Znaleziono 0 artykułów
06.02.2022

W polu widzenia: Makijaż oczu z pokazów haute couture wiosna-lato 2022

06.02.2022
Dior / (Fot. Imax Tree)

Podczas prezentacji kolekcji haute couture na wiosnę-lato 2022 w makijażu główną rolę odgrywały oczy. Podkreślały je podwójne kreski i mocne rozmycia, a w palecie barw panowały te achromatyczne. Dzięki temu makijaże stworzone do wymyślnych kreacji można nosić również na co dzień. Prezentujemy najciekawsze, które będą inspirować w nadchodzącym sezonie.

Chanel i Alexis Mabille: Podwójne widzenie

Smokey eye, które pojawiło się na wybiegu Chanel, to interpretacja alternatywnego określenia kreski na oku – „jaskółka”. Przedłużenie czarnego makijażu, wychodzące poza kontur oka w dwóch równoległych liniach, wygląda jak rozdwojony ogon ptaka widzianego w locie. Inne ornitologiczne skojarzenie? Dziób kruka w wersji wykonanej pod skosem, z wyraźną różnicą w kreskach (szersza i dłuższa na górze, węższa i krótsza na dole). O tym, czy taki makijaż będzie drapieżny, czy jednak zwiastujący wiosnę, zadecydujesz sama.

Chanel / (Fot. Imax Tree)
Chanel / (Fot. Imax Tree)

Przy achromatycznych barwach królujących na pokazach haute couture ozłocone kolory ziemi wydają się już awangardą. Na taką, choć wciąż bardzo subtelną, postawił projektant Alexis Mabille. W jego wersji obie kreski znajdują się na górnej powiece. Pierwsza jest przedłużeniem cieni, poprowadzona zgodnie z naturalnym kształtem oka, natomiast druga, bardziej półkolista, odbita jest jakby „piętro wyżej”. Przerwa między liniami nadaje spojrzeniu głębi, a dzięki delikatnej barwie nie konkuruje z wyrazistym łukiem brwiowym.

Mabille / (Fot. Imax Tree)
Mabille / (Fot. Imax Tree)

Dior i Yanina: Wybielenie

Biały eye-liner – być może to wszystko, czego będziesz potrzebowała wiosną. Powinien być mocno napigmentowany i mieć matowe wykończenie (trochę przypominać szkolny korektor). Dzięki temu biała kreska poprowadzona pod dolną powieką, jak u Diora, będzie intensywna i pozwoli uzyskać zamierzony efekt: minimalistyczny, czysty i bardzo futurystyczny.

Dior / (Fot. Imax Tree)
Dior / (Fot. Imax Tree)

Biała kreska na dolnej powiece może być też odświeżającym uzupełnieniem klasycznego czarnego eye-linera, tak jak na pokazie Yaniny. Warto ją jednak skrócić, tak by zaczynała się dopiero na wysokości źrenic. Dzięki temu geometryczny obrys nie zamknie optycznie oka. Taki makijaż najlepiej sprawdzi się w przypadku głębiej osadzonych oczu o mało wypukłych powiekach.

Yanina / (Fot. Imax Tree)
Yanina / (Fot. Imax Tree)

Rolland, Schiaparelli i (jeszcze raz) Chanel: Rozmycie (nie)kontrolowane

Zrobić idealne smokey eye, a potem o nim zapomnieć i w naturalnym odruchu potrzeć oczy... Tak mógłby skończyć makijaż modelek na afterparty, gdyby w takiej formie nie powstał już wcześniej, na backstage’u pokazów.

Rolland / (Fot. Imax Tree)
Rolland / (Fot. Imax Tree)

Najbardziej artystyczny, wręcz zmysłowy, jest ten u Rollanda. Rozmycie ma bardzo konkretny, trójkątny kształt i jest pięknie cieniowane. By powtórzyć ten efekt, wystarczą matowy cień i puszysty, niewielki pędzelek do dobrego zblendowania koloru. Pigment można powoli dokładać, dowolnie budując różnice w nasyceniu barw: na powiece i poza nią.

Chanel / (Fot. Imax Tree)

U niektórych modelek na pokazie Chanel zastosowano ciekawy zabieg. To asymetryczny makijaż, który wygląda, jakby make-up na jednym oku był niechcący zniszczony: artyście nie udało się stworzyć idealnych kresek, a kolejne próby ich poprawienia skończyły się powstaniem looku à la panda – grafitowy cień pokrywał skórę od łuku brwiowego aż po kość policzkową. Brzmi jak wszystkie pierwsze podejścia do smokey eye, prawda? Jednak całość obsypana czarnym brokatem nabiera już zupełnie nowego charakteru – spojrzenie sprawa wrażenie, jakby było osadzone w gwiezdnej galaktyce.

Schiaparelli / (Fot. Imax Tree)
Schiaparelli / (Fot. Imax Tree)

U Schiaparelli rozmycie jest bardzo naturalne, trochę jak efekt długiej nocy. Do jego stworzenia idealny będzie cień do powiek w kredce jumbo (np. Sisley, Annabelle Minerals), dostatecznie kremowy, by ładnie go rozetrzeć, a jednak pozwalający precyzyjnie kontrolować kontur. By spojrzenie nie wyglądało na zmęczone, wystarczy w wewnętrznych kącikach oczu osadzić odrobinę połysku, najlepiej w złocie.

Ellie Saab i Valentino: Trzepot rzęs

Na zupełnie inny patent na podkreślenie zewnętrznego kącika oczu postawili makijażyści pracujący przy pokazach haute couture Eliego Saaba i Valentino. Zdecydowali się na zagęszczenie rzęs, doczepiając do nich kępki, ale tylko po bokach. Rzęsy, które nie kończą się na krawędzi oka, to zabieg, który je niesamowicie otwiera, a całemu spojrzeniu nadaje dziewczęcości. Działa też niezwykle odmładzająco!

Ellie Saab / (Fot. Imax Tree)
Valentino / (Fot. Imax Tree)

 

Agnieszka Zygmunt
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę