Znaleziono 0 artykułów
04.05.2021
Artykuł sponsorowany

Nina Przegalińska z kampanii #PolishGenZ

(Fot. materiały prasowe)

Chociaż dopiero dzisiaj, 4 maja, zdaje egzamin maturalny, influencerka, która współpracowała przy tworzeniu kolekcji Reserved RE.DESIGN, zgromadziła już na Instagramie ponad sto tysięcy fanów. W przerwach nauki prowadzi sklep internetowy z ubraniami vintage.

Wykonana na szydełku minisukienka w psychodeliczne wzory przypomina kostiumy z musicalu „Hair” albo nowego przeboju Netfliksa „Wąż”. Gdy powraca Era Wodnika, do mody znów wkraczają inspiracje latami 70. Z innej epoki – rave’owej kultury lat 90. – mogłaby pochodzić druga sukienka projektu Niny Przegalińskiej w kolekcji Reserved RE.DESIGN #PolishGenZ. – Siateczka to teraz jeden z moich ulubionych trendów – mówi mi 18-letnia influencerka.

Modą na poważnie interesuje się od trzech lat. Jej estetykę ukształtowały lumpeksy. Tam szukała ubrań innych niż wszystkie, bo nie znosi powtarzalności. – Kiedyś chodzenie po takich sklepach było obciachem, dziś wszyscy chcą się w nich ubierać – mówi. – Mój styl bywał krytykowany. Dopiero od niedawna budzi podziw. Dostaję coraz liczniejsze komentarze w stylu: „Szanuję cię za odwagę, ja nie odważyłabym się tego założyć”.

(Fot. materiały prasowe)

Niny nie da się pomylić z nikim innym. Nosi mikromini z błyszczącym paskiem, jak kiedyś Britney Spears, denim od stóp do głów albo sztuczne futra narzucane na dresy. Jednej idolki nie ma, chyba że Paris Hilton z jej różem, błyskiem i obcisłymi fasonami. Nina jest od tych inspiracji uzależniona – nie chce kopiować, tylko kreować. – Podoba mi się styl lat 2000., ale czuję, że za chwilę wróci kolejna dekada z charakterystycznymi legginsami w galaktykę. Moda jest cykliczna.

Nina wyglądałaby, jak żywcem przeniesiona z przełomu wieków, gdyby nie odważna fryzura. – Nikt nie wiedział, że planuję ściąć się na zapałkę. Nawet najbliżsi przyjaciele byli w szoku – mówi o metamorfozie Nina. Króciutkie włosy farbuje na zielono albo maluje na głowie wzory, choćby pistolety. A gdy „chce się poczuć bardziej kobieco”, wkłada platynową albo rudą perukę.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Osiemnastolatka właśnie zdaje maturę z polskiego, matematyki i angielskiego. – Stresuję się, bo dawno nie byłam w szkole, a teraz znów muszę usiąść w ławce, wziąć do ręki długopis i zacząć pisać – mówi w przededniu egzaminu dojrzałości. Ostatni rok, jak wszyscy rówieśnicy, spędziła na nauczaniu zdalnym. – Nie czułam się samotna, miałam wsparcie przyjaciół – mówi. Na pewno się nie nudziła. Rytm dnia wyznaczały jej spacery z ukochanym pieskiem Jamesem, bohaterem sesji dla Reserved. Nina prowadziła też sklep internetowy z ubraniami vintage, zdobywała nowych obserwatorów na Instagramie i współpracowała z Reserved. Niedługo złoży papiery na wymarzone studia – wzornictwo.

Dla jej rówieśników, digital natives, media społecznościowe są miejscem swobodnej ekspresji. Ona założyła konto na Instagramie w szóstej klasie podstawówki. Początkowo do dzielenia się zdjęciami ze znajomymi. Nie zdawała sobie wtedy sprawy, że na Instagramie można osiągnąć prawdziwą popularność.

W gimnazjum zaczęła traktować profil jako projekt, sposób realizacji artystycznych pasji. Wtedy zaczęła dostawać pierwsze propozycje współpracy z markami. Zaczęła na mediach społecznościowych zarabiać. – Nie planuję zdjęć. Nie dopasowuję do siebie kolorów, nie zastanawiam się, czy kadry się ze sobą komponują. Wrzucam to, co chcę – mówi Nina. Feedy przedstawicieli generacji Z różnią się diametralnie od sposobu autoprezentacji milenialsów – curated content, perfekcjonizmu, precyzyjnego planowania.

(Fot. materiały prasowe)

Kolekcja #PolishGenZ to pierwsza taka poważna współpraca dużej marki z moim pokoleniem. Mam nadzieję, że ośmieli inne firmy do otwarcia się na naszą estetykę – mówi Nina, podkreślając, że na każdym kroku była przez ekipę traktowana poważnie, po partnersku. – Podczas sesji decydowałam o stylizacji i makijażu, wszyscy liczyli się z moim zdaniem – mówi influencerka.

Na planie spotkała się z innymi przedstawicielami swojego pokolenia. Niektórych z nich obserwowała wcześniej w mediach społecznościowych. – Każdy z nas ma inną estetykę, ale nie było żadnych konfliktów. Wszystko świetnie ze sobą zagrało. I każdy mógł pokazać siebie.


Kolekcja Reserved #ReDesign, w tym rzeczy zaprojektowane przez Ninę, dostępne są online na reserved.com.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę