Znaleziono 0 artykułów
04.10.2019

5 największych odkryć tygodni mody wiosna-lato 2020

Kwaidan Editions wiosna-lato 2020 (Fot. Imax Tree)

Niektórzy w tym sezonie zorganizowali swoje pierwsze pokazy. Inni działają w branży od lat. Obalają stereotypy związane z płciowością i seksem, reinterpretują klasyki, wskrzeszają modę z poprzednich dekad. Oto projektanci i marki, dla których sezon wiosna-lato 2020 może się okazać przełomowy.

Kwaidan Editions

Kwaidan Editions wiosna-lato 2020 ( Fot. Imax Tree)

Hung i Lea. Pochodzący z Wietnamu Amerykanin i urodzona w Alzacji rodowita Francuzka. Para w pracy i w życiu. Absolwenci Akademii Królewskiej w Antwerpii i założyciele marki Kwaidan Editions, z którą w niecały rok zdołali się zakwalifikować do finału prestiżowego konkursu LVMH. Podczas najnowszej odsłony tygodnia mody w Paryżu marka doczekała się więcej pochwał niż najznamienitsze domy mody. Jej założyciele sami siebie nazywają niepoprawnymi introwertykami. Markę prowadzą z Londynu, ze studia w klitce w dzielnicy Kensal Green. Poznali się na pierwszym roku studiów. Wcale nie połączyła ich wtedy moda, lecz film (na pierwszej randce oglądali „Lśnienie”, a markę nazwali na cześć ulubionego filmu Masakiego Kobayashiego „Kwaidan, czyli opowieści niesamowite” z 1965 roku). Mimo że po zakończeniu studiów ich zawodowe drogi na krótko się rozeszły (on pracował w Celine i Balenciadze, ona u Ricka Owensa), wspólna pasja poskutkowała narodzinami autorskiej marki w 2016 roku. Kolekcja na wiosnę-lato 2020 zaprezentowana podczas ostatniego dnia tygodnia mody w Paryżu to wariacja na temat krawiectwa z lat 90. (przydługie nogawki spodni, oversize’owe garnitury i płaszcze) i monochromatyczna paleta kolorów, przełamywana co jakiś czas intensywnymi odcieniami żółtego, zielonego i czerwonego.

Charlotte Knowles

Charlotte Knowles wiosna-lato 2020 ( Fot. Imax Tree)
Charlotte Knowles wiosna-lato 2020 (Fot. Imax Tree)

Zbieżność nazwisk z Beyoncé i Solange jest w przypadku Charlotte przypadkowa, ale talent projektantka ma równie duży co sławne wokalistki. Absolwentka London College of Fashion autorską markę założyła w 2017 roku, wspólnie z partnerem, Alexandre’em Arsenaultem. O Knowles mówi się, że jest kobietą tworzącą dla kobiet. Projektantka eksperymentuje z tradycyjnym rozumieniem seksapilu, proponując ready-to-wear, które balansuje na granicy mody sportowej i buduaru. W kolekcji na wiosnę-lato 2020 Knowles i Arsenault po raz pierwszy na poważnie eksplorują temat zrównoważonej mody – body i kostiumy kąpielowe uszyto z recyklingowanego nylonu. Sami projektanci najnowszą odsłonę marki nazywają zmilitaryzowaną gorsetownią. Kobieta brandu jawi się więc jako współczesna wojowniczka, gotowa zmierzyć się z problemami w wymiarze globalnym, ale też z wyzwaniami, jakie rzuca przed nią codzienne życie.

Deveaux

Marka założona przez Matthew Breena i Andreę Tsao początkowo znana była nielicznym, a skupiała się wyłącznie na modzie męskiej. Do czasu, gdy jej prowadzenie powierzono Tommy’emu Tonowi, jednemu z najbardziej cenionych fotografów mody ulicznej, który po latach współpracy najpierw z portalem Style.com, a następnie z „Vogue Runway” postanowił rozpocząć nowy etap zawodowej kariery. Któż bowiem lepiej niż on wiedziałby, jak w praktyce wygląda relacja między wybiegiem a konsumentem? Któż lepiej znałby upodobania i potrzeby najlepiej ubranych kobiet?

Deveaux wiosna-lato 2020 ( Fot. ImaxTree)

Założeniem Deveaux jest przede wszystkim reinterpretacja i unowocześnienie klasyków zarówno męskiej, jak i kobiecej garderoby: marynarek, spodni, płaszczy i prostych sukienek. Wszystkie projekty, poprzez które twórcy eksplorują pojęcie współczesnego uniformu, szyte są w Stanach Zjednoczonych.

Deveaux wiosna-lato 2020 (Fot. ImaxTree)

Pokaz Deveaux na wiosnę-lato 2020 był jednym z tych, o których w Nowym Jorku mówiono najchętniej i najdłużej. Nie tylko ze względu na świetne projekty (sukienki z odkrytymi plecami, asymetryczne spódnico-spodnie, satynowe szorty i kombinezony z długim rękawem), ale przede wszystkim przez atmosferę, która była niczym innym jak celebracją różnorodności i szalenie optymistycznej wizji mody.

Sandy Liang

Po tym, jak obejrzałam „Zmierzch”, chciałam być wampirem. Po obejrzeniu „Harry’ego Pottera”, co robię zresztą nadal w każde Święto Dziękczynienia, chciałam być czarodziejką. I bez względu na to, ile mam lat, nie wyrastam z tego – powiedziała Sandy Liang w jednym z wywiadów. Marka 27-latki to bardzo osobisty koncept. Wyraźnie pobrzmiewają w nim nie tylko jej wspomnienia z dzieciństwa. Studio marki na Lower East Side mieści się w magazynie restauracji należącej do jej ojca, a do zdjęć z debiutanckiej kampanii pozowała jej babcia.

Sandy Liang wiosna-lato 2020 (fot.  East News)

Liang dorastała w nowojorskim Queens, w rodzinie chińskich imigrantów. Jej kolekcje to swoisty miks stylu jej dziadków, subtelnych nawiązań do tradycji i kultury Chin, szafy stereotypowych amerykańskich studentów i garderoby dzieciaka dorastającego w latach 90. Mimo że jej autorska marka w tym roku obchodzi piąte urodziny, projektantka dopiero w tym sezonie zorganizowała jej pokaz. Na wybiegu oprócz modeli pojawili się także jej znajomi oraz przedstawiciele nowojorskiej sceny artystycznej I środowiska gastronomicznego (pokaz otworzył szef kuchni i współzałożyciel restauracji Mission Chinese). Liang wszystko robi bowiem po swojemu.

Bode

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez BODE: clothes, etc. (@bode)

 

O założycielce marki, Emily Adams Bode, z pewnością można powiedzieć, że to był jej rok. Skończyła 30 lat, na gali CFDA zgarnęła nagrodę dla najbardziej obiecującego projektanta, zakwalifikowała się do finału konkursu LVMH i zorganizowała debiutancki pokaz podczas tygodnia mody męskiej w Paryżu. Zdaniem ekspertów Bode jest jedną z tych artystek, które będą mieć największy wpływ na przyszłość amerykańskiej mody. Balansuje na granicy tradycyjnie pojętej męskości i kobiecości. Ulega nostalgii za przeszłością. Ponownie wykorzystuje też ubrania sprzed lat. Tworzy modę zrównoważoną, nie poświęca jednak kreatywności.

Bode była pierwszą projektantką, która swoją kolekcję pokazała na tygodniu mody męskiej w Nowym Jorku, torując tym samym drogę innym kobietom, chcącym szyć dla mężczyzn. Najnowszą odsłonę swojej marki zaprezentowała ponownie w Paryżu, w ramach projektu „Americans in Paris”.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę