Znaleziono 0 artykułów
17.12.2020
Artykuł sponsorowany

Wsparcie dla młodej polskiej sztuki

(Fot. Getty Images)

Na naśladowaniu innych daleko się nie zajdzie. Dlatego młodzi artyści chcą się wyróżnić. Inwestowanie w ich prace to przygoda intelektualna – mówi Piotr Sarzyński, znany krytyk sztuki i przewodniczący komisji projektu „m jak malarstwo”. Celem autorskiego przedsięwzięcia mBanku jest stworzenie unikatowej kolekcji sztuki współczesnej i wsparcie najbardziej obiecujących artystów i artystek nowego pokolenia.

Pod koniec października w domu aukcyjnym DESA Unicum odbyła się licytacja słynnej rzeźby Igora Mitoraja. „Ikaria” to jedno z najbardziej znanych dzieł artysty. Pracę sprzedano za niebotyczną kwotę 2,7 miliona złotych. O wyjątkowym charakterze aukcji świadczył również jej cel – kwota została przeznaczona na rzecz programu mBanku, „m jak malarstwo”, którego celem jest wsparcie młodych polskich artystów, a tym samym, rodzimej sztuki współczesnej.

 

Oprócz „Ikarii” na aukcję trafiły również inne dzieła sztuki z kolekcji banku, w tym takie perełki jak „Pospolite ruszenie” Józefa Brandta, obrazy Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Juliusza Kossaka i Stanisława Witkiewicza. Dochód z licytacji ponad 150 prac zasilił fundusz projektu „ma jak malarstwo” dodatkowo kwotą ponad pięciu milionów złotych.

Nasza poprzednia kolekcja była tworzona w latach 90., kiedy kupowało się przede wszystkim polskie malarstwo klasyczne. Dziś inaczej patrzymy na sztukę. Chcemy, aby nasze zbiory odzwierciedlały wartości i charakter mBanku. Jesteśmy instytucją młodego pokolenia, dlatego wierzymy, że nasza kolekcja dzieł sztuki również powinna być tego odzwierciedleniem. Sprzedaż dzieł starszych mistrzów wesprze ich młodszych następców – mówi Cezary Stypułkowski, prezes mBanku.

Dzieł do nowej kolekcji banku wybierze komisja złożona z ekspertów i znawców rynku sztuki najnowszej, krytyków i zaprawionych kolekcjonerów. W jury zasiadają historyk i znawca sztuki Marek Bartelik, ekspertka z zakresu sztuki współczesnej i doradczyni rynku sztuki Karolina Nowak-Sarbińska, szef portalu artinfo.pl Rafał Kamecki, kolekcjoner Piotr Bazylko, historyczka sztuki DESA Unicum Julia Materna i dyrektor departamentu komunikacji i strategii marketingowej w mBanku, Iwona Ryniewicz. Na czele komisji stanął Piotr Sarzyński, szanowany krytyk sztuki, dziennikarz i publicysta.

Zadaniem komisji jest stworzenie kolekcji złożonej z dzieł najciekawszych i najbardziej obiecujących artystek i artystów. Poszukuje ona nietuzinkowych prac o szczególnych walorach artystycznych, których wartość w przyszłości będzie rosła.

(Fot. DESA Unicum)

Rok 2020 w sztuce

Wybuch pandemii wstrząsnął rynkiem sztuki, ale handel sztuką dawną prosperował, jeden po drugim padały kolejne aukcyjne rekordy. – Sztuka jest często formą ucieczki w niepewnych czasach. W tak nieprzewidywalnej sytuacji wiele osób postanowiło zainwestować pieniądze, a dzieła sztuki okazały się sprawdzonym miejscem lokowania środków, dużo pewniejszym niż chociażby rynek nieruchomości – tłumaczy Piotr Sarzyński, przewodniczący komisji programu „m jak malarstwo”.

Inaczej wyglądała sytuacja na rynku galeryjnym i rynku sztuki współczesnej. Odwołanie wielu branżowych wydarzeń, w tym targów sztuki, ugodziło w tę gałąź branży. – Zadziałała zasada domina – kryzys w największych galeriach odbył się na tych mniejszych, itd. Na samym końcu tego łańcucha został artysta, szczególnie młody, którego utrzymanie zależy od tego, czy uda mu się sprzedać pracę czy nie. W tej sytuacji stało się to znacznie trudniejsze, prawie niemożliwe – mówi Sarzyński.  

Ci, którzy zdecydowali się ulokować fundusze w sztuce, chętniej inwestowali w sztukę dawną. Jeżeli zdecydowali się na sztukę współczesną, to raczej w klasyków pokroju Fangora, Gierowskiego, Nowosielskiego lub twórców z pokolenia Tarasewicza i Gruppy. Jedynie stałe, wąskie grono inwestorów decydowało się na zakup prac młodego pokolenia – dodaje.

W tej sytuacji twórcy nowego pokolenia zwrócili się ku sieci. – Młodzi artyści świetnie odnajdują się w internecie. Wiedzą, jak promować swoją twórczość na portalach społecznościowych. Niektórzy zyskują w ten sposób światową sławę – mówi Sarzyński. – Przy większych inwestycjach, oprócz autokreacji artysty, ogromne znaczenie mają również obiektywne przesłanki, takie jak współpraca z galeriami, wystawy, nagrody, itd. – podkreśla. Z pomocą artystom przychodzi mBank.

Renesans młodego malarstwa

Choć w kolekcji mBanku znajdą się prace wykonane w najróżniejszymi technikami, w tym nowymi środkami wyrazu, nie zabraknie wśród nich tradycyjnego malarstwa. W czasie pandemii to właśnie ta klasyczna forma ekspresji wysunęła się na zaskakujące prowadzenie na rynku sztuki. – Malarstwo okazało się formą najbardziej odporną na pandemiczny kryzys. Nawet oglądane w internecie robi wrażenie. Malarstwo wysuwa się znowu na front i przeżywa swój renesans. To jego czas – mówi Sarzyński.

 

Krytyk zapytany o predykcje na przyszły rok, zwraca uwagę, że wiele zależy od najbliższych miesięcy. – Jeżeli rzeczywistość wróci do normalności, świat sztuki również szybko wróci na dawne tory – dodaje. Co do jednej z tendencji Sarzyński nie ma jednak wątpliwości. Młoda sztuka będzie coraz wyraźniej oddziaływać na kształt świata sztuki, dlatego tak ważne jest, by zwracać uwagę na nowe pokolenie twórców. Jak przekonuje ekspert, jest to również najciekawszy odłam rynku sztuki. – Inwestowanie w prace młodych artystów to szczególna przygoda intelektualna. Musimy włożyć w nią wysiłek, żeby odpowiedzieć sobie na takie pytania, jak co mi się podoba, co uważam za dobre, ciekawe, oryginalne, co moim zdaniem ma potencjał? W przypadku sztuki dawnej, te wybory zostały już dokonane, a my jako nabywca nie mamy wiele do powiedzenia. Rynek młodej sztuki wiąże się z większym ryzykiem, ale tu nie obowiązują sztywne reguły – my sami je tworzymy.

Na dodatek twórczość młodych polskich artystów zapowiada się naprawdę obiecująco. – Nie znajdziemy tu dominujących nurtów czy liderów, za którymi podążają inni. Każdy szuka tu własnej drogi, niszy, formy ekspresji. Młodzi artyści zdaja sobie sprawę, że jeżeli chcą zaistnieć na poważnym rynku sztuki, od początku muszą budować swoją artystyczną osobowość. Na naśladowaniu innych daleko się nie zajdzie. Dlatego najmłodsi szukają swojego miejsca, nie po, żeby być podobnym, ale żeby się wyróżnić – mówi Sarzyński. – Możliwość wybierania w takim bogactwie, to dla nas wspaniałe doświadczenie. Kolekcja już teraz jest niezwykle zróżnicowana, a myślę, że dalej będzie tylko ciekawiej – dodaje. I podkreśla: – Przyszłość sztuki jest różnorodna.

Prace zgromadzone w kolekcji zostaną wyeksponowane w nowej siedzibie banku – Wieży mBank w Warszawie (Fot. materiały prasowe)

Pierwsze zakupione dzieła z nowej kolekcji mBanku zostaną zaprezentowane w 2021 roku. 

– Chcemy, żeby nasz fundusz inwestował w artystów z potencjałem – tak, by po jakimś czasie zbiór znów posłuży jako pomost dla kolejnego pokolenia twórców, a przedsięwzięcie działało na zasadzie wspierającego młodych artystów perpetuum mobile – podsumowuje Cezary Stypułkowski, prezes mBanku.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę