Znaleziono 0 artykułów
27.06.2019

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja LeBRAND jesień-zima 2019-2020

Katarzyna Pietrewicz-Żero

Minimalizm, zabawa formą i ponadczasowość – tak w skrócie można opisać projekty marki LeBRAND, która w tym roku będzie obchodzić swoje pięciolecie. Na Vogue.pl prezentujemy premierowo kolekcję marki na sezon jesień-zima 2019-2020 i rozmawiamy z jej założycielką o planach na przyszłość.

–LeBRAND narodził się z potrzeby posiadania w szafie ponadczasowych rzeczy, które sama chciałam mieć – mówi właścicielka marki Paulina Pyszkiewicz. – Od zawsze uwielbiałam klasyczne formy, jak np. czarny garnitur, skórzane spodnie czy zwykłe T-shirty dobrej jakości. Dokładnie takie ubrania i dodatki projektantka chciała oferować swoim klientkom – proste i uniwersalne modele, które przetrwają próbę czasu. W założeniu własnej marki pomogło jej doświadczenie zawodowe, które w branży zdobywała już jako nastolatka – Od zawsze kochałam modę i wiedziałam, że jeśli chcę kupić sobie markowe okulary czy torbę vintage, to muszę zarobić na nie sama – opowiada właścicielka LeBRAND, która już w gimnazjum asystowała m.in. Agnieszce Ścibior przy sesjach zdjęciowych. – Tamte lata to była dobra szkoła życia – mówi. Wcześnie jednak została mamą, co sprawiło, że wymarzone studia dzienne na kierunku historii sztuki zamieniła na wieczorowe. – Zaczęłam równolegle pracę nad marką biżuterii, potem projektowałam dla jednego z topowych polskich brandów tamtych czasów. 

LeBRAND jesień-zima 2019-2020 (Fot. Jakub Pleśniarski)

W 2014 roku Pyszkiewicz zdecydowała się wreszcie na założenie własnej marki. Projektantka przyznaje, że początki bywały trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o polskie realia. – Oferta LeBRAND konkuruje w świadomości moich klientek z powszechnie znanymi, globalnymi markami. Na szczęście wysoka jakość naszych projektów była czymś, co zauważyły już na samym początku i dzięki temu od pięciu lat wracają po nowe rzeczy. W tym czasie klientki marki, które są także głównym źródłem inspiracji przy tworzeniu nowych kolekcji, stały się bardziej świadome, a jednocześnie bardziej wymagające. – Duża konkurencja sprawia, że musimy podnosić poprzeczkę z sezonu na sezon. Jako marka lubimy wyzwania, więc chętnie się z tymi oczekiwaniami mierzymy.

W tym sezonie Pyszkiewicz proponuje więc kolekcję skierowaną do pewnych siebie kobiet, które chętnie sięgają po klasyki z ciekawymi detalami. Jesień-zima 2019-2020 w wykonaniu LeBRAND to wciąż ukłon w stronę minimalizmu, zarówno w fasonach, jak i kolorach. Projektantka bawi się proporcjami, prezentując m.in. oversize’owe kurtki dżinsowe czy płaszcze z mocno zarysowanymi ramionami. Wśród propozycji nie zabrakło dwurzędowych marynarek, tym razem z bufiastymi, zwężanymi rękawami i dużymi klapami. W zestawie ze spodniami tworzą look idealny – nie tylko na spotkanie biznesowe, ale również na wieczorne wyjście. Wełniane garnitury w tenisowy print to z kolei męski klasyk w kobiecym wydaniu. Lekko oversize’owy fason będzie pasował do każdej sylwetki. Kolorystyka kolekcji ogranicza się do bieli, czerni oraz odcieni beżu.

LeBRAND jesień-zima 2019-2020 (Fot. Jakub Pleśniarski)

Mocnym akcentem w nadchodzącym sezonie są także skórzane projekty, które pojawiają się w formie sukienki midi z lekko rozkloszowaną spódnicą i bufiastymi rękawami, a także w postaci miękkiego trenczu, seksownych szortów czy długich rękawiczek. Pyszkiewicz podkreśla, że w sezonie jesień-zima 2019-2020 LeBRAND skupia się na naturalnych tkaninach. – W kolekcji pojawiają się miękkie wełny, kaszmiry, lekkie bawełny czy wiskozy. Myślę, że serca klientek skradnie bawełniany dżins w kolorze vintage. Oversize’owe golfy, spódnice midi, poncza i szale w wersji XXL idealnie uzupełniają dodatki – ręcznie robione łańcuchy w formie naszyjników i pasków, inspirowane stylem vintage. Zresztą dzianinowy golf i spódnica należą do ulubionych projektów Pyszkiewicz. – Te rzeczy świetnie wyglądają razem, ale każdą z nich możemy wystylizować na wiele sposobów. Najbardziej lubię w LeBRAND, że nasze propozycje są wielofunkcyjne. Uwielbiam też skórzany trencz, który powinien się znaleźć w każdej szafie – to inwestycja na lata.

Kolekcji towarzyszy kampania zrealizowana w minimalistycznych, wyrafinowanych wnętrzach, które podkreślają zabawę formą widoczną w projektach. Za stylizację po raz kolejny odpowiada influencerka Olivia Kijo. – Z Olivią znamy się jeszcze z czasów, kiedy zaczynałam przygodę z branżą mody – wyznaje Pyszkiewicz. – Od zawsze wyprzedzała to, co się działo na polskim rynku. Była oryginalna, naturalna i odważna – zawsze szła swoją drogą. Kijo od półtora roku jest stałym członkiem zespołu LeBRAND, a jej rola nie kończy się na stylizowaniu sesji. – Olivia doradza w wielu kwestiach, a także dba o treści, które pojawiają się na Instagramie marki. Myślę, że ta współpraca nie byłaby tak owocna, gdyby nie to, że się zaprzyjaźniłyśmy i możemy na siebie liczyć.

Pyszkiewicz przyznaje, że jest perfekcjonistką, jednak z czasem nauczyła się kompromisów. – Urodzenie syna w bardzo młodym wieku nauczyło mnie, że często trzeba odpuścić, zmienić plany w ostatniej chwili – mówi w rozmowie z Vogue.pl. – Prowadząc własną markę i robiąc to, co kocham, zawsze jestem w pracy – do dziś nie miałam urlopu bez maila i telefonu. Ciężka praca zaowocowała jednak licznymi sukcesami. Mimo iż marka zamknęła niedawno swój warszawski butik, było to częścią przemyślanej strategii biznesowej, która skupia się na rozwoju LeBRAND poza granicami naszego kraju. – Już od kilku sezonów podejmowałam stopniowo kroki dotyczące rozwoju marki na rynkach zagranicznych – mówi Pyszkiewicz.  – Zmieniliśmy sposób produkcji, rozszerzyliśmy asortyment, podnieśliśmy jakość, stworzyliśmy nowy sklep online i skupiliśmy się na tworzeniu treści na nasz Instagram. 

LeBRAND jesień-zima 2019-2020 (Fot. Jakub Pleśniarski)

Kolekcja na sezon wiosna-lato 2019 była pierwszą, którą marka sprzedała za granicą, a co więcej, spotkała się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Aktualnie projekty LeBRAND kupimy w multibrandowych butikach, gdzie równolegle dostępne są projekty takich marek jak Nanushka, Alexander Wang czy Isabel Marant. – Kolekcję jesień-zima 2019-2020 będziemy już sprzedawać w USA, Japonii, Czechach, Szwajcarii, Norwegii, Nowej Zelandii, Holandii, Belgii i wielu innych krajach – dodaje. Ten model biznesowy pozwala na swobodniejsze planowanie nowych inwestycji, ale wymusił także nowy tryb tworzenia kolekcji. – Aktualnie w Paryżu pokazujemy kolekcję wiosna-lato 2020. Musiałam się dostosować do standardów pracy nad kolekcją w trybie światowym, co w Polsce jest bardzo rzadkie. Czasy, kiedy sama ustalałam datę premiery nowej kolekcji, mam już za sobą. W tym wszystkim właścicielka marki nie zapomina jednak o polskich klientkach – projekty LeBRAND są w dalszym ciągu dostępne online, a Pyszkiewicz zachęca także do wizyty w biurze marki na Sadybie. Nie ukrywa jednak, że międzynarodowy sukces jest ogromną motywacją do dalszych działań. – To, że w tak wielu miejscach doceniają nasze produkty, bardzo mnie cieszy i dodaje skrzydeł do pracy.  

Zdjęcia kampanii: Jakub Pleśniarski

Modelka: Charlotte/ Neva Models

Stylizacja: Olivia Kijo

MUA: Aneta Kostrzewa

Scenografia: Ania Witko

1/10Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja LeBRAND jesień-zima 2019-2020

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę