Znaleziono 0 artykułów
28.11.2018

Justyna Kopińska: To państwo nie działa

Justyna Kopińska (Fot. Zuza Krajewska)

Zadaniem dziennikarzy jest patrzenie władzy na ręce, a zadaniem władzy uderzenie w przestępców, a nie tych, którzy przestępstwo ujawniają.

Impreza ku czci Hitlera. Flagi ze swastykami rozwieszone w lesie niedaleko Wodzisławia Śląskiego. Nazistowskie marsze wojskowe. „Ołtarz” Hitlera. Duża drewniana swastyka. Część uczestników ubrana w mundury Wehrmachtu. Toasty za Adolfa Hitlera oraz za Polskę.

Taki obraz grupy nazistów ujawnili dziennikarze TVN. Anna Sobolewska, Bertold Kittel i Piotr Wacowski otrzymali za ten materiał nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego.

Reklama

Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” podała, że do mieszkania Piotra Wacowskiego przyszło ABW, które wręczyło mu wezwanie na przesłuchanie. Miał być podejrzany o propagowanie ustroju faszystowskiego.

Myślę, że to jeden z największych błędów obecnego systemu. Próba uderzenia w ludzi, którzy narażali się, by odsłonić prawdę.

Dziennikarz, jeśli bierze udział w prowokacji przeciwko nazistom, musi zachowywać się tak jak oni. Inaczej zostanie zdemaskowany. Granicą zawsze jest to, by nie wyrządzać komukolwiek krzywdy swoim zachowaniem.

Obserwacja uczestnicząca była od dawna stosowana przez dziennikarzy i policjantów. Tak powstały głośne materiały śledcze. A dzięki przeniknięciu policjantów do grup przestępczych czy narkotykowych udało się powstrzymać osoby, które je tworzą. Oczywiście ceną jest to, że przez wiele miesięcy policjant wciela się w rolę gangstera, by od środka poznać całą strukturę grupy przestępczej. Naraża swoje życie.

Zadaniem ABW powinno być ściganie najważniejszych przestępstw, a nie operatora, który posługując się prowokacją dziennikarską pokazuje nam współczesne oblicze nazizmu.

Państwo wiedzą, że nigdy nie wypowiadam się „politycznie”. Mam przekonanie, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym. Ale nie była nim także za rządów PO czy SLD. Od lat kwitną korupcja i ustawki. Polska jest prawdziwym rajem dla gwałcicieli i pedofilów, których bardzo często nie spotykała żadna kara. W blisko połowie przypadków orzekano, że gwałt był, ale sprawca nie idzie do więzienia.

Okładki książek Justyny Kopińskiej (Fot. Materiały prasowe)

Kilka lat temu w „Rzeczpospolitej” ukazał się materiał o bezrobotnym panu Janie, który w zamian za jedzenie naprawiał sąsiadom samochody. Urzędnicy skarbowi zdecydowali, że powinien zapłacić podatek. Najpierw „odważni” przedstawiciele skarbówki rozpoczęli proces śledczy. Dowody? Kilka kilogramów fląder, piętnaście kilogramów ziemniaków, jajka. Po przesłuchaniu siedemnastu świadków urzędnicy stwierdzili, że mężczyzna musi zarejestrować działalność i płacić podatek od otrzymanego jedzenia.

Urzędnicy powinni mieć pełne ręce roboty, bo Polska traci miliardy na wyłudzeniach VAT-u, ale zamiast przeciwstawić się ogromnym instytucjom, które oszukują na wielką skalę, wolały reperować statystyki bezradnym człowiekiem.

Reportaże publikowałam w „Gazecie Wyborczej”. Bliższe są mi poglądy tzw. lewicowe. Ale należy obiektywnie powiedzieć, że w zakresie niewyjaśnionych morderstw, gwałtów i pedofili obecny minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro zrobił znacznie więcej niż jego poprzednicy. I mało się o tym mówi.

Prokuratura powinna kończyć sprawy zaniedbane w poprzednich latach.

Na przykład sprawy Olewnika. To nielogiczne, że wszyscy mężczyźni zatrzymani w tej sprawie popełnili samobójstwo. Twardzi faceci związani z mafią. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostali zamordowani. Sławomir Kościuk i Robert Pazik w więzieniu w Płocku, Wojciech Franiewski w więzieniu w Olsztynie. Zmarł też kolega jednego z nich, po tym jak zaczął się chwalić, że wie, kto za tym wszystkim stoi. Powiesił się też strażnik, który pilnował Franiewskiego. Rozmawiałam z pełnomocnikiem Kościuka. Mówił, że absolutnie nie wierzy w jego samobójstwo. Przegadałam to z wieloma specjalistami, policjantami, osobami o ogromnej wiedzy. Nikt w to nie wierzy. Dlatego to właśnie takie sprawy powinny być dalej badane. Tak by winni zostali ukarani.

Jeżeli państwo nie wyjaśni sprawy Olewnika, czy zabójstwa generała Papały, to ludzie zawsze będą mieli poczucie, że to państwo nie działa.

Zadaniem dziennikarzy jest patrzenie władzy na ręce, piętnowanie nieprawidłowości, służba prawdzie i społeczeństwu. Zadaniem władzy jest uderzenie w przestępców, a nie tych, którzy przestępstwo ujawniają.

Kontakt z autorką przez stronę www.justynakopinska.pl

Justyna Kopińska
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę