Znaleziono 0 artykułów
14.12.2020

Prezentownik dla minimalistki

Fot. Il. Agata Wojtczak

Doceni jakość, oryginalną estetykę i wszechstronność przedmiotu. Zachwycą ją nietuzinkowe opakowanie i wymykająca się schematom forma – tak w modzie, jak i wnętrzach. Podpowiadamy, co podarować minimalistce w te święta tak, by mniej naprawdę znaczyło więcej.

Album „Mies Van Der Rohe: The built work”: Ojciec założyciel

Album, 339,90 zł (Fot. materiały prasowe)

Jeśli album, to tylko poświęcony Miesowi van der Rohe. To oczywiście żart, ale to w końcu najsłynniejszemu architektowi modernizmu przypisuje się słowa „less is more”. Monografia „The built work” to dzieło wyjątkowe, bo – mówiąc w przenośni – dekonstruuje budynki zaprojektowane przez van der Rohe, by poznać jego inspiracje, motywy i proces twórczy. Analizuje je także z perspektywy współczesności, udowadniając, jak bardzo progresywna i ponadczasowa była jego wizja.

Zapach Cuiron Helmut Lang: Prostota, która uzależnia

Helmut Lang, Cuiron 675 zł (Fot. materiały prasowe)

O Helmucie Langu mówi się, że był dla lat 90. tym, kim Yves Saint Laurent i Giorgio Armani dla lat 70. Bez niego nie byłoby minimalizmu – to on prawie 30 lat temu uczynił przedmiotem pożądania zdekonstruowane, geometryczne krawiectwo, androgyniczne kroje, a funkcjonalność postawił na równi z luksusem. Echa estetyki Langa wybrzmiewają także w designie flakonów perfum jego marki i w samych kompozycjach. Kultowy Cuiron powrócił niedawno na rynek po kilku latach nieobecności (alleluja!). Pachnie obezwładniająco: skórą, zamszem, różowym pieprzem i kasją.

Dostępny w Moodscent Bar.

Koszula Prada: Powtórka z rozrywki

Koszula Prada, ok. 1800 zł (Fot. materiały prasowe)

Po latach powraca także nylonowa kolekcja Prady nazwana – a jakże – ReNylon. I przypomina, że bez Miucci też nie byłoby mody z lat 90., do której dziś wzdychamy z tak dużą nostalgią. Włoski dom mody w kapsułowej kolekcji przywraca nylonowe torebki-bagietki, sukienki na ramiączkach, sportowe spodenki i koszule – sztywne, uniseksowe i przyprawiające wszystkie modne minimalistki o szybsze bicie serca.

Bluza Levi’s: Klasyka na zawsze

Bluza Levis, 319,90 zł (Fot. materiały prasowe)

Nie bez powodu mówi się, że czerń to zawsze dobry pomysł. Szczególnie w tak ponadczasowym wydaniu. Bluza z nowym logo Levi's Modern Vintage sprawdzi się podczas zimowych spacerów, zestawiona z długim płaszczem z wełny i dżinsami (501, rzecz jasna), i zapewni komfort podczas pracy z domu. Niektóre projekty po prostu się nie starzeją.

Wazon Anissy Kermiche: Historie cielesne

Wazon Anissa Kermiche, 320 zł (Fot. materiały prasowe)

Jeśli stylowa minimalistka wie, co słychać nie tylko w świecie mody, lecz także w architekturze i designie, na pewno ma na swojej liście życzeń projekt Anissy Kermiche. W tym roku możecie spełnić jej życzenie, dając jej stylowy i zabawny wazon w kształcie kobiecych pośladków. Występuje w kilku kolorach (białym, czarnym i metalicznym złotym), a jego forma nawiązuje do dzieł rumuńskiego rzeźbiarza Constantina Brâncușiego uważanego za prekursora organicznego nurtu w rzeźbie abstrakcyjnej. Très chic!

Sweter z golfem Drae: Kierunek wschód

Sweter Drae, ok. 700 zł (fot. materiały prasowe)

Niepisaną ojczyzną nowej fali minimalizmu stała się ostatnio Korea. Może więc wymarzony prezent dla minimalistki pochodzić będzie właśnie od któregoś z tamtejszych projektantów? Koreańska moda jest dziś na wyciągnięcie ręki (i często także portfela). Projekty takich marek, jak Low Classic, Le 17 Septembre i Drae, kupicie na Net-a-Porter, Mytheresa i SSENSE. Biały sweter z golfem i kontrastującym niebieskim panelem ogrzeje i doda sznytu każdej stylizacji.

Zestaw kosmetyków BOGNA Skin: Lokalne przyjemności

Zestaw Instant Glow, Bogna Skin 269 zł  (Fot. materiały prasowe)

Uwielbiamy markę BOGNA Skin i czekamy z niecierpliwością, aż zdobędzie międzynarodową sławę. Kosmetyki mają naturalny skład, naprawdę działają i zamknięte są w szalenie stylowych opakowaniach. A że świąteczne szczęścia chodzą parami, na tegoroczną Gwiazdkę polecamy zestaw, który obudzi w waszej mamie, siostrze lub przyjaciółce wewnętrzny blask: różany tonik i serum z ekstraktem komórkowym.

Balsam do rąk Byredo: Klasyka gatunku

Balsam do rąk Byredo, 180 zł (Fot. materiały prasowe)

Jeśli wybór kosmetyku do pielęgnacji twarzy jawi się jako ryzykowna decyzja, warto postawić na coś bardziej neutralnego, ale nadal równie pięknego i solidnie wykonanego. Z pomocą przyjdą klasyki, np. balsam do rąk Tulipmania od Byredo. Pewne rzeczy po prostu nigdy się nie znudzą.

Pierścionek Nootka: Kształt rzeczy

Fot. materialy prasowe

Nawet fanka prostoty lubi od czasu do czasu błyszczeć. A wyrazista biżuteria o nietuzinkowej formie staje się często najlepszym uzupełnieniem monochromatycznych i minimalistycznych stylizacji. Zamiast kupić kolejną ozdobę od biżuteryjnego giganta, warto postawić na projekt niezależnej marki, jak chociażby Nootka. To koncept Lisy Ollson – jednej z naszych ulubionych skandynawskich influencerek.

Zestaw pomadek Victoria Beckham Beauty: Spice up your life!

Fot. materiały prasowe

Firmowy makijaż Victorii Beckham? Lekkie smokey eye, najlepiej w odcieniach czekoladowego brązu i usta w kolorze nude. A kosmetyków potrzebnych do jego odtworzenia najlepiej szukać u źródła – w ofercie marki byłej spicetki, VB Beauty. W eleganckim zestawie świątecznym znalazły się trzy pomadki w różnych odcieniach beżu – od wpadającego w brudny róż aż po zbliżony do brązowego.

Zabieg pielęgnacyjny Geneo: Kompleksowe działanie

Fot. materiały prasowe

Obdarowując minimalistkę zaproszeniem na jeden z innowacyjnych zabiegów z platformy Geneo dajecie jej jednak nie tylko możliwość doświadczenia kompleksowej kuracji, ale też bezcenną chwilę dla siebie. Dla posiadaczek cer tłustych świetny będzie zabieg „Balance”, który oczyszcza pory, wygładza i poprawia strukturę skóry. W przypadku kobiet borykających się z przebarwieniami strzałem w dziesiątkę będzie „Illuminate”, który rozjaśnia zmiany pigmentacyjne i wyrównuje koloryt. A „Revive” zadziała na wielu płaszczyznach – zmniejszy pory, ujędrni skórę i zregeneruje matową cerę. 

Bezprzewodowy odkurzacz Miele Triflex: Piękne i praktyczne

Fot. materiały prasowe

Jeśli bliska wam minimalistka do designu podchodzi w podobny sposób, jak do mody, na pewno zachwyci się kształtem bezprzewodowego odkurzacza Miele Triflex. A gdy pozna wszystkie jego funkcje, przepadnie bez reszty. Można odkurzać nim duże powierzchnie bez obciążania nadgarstków, docierać do trudno dostępnych miejsc i postawić w miejscu bez żadnego oparcia. Dodatkowo, mocowany na górze moduł sprawdzi się też solo, np. podczas sprzątania kanapy czy samochodu. Bo dlaczego nie mielibyśmy umilać bliskim domowych obowiązków?

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę