Żakardowe kamizelki, asymetryczne spódnice i topy we wzór zgeometryzowanych fal Charo prezentuje na tle nieoczywistych, inspirujących Aten. – Lubię odkrywać małe europejskie marki zanim będą u szczytu popularności, taką marką też chcę być dla innych – mówi założycielka marki Dagmara Jankowska.
W 2020 roku, Dagmara Jankowska wraz z dwójką braci przejęła stery w rodzinnej firmie z tradycjami. – Od lat 80. moja mama prowadziła wytwórnię szklanych bombek choinkowych – tłumaczy. Trwała pandemia, w tych realiach Jankowska postanowiła po godzinach zacząć realizować odwieczne zawodowe marzenie. – Mogłam swobodnie zarządzać własnym czasem, stwierdziłam, że lepszego momentu nie będzie i zaczęłam pracować nad autorską marką odzieżową – wspomina. Mniej więcej dwa lata zajęło jej przygotowanie się do startu, znalezienie wykonawców, dostawców i pracowników. Od dwóch regularnie wypuszcza nowe kolekcje pod szyldem Charo. – Niektórzy czytają to „Szaro” lub „Czaro”, my mówimy „Karo”. Nasza nazwa nic szczególnego nie znaczy, to przeinaczone włoskie słowo, które miało nie kojarzyć się z żadnym konkretnym miejscem czy przedmiotem – wyjaśnia.
Włoskie tkaniny, polska produkcja. Założycielka Charo stawia na organiczny rozwój marki
Z wykształcenia Dagmara Jankowska jest ekonomistką, jej silna kompetencja to zarządzanie. W projektowaniu nie ma może wykształcenia, ale ma wyczucie, które rozwija w praktyce tworząc nowe modele – z kolekcji na kolekcję coraz bardziej określone estetycznie. – Zależało mi, żeby stworzyć brand ready-to-wear, który będzie alternatywą dla sieciówek, zaproponuje modę codzienną, ale uszytą z troską i uwagą, z dobrej jakości naturalnych tkanin – tłumaczy. Dziś właśnie wyszukiwanie materiałów na międzynarodowych targach sprawia jej największą zawodową przyjemność. – Ponad 90 proc. naszych materiałów to tkaniny Włoskie. Produkujemy lokalnie w okolicach Krakowa, gdzie stacjonujemy na co dzień – tłumaczy. Używa liczby mnogiej, bo w pracy nad Charo wspiera ją narzeczony, z zawodu architekt. Na stałe współpracuje też z konstruktorką i z kilkoma małymi szwalniami. – Spotkania z podwykonawcami i partnerami to dla mnie wielkie źródło wiedzy i inspiracji. Ciągle się uczę i rozwijam – podkreśla. Daje sobie na to czas. Chce, żeby jej firma rozwijała się organicznie, niczego nie przyspiesza. Cierpliwie zbiera grupę powracających klientek, testuje różne sposoby komunikacji, analizuje informacje zwrotne.
Projekty Charo to gra przeciwieństw: proste w noszeniu projekty mają bardzo wymagającą konstrukcję
Gdy projektuje, filtruje wszystko przez siebie. Nie lubi pstrokatych wzorów i romantycznych kolorów. Dużo miejsca w jej kolekcjach zajmują nowoczesne reinterpretacje biurowych klasyków, rzeczy eleganckie, ale komfortowe. – Nie lubię grunge’u, chaosu w formie, wielkich objętości. Do naszych bestsellerów należą bardzo proste czarne spodnie, dobrze dopasowane do sylwetki i wygodne wełniane kurtki o nieco minimalistycznych formach – wylicza. Razem ze skalą jej biznesu rośnie jej skłonność do małych ekstrawagancji. Przykładem może być tkanina w charakterystyczny print fal, chabrowa koszula wiązana na troczki, czy spódnica z geometryczną asymetrią, którą szczególnie lubi za balans między casualową formą, a bardziej efektowną. – Z czasem staję się coraz mniej zachowawcza, nabieram pewności siebie – podkreśla, sygnalizując kierunek Charo na najbliższe lata. Wraz z rosnącą popularnością Charo zyska nie tylko doświadczenie, ale i dostęp do nowych kolorów i wzorów, których producenci wymagają określonych wolumenów. Na razie Charo kojarzy się z brązami, delikatnymi paseczkami, i charakterystyczną wymagająca konstrukcją z wieloma cięciami i panelami. To moda łatwa do noszenia, ale z pewnością niełatwa w produkcji.
Widać to na wykonanych na ulicach Aten zdjęciach. – Uznałam, że to greckie miasto to idealne tło do naszych zdjęć. Charo kojarzy się z miejskim życiem, Ateny pozwoliły nam do tego świata przemycić trochę wakacyjnej swobody – argumentuje. To prężnie rozwijające się miasto w ostatnich latach przyciąga innych niż dotychczas turystów. Szukają tu ciekawych sklepów z winylami, kameralnych wine barów, niszowych concept storów i kawiarni – czegoś unikalnego. – Sama lubię odkrywać małe europejskie marki zanim będą u szczytu popularności, taką marką też chcę być dla innych – dodaje Dagmara Jankowska.
Zdjęcia: Ioanna Tokmakidou @ioanna_tokmakidou
Make-up & Hair: Mairi Rokkou @mairirokkou
Modelka: Anna @annasopilko via @ace_models_athens
Stylizacja: Dagmara Jankowska @charo_brand
Produkcja: Unfound Studio @unfoundstudio

Zaloguj się, aby zostawić komentarz.