Znaleziono 0 artykułów
10.12.2018

Martyna Sowik: Do obserwowanych

Projekty Martyny Sowik (Fot. materiały prasowe)

Jej pokaz na ostatnim KTW Fashion Week zebrał same pozytywne recenzje. Martyna Sowik jest polskiej branży mody znana, choć dopiero w 2016 r. wystartowała z własną marką. Jej nazwisko sporo osób kojarzy jeszcze z czasów tygodnia mody w Łodzi, podczas którego prezentowała ubrania stworzone wraz z Milą Matygą w duecie Sowik Matyga. Pracowała w koncernie odzieżowym, współpracowała z niezależnymi artystami. Realizuje się na różnych płaszczyznach, ale moda zdecydowanie jest najważniejszą z nich.

Absolwentka łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego fascynuje się malarstwem, sztuką wideo, współczesnym wzornictwem, eksperymentami w obrębie tekstyliów i muzyką. Stąd otwarte podejście do projektowania i praktycznie niczym nieograniczona fantazja, którą stopniowo przekuwa w rzeczywistość. Jak sama twierdzi, skupia się na poszukiwaniu nowego języka, którym będzie mogła wyrazić aktualne zdarzenia i mówić o współczesnym społeczeństwie oraz jego problemach. W luźny sposób inspiruje się subkulturami, minionymi epokami, a to, co najbardziej ją ujmuje, przenosi na współczesność. Istotą projektowania mody jest dla niej tworzenie spójnej wizji, na którą składają się kreatywność i użytkowość.

Projekty Martyny Sowik (Fot. materiały prasowe)

Człowiek z Instagrama

„Please Verify That You are Human” na jesień-zimę 2018-19 jest jak do tej pory najbardziej dojrzałą pracą Martyny. Przy jej tworzeniu posiłkowała się sztuką kolażu. Konstrukcje, faktury i style mieszają się ze sobą, sklejają, nie do końca do siebie pasują, więc siłą rzeczy niepokoją widza. Dżinsowa kurtka obleczona jest warstwą sztywnej przezroczystej folii, dolna część nogawek niekoniecznie spotyka się z częścią górną, a drapowanie pozornie słodkiej satynowej sukienki kończy się za wysoko, podkasując ją zdecydowanie ponad granice przyzwoitości. Dla równowagi pod spodem czeka niespodzianka: obcisłe spodenki z tłoczonej skóry. Kratki, motyw wężowy, moro, denim, błysk i mat, a do tego nadruki autorstwa instagramowej performerki @coc0m0, która potrafi dorobić sobie dwie dodatkowe pary piersi (i zgodnie z zasadami Instagrama – ocenzurować, zasłaniając sutki) lub wprawić własną twarz w przedziwne falowanie.

Projekty Martyny Sowik ( Fot. materiały prasowe)

Wybór grafik także nieprzypadkowy. Swoją najnowszą kolekcją Sowik pragnie oddać nastrój informacyjnego, estetycznego i technologicznego przeładowania charakterystycznego dla cywilizacji Zachodu. Absurdy życia w sieci, ewolucja seksualna w erze cyfrowej, przegięta estetyka mediów społecznościowych, ale też fascynacja sztuczną inteligencją, samplingiem i tematyką GAN (Generative Adversarial Network) przekładają się na wielowymiarowe, niejednorodne kompozycje, zawsze w opozycji do klasycznej mody, lecz z drugiej strony wspaniale z nią korespondujące.

Projekty Martyny Sowik (Fot. materiały prasowe)

Zjednoczone Stany Polski

W 2016 roku na fali aktualnych zdarzeń Martyna Sowik przygotowała kolekcję „United States of Poland”. Jej flagowym elementem została czarna obszerna skórzana kurtka z wytłoczonym na plecach napisem „Bóg Honor Ojczyzna”. Całość stanowiła próbę zmierzenia się z problemem patriotyzmu w Polsce. Jedocześnie pozostawała niezwykle aktualna. Moda „streetwearowa” święciła właśnie triumfy na światowych wybiegach, do mainstreamu weszli Demna Gvasalia czy Gosha Rubchinskiy. Własna wariacja projektantki na temat metki Levi’s czy logo Lonsdale to lokalna odpowiedź na globalizację, zainspirowana łódzkimi podwórkami oraz ich swoistym dress codem („Levi Strauss” zamienia na „Martyna Sowik”, a „Lonsdale” na „Limanka”). Na tapecie u projektantki ląduje także logo Kappa. W instalacji artystycznej Kappa-Real z tego samego roku Martyna wprawia słynną siedzącą plecami do siebie parę w ruch, znajdując w niej odzwierciedlenie sytuacji współczesnych związków. Do projektu zaprosiła prawdziwą parę, która pozowała do zdjęć. Następnie ich sylwetki zostały zamienione na symbole w programie graficznym, by potem trafić na tkaninę za pomocą haftu komputerowego. Wszystko to zawisło na ścianie, a każdy wariant nowego „logo” obramowywał tamborek. To też charakterystyczne dla projektantki: lubi zderzać przyszłość z przeszłością. W końcu do wyhaftowania sylwetek żaden tamborek nie był potrzebny, a jednak znalazł się wraz z nimi w centralnym punkcie.

Retro-futuro

Projekty Martyny Sowik (Fot. materiały prasowe)

Często się mówi, że w modzie wszystko już było. Co więc pozostaje? Odpowiedni kontekst. Dosłowność w przypadku posiłkowania się subkulturami czy kostiumami historycznymi nie ma najmniejszego sensu. Co innego wyłapywanie poszczególnych cech charakterystycznych i spojrzenie przez pryzmat własnych doświadczeń. Martyna Sowik nostalgicznie spogląda na łódzkie blokowiska, stroje tam spotkane dostosowuje do naszych czasów, nieco żartobliwie, zawsze pamiętając o doskonałej konstrukcji. Podobnie z elementami strojów militarnych, przestarzałymi marynarkami z męskiej garderoby, tak często widywanymi w dzieciństwie na ulicach, czy ciemnym dżinsem z kontrastowymi przeszyciami, przypominającym święcące triumfy w latach 70. projekty polskiej marki denimowej Odra. Mniej lub bardziej zmieniona forma, zaskakujące przecięcia, szarfy i troczki umożliwiające dalszą dekonstrukcję, a do tego szeroko pojęty „streewear” tworzą intrygujące propozycje zostające w pamięci na dłużej.

Projekty Martyny Sowik (Fot. materiały prasowe)

Choć Sowik porusza tematy ciężkie, większość elementów kolekcji mówi także językiem codzienności, kusząc, by wybrać je do noszenia na co dzień. Od razu widać, że projektantka jest obeznana z trendami: wężowa skóra w odcieniu musztardy, garnitury poddane dekonstrukcji, kraciasty deseń (zaraz obok węża najmodniejszy w tym sezonie), podkreślone na modłę lat 80. ramiona, ale też sporo kształtów czysto kobiecych – to miks na miarę roku 2018. Niewątpliwie Sowik pozostaje jedną z najbardziej interesujących postaci nowej fali polskich projektantów. Warto ją zapamiętać i obserwować, bo z pewnością jeszcze niejedną kolekcją zachwyci i namiesza.

Harel
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę