Znaleziono 0 artykułów
27.11.2020

Grudzień na Netfliksie

Bridgertonowie (Fot. materiały prasowe)

Już nie możemy się doczekać gwiazdki, a wraz z nią maratonów filmowych w gronie najbliższych. To czas na nadrobienie zaległości i poznanie nowości. Czego nie można przegapić?

Film „Sekret. Odważ się marzyć”, premiera: 3 grudnia

 

Internetowe statystyki nie kłamią – wystarczy, że Katie Holmes pokaże się na ulicach Nowego Jorku w nowych butach, by zachwyceni fani klikali w zdjęcie gwiazdy jak szaleni. Aktorka, która zaczynała karierę w serialu dla nastolatków „Jezioro marzeń”, w czasie związku ze scjentologiem Tomem Cruisem nie miała szczęścia do ról. Powoli odbudowuje pozycję w kinie, bo status ikony stylu ma zagwarantowany. Netflix udostępni niedługo jej ostatni film – melodramat na podstawie książek poradniczych „Sekret” Rhondy Byrne’a. Miranda Wells sama wychowuje trójkę dzieci. Jej życie może ułatwić czarujący Bray (Josh Lucas), złota rączka. Choć „Sekret” został zmiażdżony przez krytyków, wielbiciele Holmes na pewno zechcą ją zobaczyć w roli silnej, choć wrażliwej kobiety.

Film „Mank”, premiera: 4 grudnia

 

David Fincher („Podziemny krąg”, „Zodiak”, „The Social Network”) od lat marzył, żeby przenieść na ekran scenariusz ojca, Jacka, który tamten ukończył przed śmiercią. Scenarzysta napisał o… scenarzyście. Herman J. Mankiewicz, nazywany Mankiem, w złotej erze kina był kimś. Jego ostatnią szansą na uratowanie reputacji (w utrzymaniu się na szczycie przeszkodził mu alkoholizm) jest współpraca z Orsonem Wellesem. Jak powstał jeden z najgenialniejszych filmów w historii kina – „Obywatel Kane”, dowiemy się jeszcze przed mikołajkami. W obsadzie dawno niewidziany Gary Oldman, Amanda Seyfried, Lily Collins na fali „Emily w Paryżu” i Charles Dance znany z „Gry o Tron” i „The Crown”.

Serial „Selena”, premiera: 4 grudnia

 

O Selenie Quintanilla w latach 90. powstał już film, który wyniósł na szczyt odtwórczynię tytułowej roli, Jennifer Lopez. Amerykanie uznali, że historia teksańskiej królowej muzyki latynoskiej zasługuje też na serial. Zwłaszcza że skończyła się tragicznie – Selena została zamordowana. Tym razem w jej postać wcieliła się Christian Serratos („The Walking Dead”). Czeka ją kariera na miarę J.Lo?

Film „Ava”, premiera: 7 grudnia

 

Wiele tegorocznych produkcji przez pandemię trafia prosto na platformy streamingowe. Film akcji o zabójczyni z twarzą Jessiki Chastain (na drugim planie m.in. Colin Farrell) brzmi jak przepis na przebój. Krytycy byli dla thrillera bezlitośni, więc „Ava” musi pogodzić się z pozycją, co najwyżej, grudniowego hitu Netfliksa.

Film „Bal”, premiera: 11 grudnia

 

Taką obsadę potrafi zebrać tylko Ryan Murphy. Jeden z najważniejszych amerykańskich producentów podpisał z Netfliksem kontrakt, którego efektem jest m.in. serial „Hollywood”.

Filmowy musical ma chyba większe szanse, żeby zdobyć publiczność, a pomóc w tym mają Meryl Streep w kolejnej śpiewającej roli, Nicole Kidman, która od dwóch lat świętuje wielki come back, oraz Kerry Washington, świeżo po „Małych ogniskach”. Lekko przebrzmiali aktorzy z Broadwayu postanawiają wystąpić na balu maturalnym w małym miasteczku w Indianie, żeby wesprzeć nastolatkę, która chce pokazać się na uroczystości ze swoją dziewczyną. Nietolerancyjna społeczność nie akceptuje jeszcze osób LGBTQ+, ale Ryan Murphy, znany aktywista na rzecz praw społeczności, oraz jego pełna przepychu opowieść, przekonają nawet zatwardziałych konserwatystów.

Serial „Tiny Pretty Things”, premiera: 14 grudnia

 

Natalie Portman w oscarowym „Czarnym łabędziu” sprzed 10 lat pokazała, że balet to praca dla prawdziwych twardzieli. Nowy serial otwiera przed widzami drzwi prestiżowej szkoły baletowej, gdzie po śmierci prymuski znajdzie się miejsce dla outsiderki z biedniejszej dzielnicy. Ale czy dziewczyna wytrzyma presję? A przede wszystkim, czy nie straci życia jak jej poprzedniczka? Dodatkowy atut: obsada pełna zdolnych debiutantów, gotowych walczyć o pozycję w Hollywood równie zażarcie, jak ich bohaterowie.

Film „Kalifornijskie święta”, premiera: 14 grudnia

 

Kolejny świąteczny film na platformie ma wszystkie komponenty klasyka: piękną parę, która nie wie, że chce być razem, ale widzowie natychmiast jej kibicują, zawiłą i właściwie zupełnie nieistotną intrygę (w tym przypadku chodzi o sprzedaż rancza) i choinkę w tle. Nawet ci, którzy zarzekają się, że nie skorzystają z gwiazdkowej oferty platformy, złamią się w okolicach 24 grudnia.

Film „Niebo o północy”, premiera: 23 grudnia

 

George Clooney po obu stronach kamery. W kolejnym po oscarowej „Grawitacji” filmie science fiction, ale tym razem raczej o Ziemi niż o kosmosie. Grany przez Clooneya naukowiec Augustine z Arktyki musi ostrzec załogę statku kosmicznego przed powrotem na Ziemię, którą zniszczyła katastrofa. W pozostałych rolach m.in. Felicity Jones i Kyle Chandler. Strach i katharsis, mroźne krajobrazy i klaustrofobiczna ciemność, wspomnienia z przeszłości, które dają nadzieję na przyszłość – przy tym filmie pogodzą się zwaśnione rodziny.

Serial „Bridgertonowie”, premiera: 25 grudnia

 

W sam raz na gwiazdkę na Netfliksa trafi serial produkcji Shondy Rhimes opowiadający historię miłości, przyjaźni i zazdrości z Londynem czasów regencji w tle. Najstarsza córka Bridgertonów Daphne (Phoebe Dynevor) marzy o tym, żeby wyjść za mąż z miłości. Jako debiutantka wkracza na scenę małżeńską Londynu. Gdy odrzuca kolejnych kandydatów do jej ręki, w plotkarskiej gazecie tajemniczej lady Whistledown pojawiają się liczne oszczerstwa pod jej adresem. Z pomocą przychodzi zbuntowany książę Hastings (Regé-Jean Page). Jest świetną partią, ale nie zamierza się z nikim wiązać na stałe. Daphne oczywiście ulega jego urokowi. „Bridgertonów”, inspirowanych bestsellerowymi powieściami Julii Quinn, pokochają fani Jane Austen, „Downton Abbey” i „The Crown”, a także serialu „Chirurdzy” o seksownych lekarzach.

Serial „Chilling Adventures of Sabrina”, sezon czwarty, premiera: 31 grudnia  

 

Netfix zmusza nas do pożegnania z nastoletnią czarownicą, silniejszą od samego Lucyfera. Po raz ostatni zobaczymy Kiernan Shipkę w roli Sabriny Spellman, która powinna była zaprzedać duszę diabłu, a zamiast tego wypowiedziała mu wojnę. Ważniejsze niż pytania o losy świata są, jak to w serialu o nastolatkach, a do takowych produkcja Roberto Aguirre’a-Sacasy („Riverdale”) przecież należy, trójkąty miłosne wymagające rozwikłania. Nie zaszkodzi się też dowiedzieć, czy Sabrina po latach walki ze złem zasłużyła na normalne życie. Wielu z nas spędzi nadchodzącego sylwestra w domu, a maraton „CAOS”, idealny też na Halloween, tym razem przyniesie ukojenie w najdłuższą noc roku.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę