Znaleziono 0 artykułów
08.05.2020

Sąsiedzkie seanse filmowe w Berlinie

Projekcje filmów na osiedlach w Berlinie (Fot. Maja Hitij, Getty Images)

Zamiast samotnego seansu z Netfliksem – sąsiedzkie projekcje filmów wyświetlanych na ścianach budynków. Z popcornem i brawami na koniec. „Windowflicks” to pomysł berlińskiego przedsiębiorcy na budowanie wspólnoty w czasie kwarantanny.

Projekt „Windowflicks” to odpowiedź na zamknięcie kin z powodu pandemii. Organizatorzy postanowili wyświetlać darmowe pokazy filmowe. W ten sposób celebrują kino i okazują wsparcie zagrożonej branży filmowej. Projekcje odbywają się na ścianach budynków, dzięki czemu mieszkańcy jednoczą się, wspólnie oglądając film. Nie brakuje nawet darmowego popcornu i końcowych oklasków – prawie jak na premierze!

Projekcje filmów na osiedlach w Berlinie (Fot. Maja Hitij, Getty Images)

Na opublikowanych przez organizatorów zdjęciach widać ekipę montującą sprzęt w małej łazience. W salonie właściciela budynku leżą też głośniki, by cały blok mieszkalny mógł cieszyć się donośnym dźwiękiem. Nazwa akcji „Windowflicks” jest swoistą grą słowną z Netfliksem. – Chcieliśmy pokazać ludziom, że nie muszą wcale siedzieć przed ekranem komputera, by oglądać filmy. Mogą otworzyć swoje okna i oglądać je razem ze swoimi sąsiadami – opowiada pomysłodawca, Olaf Karkhoff, dyrektor zarządzający firmą architektoniczną i oświetleniową MetaGrey.

Mieszkańcy Berlina mogą wysłać maila, by dołączyć do inicjatywy. Jedyne wymaganie to co najmniej dwadzieścia mieszkań w bloku, które mają widok na tę samą ścianę budynku. Pokazy filmowe pochwalił sam Wim Wenders, znany z „Piny”. Reżyser zniósł opłaty za pokazy swojego filmu z 1987 roku – „Niebo nad Berlinem”. Zachęcił także widzów do wpłacania datków na kampanię „Fortsetzung Folgt (To Be Continued)” w krótkim filmie poprzedzającym pokazy. Inicjatywa ma na celu zebranie 730 tys. euro dla niezależnych kin w Berlinie.

Projekcje filmów na osiedlach w Berlinie(/Fot. Maja Hitij, Getty Images)

Karkhoff planuje rozszerzyć projekt o działania wspierające także muzyków i artystów. Chciałby również wyświetlać koncerty dla większego grona odbiorców. Przyświeca mu konkretna misja – dostarczyć demokratycznego dostępu do kultury dla wszystkich, od najbogatszych do najbiedniejszych.

Kamila Wojtkiewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę