Znaleziono 0 artykułów
26.01.2021

Valentino haute couture wiosna-lato 2021: Uwznioślenie

Anna Konieczyńska

Niebotycznie wysokie koturny, długie rękawiczki, proste włosy do pasa jak u Kristen McMenamy w latach 90. – Pierpaolo Piccioli kolekcją Code Temporal zrobił wszystko, by wznieść się jeszcze wyżej. Pokazać, że moda zbliża nas do nieśmiertelności.

Pokaz kolekcji Valentino haute couture na sezon wiosna-lato 2021 nakręcono we wnętrzach rzymskiej Gallerii Colonna. Jej barokowy przepych kontrastuje z czystością formy, która zawsze zachwyca Pierpaola Piccioliego.

Każda kreacja została dokładnie opisana, by widz wiedział, jaka jest jej forma, jakie wykorzystano materiały (oczywiście najszlachetniejsze: wełna, kaszmir, jedwab, tiul), jaką techniką stworzono aplikacje – cekiny, trójwymiarowe kwiaty, czy lśniące frędzle. Wykorzystano niezwykłe połączenia barw – brązu i różu, turkusu i kremu, by na końcu pokazać odcienie słońca, świetliste złoto, cekiny błyszczące jak perły. Ubrania budowano warstwowo, łącząc chociażby pelerynę z gorsetem i ze spodniami, albo z prostotą pozwalając prostej sukience otulać ciało. Rzeźbiarskie fasony, np. sukienka księżniczki w neonowym odcieniu zieleni, były tu równie ważne jak „skromne” płaszcze. A stroje kobiece mieszały się z męskimi, dzieląc z nimi paletę barwną i formę. 

Pierpaolo Piccioli pokazał się w finale w masce, a po nim zobaczyliśmy „Humans of Valentino” – ludzi Valentino – wszystkie krawcowe, szwaczki i specjalistów od aplikacji. Ustawiono ich jak modeli i modelki – z zachowaniem dystansu społecznego, trochę jak rzeźby w galerii sztuki, podkreślając, że równie ważne są osoby po dwóch stronach mody – te, które noszą, i te, które tworzą.

Za każdym razem pisząc o Valentino, daję się ponieść emocjom. Tak jest i tym razem. Płacząc nad pięknem kreacji, rozważam pytania postawionego przez Piccioliego – co w dobie sztucznej inteligencji można uznać za ludzkie, co jest maską, a co twarzą, jak chronić rzemiosło, pozwalając jednocześnie na rozwój technologii. Projektant wie, jak pogodzić dawne z nowym. Najważniejsza jest empatia. Projekt o wrażliwości dom mody Valentino realizuje od początku pandemii. Nie tylko kolekcjami, ale i billboardami na ulicach prowadzi „edukację emocjonalną”. W każdej sylwetce mamy więc zaklętą miłość do drugiego człowieka – tego, kto nosi, tego, kto stworzył, tego, kto ogląda.

 

To, czego nigdy u Piccioliego nie znajdziemy, to ostentacja. Nawet gdy doszywa do płaszcza złociste frędzle z lureksu, nawet gdy zdobi kołnierz kryształkami i perłami, nawet gdy każe sukni z organzy mienić się wszystkimi kolorami tęczy. Przenigdy nie ociera się o kicz. A my zbliżamy się z nim do nieba – anielskiego, czystego, wiecznego.

W piątek premiera projektu o tworzeniu kolekcji haute couture, który dla Valentino stworzył Robert, artysta, grafficiarz, muzyk z Massive Attack. Jego „Ritual Spirit” stanowiło ścieżkę dźwiękową pokazu.

1/14Valentino haute couture wiosna-lato 2021: Nieśmiertelna sztuka

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę