Znaleziono 0 artykułów
20.02.2019
Artykuł sponsorowany

Converse: Nowa definicja dziewczyny

Kasia Gola (Fot. materiały prasowe)

Trampki Converse już od ponad stu lat pomagają świadomym stylu ludziom wyrażać ich osobowość. Najnowsza kolekcja Love The Progress niesie za sobą jeszcze mocniejsze przesłanie. Hasło „Keep Loving, Keep Fighting" przekonuje, że dzięki walce o równość miłość zwycięży strach. Bohaterkami kampanii są dziewczyny, które nie boją się żyć na własnych zasadach.

Hasło kampanii to „All The Stories Are True” („Wszystkie historie są prawdziwe”), bo w DNA marki zapisana jest autentyczność. Dla Converse'a równie ważne są historie opowiadane przez wszystkie klientki. Trampki mają dodawać pewności siebie każdemu, niezależnie od płci, rasy i wieku. 

Trampki z redefinicją Kasi Goli (Fot. materiały prasowe)

Czasami wystarczy rzucić okiem na buty, żeby lepiej zrozumieć tego, kto je nosi. Trampki Chuck Taylor All-Stars wkładają ludzie – niezależnie od płci, tożsamości etnicznej i wieku – świadomi swojego stylu. Dla nich moda oznacza wolność wyboru, swobodę ekspresji, niezależność poglądów. Marka Converse zachęca klientów do wyrażania siebie. Strój to nasz manifest. A przynależność do rodziny Converse’a oznacza, że nie boimy się wyróżniać, sami dyktujemy zasady gry, podziwiamy innych, ale podążamy własną drogą.

Trampki z redefinicją Millie Bobby Brown (Fot. materiały prasowe)

Świeże, jeszcze bardziej postępowe znaczenie, filozofia Converse zyskuje dzięki kolekcji Love The Progress. Kochając postęp, walczymy o świat równych praw dla wszystkich, akceptację dla inności, szansę na szczęście dla każdego, niezależnie od genderu, pochodzenia, czy koloru skóry. Świat, w którym nikogo nie dziwi, że dziewczyny noszą trampki do sukienek, mówią, co myślą i stają na czele państw.

Redefinicja Kasi Goli (Fot. materiały prasowe)

To właśnie dziewczyny – nieokiełznane, przebojowe, silne – są głównymi bohaterkami kampanii Converse’a. To one biorą na siebie zadanie zdefiniowana słowa „dziewczyna” na nowo. Do niedawna to mężczyźni narzucali kobietom, jakie mają być. Grzeczne, miłe, potulne. Nigdy więcej! Biorąc na siebie misję obalenia patriarchatu, dziewczyny same decydują o tym, kim chcą być – aktywistkami, buntowniczkami, feministkami. Tymi, które inspirują koleżanki do działania, tymi, które głośno mówią: „nie!”, tymi, które budują nowe społeczeństwo.

Qin Yunquan (Fot. materiały prasowe)

„You can’t tell me, how to be a girl”, czyli „Nie mów mi, jak być dziewczyną” – deklaruje Millie Bobby Brown (@milliebobbybrown). Aktorka i aktywistka, która zasłynęła rolą Eleven w „Stranger Things” niedługo po swoich 12 (!) urodzinach, nie przeprasza za to, jaka jest, jak wygląda i co mówi. Na rozdanie nagród SAG rok temu włożyła trampki do cekinowej sukienki. – Podeszła do mnie potem dziewczyna, pytając, czy jestem tą, która włożyła trampki na rozdanie nagród – wspomina aktorka. – Odparłam, że tak, to ja. I że nie powinno się oczekiwać od dziewczyn tego, żeby chodziły w spódniczkach baletnicy i kokardkach. Możemy nosić, co tylko chcemy.

Millie Bobby Brown to jedna z aktywistek, które odrzucają dawne rozumienie słowa „dziewczyna”. Słodka sukienka, buty na obcasach i loczki na głowie nie są dla niej. Na potrzeby kultowego już serialu Netfliksa zgoliła włosy, nosiła za duże chłopięce bluzy, nie miała grama makijażu. Bezkompromisowa jest także w swoim prywatnym stylu. Uznawana za jedną z najlepiej ubranych nastolatek w show-biznesie z taką samą pewnością siebie nosi różowe sukienki i czarne garnitury, dżinsy i mini, szpilki i conversy. Zgodnie z hasłem „we are defined by who we are not by what we look like”. Jesteśmy tym, kim jesteśmy, a nie tym, jak wyglądamy. To świadczy o naszej sile. Bo nie jesteśmy już „słabą płcią”. Mamy potencjał do tego, żeby spełniać nasze marzenia. „GIRL is powerful” to właśnie motto Millie Bobby Brown, którym podzieliła się z marką Converse przy tworzeniu kampanii kolekcji Love The Progress.

Naomi Preizler (Fot. materiały prasowe)

„All The Stories Are True” – wszystkie historie opowiadane przez Converse są prawdziwe. A opowieść aktorki to tylko jedna z nich. W kampanii wystąpiły także inne dziewczyny, którym nie wystarczy to, że osiągnęły sukces. Swoim działaniem chcą zmieniać otaczający je świat. Wspierać inne kobiety tak jak niegdyś sufrażystki. Stephanie Kurlow (@stephaniekurlow), pierwsza baletnica tańcząca w hidżabie, dorastała w Sydney jako córka Rosjanki i Australijczyka. Zaczęła tańczyć w wieku dwóch lat, ale gdy jej rodzina przeszła na islam, a ona zaczęła nosić hidżab, wyrzucono ją z lekcji baletu. Dzięki wsparciu rodziców zdobyła dofinansowanie na to, by móc dalej ćwiczyć. Jej hasło to „GIRL is influential and a risk taker” („Dziewczyna ma wpływ i podejmuje ryzyko”) podsumowuje trud, który włożyła w to, żeby spełnić swoje marzenia.

Zasada „GIRL is a warrior” przyświeca natomiast Qin Yungquan z Singapuru. Instruktorka kursów samoobrony dla kobiet traktuje sztuki walki jako sposób nie tylko na to, żeby się chronić, ale budować pewność siebie. Pod tym mogłaby się podpisać także wokalistka Naomi Preizler (@naomipreizler). Androginiczna artystka pochodzi z Argentyny, a mieszka w Nowym Jorku. Choć zaczynała karierę jako modelka na wybiegach Chanel, Givenchy i Balenciagi, to muzyka dała jej moc wyrażania siebie. „GIRL is to be human” – mówi Preizler, podkreślając, że nie musimy określać się przez pryzmat płci.

Stephanie Kurlow (Fot. materiały prasowe)

Converse wybrał na swoją bohaterkę także Polkę. Kasia Gola, ekspertka ds. nowych technologii w modzie, prowadzi nowatorskiego bloga GeekGoesChic. Jej dewiza – „GIRL is disciplined, works hard and achieves” („Dziewczyna jest zdyscyplinowana, ciężko pracuje i osiąga sukces”) – wpisuje się w kolejny postulat współczesnych feministek, które żądają równości płac, dostępu do stanowisk, docenienia za swoją pracę.

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

GIRL : we are defined by who we are not by what we look like. #InMyConverse #ConversePartner

Post udostępniony przez millie ♡ (@milliebobbybrown)

Bohaterki kampanii prezentują buty stworzone przez kobiecy zespół projektantów Converse. Każda z dziewczyn Converse’a pozostawiła swój ślad na trampkach. Ich napisane odręcznie definicje „dziewczyńskości” ozdobiły płótno modelu Chuck 70. Teraz trampki z kolekcji Love The Progress można kupić także w wybranych sklepach w Polsce (w Warszawie w Galerii Mokotów, Złotych Tarasach i Arkadii, w Krakowie w Serenadzie i Galerii Krakowskiej, w Trójmieście w Rivierze i Galerii Bałtyckiej, we Wrocławiu we Wroclavii, w Łodzi w Manufakturze, w Poznaniu w Posnanii). Ceny wahają się od 439 do 479 złotych.

Converse idzie jeszcze o krok dalej. W ramach specjalnej akcji każda dziewczyna może stać się twórczynią manifestu, członkinią ruchu, aktywistką, która rozsadza ramy zastanej rzeczywistości. Od wczoraj do 5 marca we wszystkich sklepach marki w Polsce na specjalnych pocztówkach będzie można napisać własną definicję „dziewczyny”. W myśl zasady, że każda z nas ma głos, z którym trzeba się liczyć. Dziewczyny wychodzą z cienia. Niech nas usłyszą!

Więcej informacji o akcji na Instagramie @POLSKA.CONVERSE i pod hasztagiem #InMyConverse. Swoją definicję dziewczyny można dodać także online.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę