Znaleziono 0 artykułów
30.11.2020

Polecenia redakcyjne: „Mroczne materie”, „Shuggie Bain” i Vicher

„Mroczne materie” (Fot. materiały prasowe)

W pierwszym tygodniu grudnia oglądamy seriale, które pozwalają na chwilę uciec od rzeczywistości, słuchamy świątecznych piosenek i planujemy gwiazdkową garderobę.

Seriale: „Mroczne materie”

Na HBO GO można już oglądać drugi sezon serialu na podstawie trylogii Philipa Pullmana. Pierwszej odsłony nie doceniłam, bo i okoliczności oglądania były inne. W trudnym czasie samoizolacji ucieczka do fantastycznych światów pozwala na chwilę odetchnąć. Ale „Mroczne materie” mają to do siebie, że wcale nie chcą fundować widzowi łatwego eskapizmu. Magisterium – mroczny urząd złożony z mężczyzn w sutannach – chce, by ludzie zawstydzeni grzechem, żyli pod ich dyktando. W tym patriarchalnym systemie kobiety muszą wykonać gigantyczny wysiłek, by żyć po swojemu. Nastoletnia Lyra, która zgodnie z przepowiednią ma zbawić światy, ma w sobie śmiałość nowego pokolenia, które na Strajkach Kobiet wykrzykuje rewolucyjne hasła. Jej matka – pani Coulter – bezlitosna, okrutna i zimna, została skrzywdzona w dzieciństwie, a jako dorosła kobieta wciąż musi udowadniać swoją wartość. Czy to oznacza, że świat „Mrocznych materii” i świat roku 2020 daje nam nadzieję, że kolejna generacja kobiet wyzwoli się spod jarzma mężczyzn w czerni?

„Stewardesa”

(Fot. materiały prasowe)

Kogo koi kino Quentina Tarantino, niech sięgnie po serial z Kaley Cuoco (Penny z „Teorii wielkiego podrywu”) na HBO GO. Czołówkę ma trochę jak z „Mad Menów”, a trochę z „Chilling Adventures of Sabrina”, co oddaje klimat szalonej mieszanki gatunkowej. Trochę tu thrillera, trochę jego pastiszu, dużo czarnej komedii i opowieści o współczesnych kobietach. Cassie, tytułowa stewardesa, ma problem z alkoholem. Scenarzyści nie próbują tego przed widzem ukryć – to punkt wyjścia akcji. Z czasem dowiemy się, że alkoholikiem był jej tata, a w dzieciństwie przeżyła traumę. Ale teraźniejszość też jej funduje traumę. W samolocie z Nowego Jorku do Bangkoku podrywa przystojnego biznesmena Alexa. Po szalonej nocy, z której niewiele pamięta, budzi się z nim w łóżku. Tyle że Alex został zamordowany… Cassie ucieka z miejsca zbrodni, zaczyna własne śledztwo, by przechytrzyć FBI, które chce na nią zrzucić winę, a jednocześnie musi wreszcie poradzić sobie ze sobą. W drugoplanowanych rolach Michiel Huisman (Daario Naharis, ukochany Daenerys z „Gry o Tron”), Zosia Mamet (Shoshanna z „Dziewczyn”) i dawno niewidziana Rosie Perez, kiedyś gwiazda komedii romantycznych.

„A Teacher”

(Fot. materiały prasowe)

Kto woli pozostać blisko życia, powinien zobaczyć psychologiczny thriller z Kate Marą i Nickiem Robinsonem. Ona jest piękna, on przystojny, mają podobną wrażliwość, ich chemii nie da się nie zauważyć. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że on jest od niej dwa razy młodszy. Nauczycielka angielskiego Claire nie wie, czego chce od życia – niby ma fajnego męża, niby stara się o dziecko, niby lubi swoją codzienność, ale coś ją wiecznie uwiera… Jej ofiarą pada Eric, naiwny nastolatek z problemami w domu. Serial Hanny Fidell na podstawie jej filmu sprzed kilku lat chwilami czyni zakazaną miłość zbyt romantyczną. Tak jak my, gdy słyszymy, że nauczycielka uwiodła ucznia. „Szczęściarz” – mówią mężczyźni, „na pewno brakowało jej miłości” – twierdzą kobiety. Gdy sytuacja jest odwrotna – nauczyciel wiąże się z uczennicą – nikt nie ma wątpliwości, że doszło do naruszenia prawa.

Książka: Douglas Stuart, „Shuggie Bain”

(Fot. materiały prasowe)

Debiutant z nagrodą Bookera? To nie zdarza się zbyt często. Douglas Stuart, który do tej pory zajmował się projektowaniem mody, sięgnął po pióro, żeby złożyć hołd swojej matce. Nie była ideałem, przypominała raczej bohaterki opowiadań Lucii Berlin (a więc i nią samą). Ale mimo przeciwności losu stworzyła dla dzieci ciepły dom. A tytułowy Shuggie Bain, jej syn, alter ego pisarza, z przejmującą uważnością prozę życia w Glasgow przeobraża w poezję.

Album: Jamie Cullum, „The Pianoman at Christmas”

(Fot. materiały prasowe)

Zaczynam słuchać ulubionych świątecznych piosenek już 1 grudnia. Przez cały miesiąc dom rozbrzmiewa dźwiękami „All I Want For Christmas Is You”, wszystkich wykonań „White Christmas” i melancholijnego „River” Joni Mitchell. W tym roku do kolekcji dołączę nową płytę angielskiego jazzmana. Na „The Pianoman at Christmas” znalazły się swingujące wykonania całkiem nowych piosenek, które mają szansę stać się gwiazdkowymi klasykami. Cullum nagrał je z 57 muzykami w beatlesowskim studiu przy Abbey Road.

Wydarzenie: 13. edycja festiwalu Boska Komedia

(Fot. materiały prasowe)

Tym razem krakowski festiwal teatralny odbędzie się online, na PLAY KRAKÓW, pierwszej miejskiej platformie kulturalnej (dostęp nieodpłatny!). Temat wydarzenia – „Czuły narrator” – został zaczerpnięty z przemówienia noblowskiego i nowej książki Olgi Tokarczuk. W hołdzie pisarce festiwal rozpoczną „Bieguni” w reżyserii Michała Zadary (światowa prapremiera powstaje w koprodukcji Teatru Powszechnego i Teatru Łaźnia Nowa).

Ponadto zobaczymy 22 spektakle, w tym osiem premier, m.in. „Fiasko” na motywach powieści Stanisława Lema w reżyserii Magdy Szpecht z Narodowego Starego Teatru, utrzymany w estetyce gier komputerowych spektakl „Władcy” Konrada Dworakowskiego z krakowskiego Teatru Ludowego i musical „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i górale”, który dla Teatru im. J. Słowackiego zinterpretował Cezary Tomaszewski.

Moda: Bluzka Vicher

(Fot. materiały prasowe)

Czuję się w niej jak bohaterka portretów dawnych mistrzów. Muślinowa Mari ma głęboki dekolt, bardzo bufiaste rękawy, a jej cielisty odcień pięknie zgrywa się ze skórą. Siostry Inez i Katarzyna Wicher, które założyły markę Vicher, z niezwykłą na polskim rynku wrażliwością łączą klasykę z ekstrawagancją. Każda ich rzecz jest odrobinę przeskalowana, trochę teatralna, charakterystyczna – właśnie to w modzie lubię najbardziej.

Dodatek: Maseczki i chusty

(Fot. materiały prasowe)

Hafciarka, aktywistka, artystka sztuk wizualnych Monika Drożyńska ma wiele talentów. Połączyła je w projekcie dla Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki. Stworzyła limitowaną kolekcję masek i chust pandemicznych. Jeszcze długo będziemy zasłaniać twarz, a zmęczeni maseczkami medycznymi chcemy także na tym akcesorium wyrażać własny styl.

Uroda: Brokat Spacepaste marki Lemonhead

(Fot. materiały prasowe)

Kocham „Euforię”, ale nie wyobrażam sobie codziennego makijażu lśniącego od brokatu. Gwiazdka i sylwester to zupełnie inna historia, a że zaczynam świętować już zaraz, zamierzam stale stosować Spacepaste Lemonhead. Jak na markę z Los Angeles przystało, nazwy kolorów kojarzą się z Hollywood. Mamy tu czerwony Mullholand, miedziany Groupie i, mój ulubiony, srebrzysty, Adult Film. A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o brokacie, sięgnijcie do grudniowego wydania „Vogue Polska” – Michalina Murawska opisuje fascynującą historię tego kosmetyku.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę