonej kobiecej seksualności. To zapach kontrastów: jest ciepło-zimny i owocowo-korzenny. Zaczyna się dość zaskakująco – nutą gruszki, która po chwili zmienia się w gorące chili, dając uczucie nieokreślonej zmysłowości.

Ponadczasowy szyk, spójna narracja wizualna i szacunek do przeszłości wyrażony współczesnym językiem są tym, co sprawia, że marka Vilhelm Parfumerie szturmem podbiła wymagający rynek niszowych zapachów. W perfumach tworzonych przez Jana Vilhelma piękne jest także to, że są one bardzo niejednoznaczne – dzięki temu każdy może je interpretować na swój sposób. Warto je przetestować na własnej skórze, by zobaczyć, jaką rolę przypisał nam Vilhelm w wymyślonej przez siebie historii.

Zapachy Vilhelm Parfumerie są dostępne wyłącznie w perfumeriach Galilu.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę