Znaleziono 0 artykułów
08.07.2020

Przewodnik po Malta Festival Poznań 2020

(Fot. Materiały prasowe)

W tym roku jeden z najważniejszych festiwali teatralnych w Polsce i Europie świętuje trzydziestolecie. Polecamy najważniejsze wydarzenia jubileuszowej edycji.

„Turnus mija, a ja niczyja” w reżyserii Cezarego Tomaszewskiego: Sanatoryjne romanse

Tytuł przedstawienia jest tak rozkoszny, że nie trzeba go już nawet dookreślać jako „operetkę sanatoryjną”. Człowiek się śmieje, jeszcze zanim dotrze do teatru. I taki jest też diabelski zamysł Cezarego Tomaszewskiego, mistrza spektakli frywolnych w formie i poważnych w treści.

Fot. Monika Stolarska

Tym razem reżyser zaprasza do Sanatorium Uzdrowiskowego i Pijalni Wód im. prof. dra Józefa Dietla, którego w Krakowie przedstawiać nikomu nie trzeba (spektakl jest produkcją tamtejszego Teatru im. Juliusza Słowackiego). Doktor Dietl, polityk, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego i prezydent miasta, był także lekarzem i zdeklarowanym balneologiem. Wierzył w uzdrowieńczą moc wód podziemnych i borowin. Nie dziwi więc, że w zdrojowych miejscowościach obowiązkowym elementem sielskiego krajobrazu są jego biusty na smukłych cokołach. Ale co dokładnie doktor Dietl robi w spektaklu Cezarego Tomaszewskiego? I jakie właściwości ma stworzony przez niego cudowny napój? Czy ma wpływ na nagłe wybuchy sanatoryjnych romansów? I czy przypadkiem życie towarzyskie nie jest w sanatorium równie ważne, a może nawet ważniejsze od ćwiczeń i leżenia w mniej lub bardziej cuchnących cieczach?

 

Jak na operetkę przystało, to opowieść cudownie muzyczna, w której jest miejsce i na szlagiery Jana Kiepury, i na arcydzieła Giuseppe Verdiego. Jak to możliwe? Proszę się przekonać na własne oczy i uszy. Do wód, teatromani, do wód!

„Piosenki na koniec świata” w reżyserii Macieja Podstawnego: Innego końca świata nie będzie?

Koniec świata jest blisko – tak uważa dziś niejedna osoba. Dla wielu końcem świata jest Wałbrzych, który niezmiennie od lat może się pochwalić jedną z najważniejszych w Polsce scen teatralnych. Tamtejszy Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego bardzo nie lubi widzów zawodzić. Nie zawodzą także „Piosenki na koniec świata” w reżyserii Macieja Podstawnego. Spektakl-koncert to naprawdę piękny i choć nieraz dowcipny, to raczej w duchu fin du monde. Zapraszają nas znakomici aktorzy wałbrzyscy do przeglądu największych hitów ich teatru z ostatnich bodaj 13 lat, przeglądu – o ironio – na zgliszczach naszego świata. A może tak nam się tylko wydaje? Może żadnego końca wcale nie będzie?

„Rabin Maharal i Golem” w reżyserii Lecha Raczaka: Gdy legenda ożywa

Większość poznańczyków nie ma pojęcia, że twórcą jednej z największych żydowskich legend jest były rabin wielkopolskiej stolicy, Juda Loew ben Bazalel. Większość nie wie także, że był to pierwszy rabin Poznania, który się w nim urodził. Ale bardziej od kierowania poznańską gminą żydowską, interesowała go gmina praska. Wiadomo, większy prestiż. Tę funkcję zgarnął mu jednak sprzed nosa własny szwagier, rabin Izaak Chajjat, wobec czego Jehudzie nie pozostało nic innego, jak przyjąć w 1585 r. propozycję zostania rabinem Poznania, nie porzucając oczywiście marzenia o Pradze. A marzenia, jak wiadomo, czasem się spełniają. Kiedy trzy lata później rzeczony szwagier zrezygnował z funkcji, Juda Loew ben Bazalel, zwany MaHaRaLem, w końcu praską gminę przejął i stworzył w niej – według legendy – Golema.

(Fot. Materiały prasowe)

Ulepił go z gliny i ożywił po to, by chronił praskich Żydów przed atakami nieprzyjaciół. Golema przy życiu trzymał włożony w usta pergamin z napisem emet. To złożone z trzech hebrajskich liter (alef, mem i taw) słowo oznacza prawdę. Usunięcie z pergaminu pierwszej litery (alef), zostawiało tylko mem i taw, które tworzą słowo met, czyli śmierć – tak Golema unieruchamiano. Ale co się wydarzy, jeśli postać stworzona z gliny się uniezależni? Co, jeśli obróci się przeciwko własnemu stwórcy? O tym opowiada klasyczna dzisiaj, napisana w 1920 r. w języku jidysz sztuka „Der Golem” Lejwika Halperna, która inspiruje do dzisiaj wielu artystów. Jednym z nich jest słynny czeski rzeźbiarz David Černý, który dekadę temu stworzył dla Poznania wspaniały pomnik Golema. Innym jest reżyser teatralny, Lech Raczak, który również dekadę temu stworzył wielkie widowisko „Rabin Maharal i Golem”.

 

W tym roku Malta zaprasza nas na reinkarnację tego wielkiego plenerowego widowiska, które miesza wszystko, co się da: legendę z faktami, przeszłość z teraźniejszością, świętości z profanum. Czy ta mieszanka okaże się wybuchowa?

„Distant Horizons” w reżyserii Pascala Marquilly’ego i Gustava Carvalo: Wielka woda

„Warunki dla życia ludzi na Ziemi zmieniają się powoli, jak przypływ, jak fale morskie, które stopniowo podmywają fundamenty ludzkich struktur” – słusznie zauważyła Joanna Pańczak, kuratorka Generatora Malta, pisząc o projekcie „Distant Horizons”. Jego autorzy – Pascal Marquilly i Gustavo Carvalo – stworzyli audiowizualne dzieło pokazujące jedną scenę w nieskończonych odsłonach. Oto na plaży siedzą ludzie na krzesłach podmywanych coraz silniej przez morskie fale. Krzesła się powoli zapadają, a ludzie wraz z nimi. Alegoryczność na miarę naszych czasów.

Pokaz czeka na nas nad Jeziorem Malta. Malta co prawda Poznania nie pochłonie, ale Bałtyk coraz odważniej wydziera sobie polskie wybrzeże. Mapy pokazujące prognozy stanu morskich wód są dość apokaliptyczne – wielkopolska stolica może za 20 lat leżeć znacznie bliżej morza niż dzisiaj. Hasło tegorocznego Generatora Malta „Woda jest tobą” nabiera wielu znaczeń.

Podczas projekcji zagrany zostanie na żywo koncert fortepianowy w wykonaniu Gustavo Carvalo. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie będzie to koncert na Titanicu.

(Fot. Materiały prasowe)

Scena na Wilczaku

Scena na łące na Wilczaku zostanie natomiast oddana poznańskim artystkom i artystom, którzy przez pandemię znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Malta ogłosiła nabór na projekty, które ujrzą światło dzienne podczas festiwalu. Festiwal zwieńczą koncerty Raz Dwa Trzy, Barbary Wrońskiej oraz Bartka Wąsika z Ralphem Kamińskim.

Fot. Dawid Grzelak

 

Mike Urbaniak
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę