Znaleziono 0 artykułów
05.01.2019

Miasto aniołów

Michalina Murawska

12 godzin w Los Angeles. Naturalne światło, które wraz z upływem czasu z intensywnego przechodzi w nastrojowe – w kolorze różu i przygaszonej purpury. Eklektyczne stylizacje, które w zależności od interpretacji, można zakwalifikować do wieczorowej lub dziennej mody. Sesja, którą zrealizowała dla nas Ina Lekiewicz, tylko potwierdza, że nie ma drugiego takiego miejsca, jak L.A. Wtóruje jej amerykańska poetka, Brit Parks, która w swoim eseju zachwyca się różnorodnością i przeciwieństwami. Inspirują, dają natchnienie i sprawiają, że Los Angeles stanowi nową mekkę artystów z całego świata.

– Wyjątkowość stylu L.A. zasadza się na jego nieuchwytności – pisze w towarzyszącym sesji eseju Brit Parks, poetka i artystka wizualna. – W ciągu dnia możesz moczyć nogi w morskiej pianie, a wieczorem czekać, aż barman z Chateau Marmont wymiesza ci kolejne dry martini, cały czas mając na sobie bikini, które teraz po prostu służy ci za bieliznę. 

Miasto aniołów to stolica niewymuszonego stylu, w którym pragmatyczne podejście do mody miesza się z nieco hippisowską naturą. Lokalsi pudełkowe męskie marynarki noszą do długich, plisowanych i oryginalnych, skórzanych kowbojek, nie martwiąc się, że zaburzają tym samym proporcje sylwetki. Letnie sukienki w kwiaty idealnie sprawdzają się w połączeniu z ciężkimi martensami i sportową bluzą, wygrzebaną w szafie taty lub kupioną za kilka dolarów w lumpeksie. Wieczorowy styl, który większość z nas kojarzy z pustymi gwiazdkami reality shows, to już przeszłość. Dziś rządzi nim artystyczny eklektyzm, pomieszanie starego z nowym, drogiego z tanim, jednosezonowego z ponadczasowym.

L.A. stało się w ostatnich dziesięciu latach prawdziwą mekką kultury i sztuki – pisze Marks. – A za tym idzie, otwarło się na światową, nieco bardziej niszową modę. Nikogo nie zaskakuje już widok pięknej Japonki ubranej w stylizowanej na męską i cztery rozmiary za dużą sukienkę Y/Project, skórzane szorty i buty z limitowanej kolekcji Dr. Martens.

Dlatego w sesji Iny lekiewicz znajdziecie projekty doskonale znanych, ale też młodych projektantów o świeżym spojrzeniu i bezkompromisowej wizji: Michaela Halperna, Simone Rochy i Batshevy Hay.

Zdjęcia: Ina Lekiewicz

Film: Pascal Emmeran

Stylizacja: Tona Stell

Produkcja: Imi Oztas

Makijaż: Harriet Hadfield

Włosy: Ashley Linn

Retusz: Karolina Koza

 

Reklama

1/15Miasto aniołów

Sukienka Batsheva / matchesfashion.com, kapelusz własność stylistki, buty Sharon Wauchob

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę