Znaleziono 0 artykułów
25.06.2019

Jeden do wszystkiego

Gigi Hadid (Fot. materiały prasowe)

Olejek jest bohaterem wakacyjnych kosmetyczek. Czysty, naturalny, dobrej jakości zadba o urodę od stóp do głów. Jedna butelka w podróży zamiast pięciu? Olejkowym multitaskerom mówimy zdecydowane „tak”!

Naturalne, organiczne oleje (nierafinowane i tłoczone na zimno!) są uzyskiwanez różnych części roślin (łodyg, korzeni, nasion, owoców, kory, liści). Są mieszankami kwasów tłuszczowych nasyconych oraz nienasyconych. Mają różne właściwości, ale cechą wspólną jest to, że zapobiegają utracie wody oraz chronią przed szkodliwymi czynnikami z zewnątrz. Budową chemiczną są zbliżone do ludzkiego sebum, dlatego idealnie współpracują ze skórą, natłuszczając ją i nawilżając. Dobrej jakości olejki potrafią naprawdę dużo – od stymulowania kolagenu, przez ochronę skóry przed uszkodzeniami UV, rozjaśnianie przebarwień, aż po działanie antybakteryjne. Przywracają równowagę skóry, oczyszczają, odmładzają. Mogą być jednoskładnikowe, ale najczęściej występują w postaci mieszanek dających zwielokrotniony efekt i większą przyjemność podczas używania. Przy dłuższym stosowaniu warto jednak łączyć je z substancjami nawilżającymi – na przykład kwasem hialuronowym czy żelem aloesowym albo po prostu z kremem czy balsamem. Kolejność nakładania: najpierw nawilżacze, olej zawsze jako ostatnia warstwa. I jeszcze jedno. Przy cerze trądzikowej – staramy się omijać twarz. Generalnie, jeśli skóra jest chora – najpierw warto ją wyleczyć zgodnie z zaleceniami dermatologa. Kuracje medyczne nie lubią asystentów. 

Everyday Oil ( Fot. materiały prasowe)

Pielęgnację olejkową możemy za to stosować bez ograniczeń na wszystkie zdrowe części ciała i włosów. Emma Allen, założycielka amerykańskiej marki Everyday Oil, opowiada o tym, jak powstał pomysł na olejek do wszystkiego. – Zaczęłam tworzyć Everyday Oil lata temu, dla siebie – po prostu dlatego, że nie mogłam znaleźć czegoś takiego na rynku. Wszystkie oleje do twarzy i ciała, które znalazłam, nie zawierały składników, których potrzebowałam, lub pachniały nie tak, jak chciałam. Często były sprzedawane w małych, drogich butelkach. Moje olejki są oparte w 100 proc. na roślinach, pielęgnują skórę i włosy, występują w trzech pojemnościach, mają ekonomiczne ceny, a nawet – odstraszają owady– ze śmiechem wylicza Allen.

Odżywczy olejek oczyszczający, Tata Harper (Fot. materiały prasowe)

Urodowy urodzaj

Trzy najczęściej używane, bazowe oleje to arganowy, jojoba i kokosowy. – Moim faworytem od lat jest olej arganowy, zwany złotem Maroka. Taki naturalny, nieprzetworzony, nieperfumowany. Zawiera on ok. 100 substancji aktywnych, najważniejsze to nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy E i A oraz polifenole. Ma szerokie spektrum działania: przeciwzapalne, łagodzące podrażnienia i objawy alergii, co ważne, chroni też przed promieniowaniem UV– mówi dermatolog Beata Pawlik-Stopińska z kliniki Biostudio. – Można go stosować na skórę, ale także na włosy i paznokcie. Ja nakładam go codziennie na końcówki włosów przed wyjściem na słońce, co zapobiega nadmiernemu wysuszeniu i rozdwajaniu. Nałożony na skórę zmniejsza podrażnienia i wysuszenie. Nadaje się praktycznie do każdego typu skóry. Nie należy go aplikować zbyt obficie na miejsca z silnym łojotokiem. Jak każdy olejek, wiąże się z lipidami naskórka i wypłukuje je, dając efekt suchego wyprysku. Dlatego nie powinien być stosowany permanentnie – dodaje lekarka. – Drugim ulubieńcem jest olej jojoba, to w zasadzie wosk roślinny. Doskonale się wchłania, daje uczucie większej gładkości skóry. Polecany przy stanach zapalnych, oparzeniach słonecznych, a nawet trądziku. Zawiera skwalen, który jest składnikiem płaszcza lipidowego. Zapobiega powstawaniu rozstępów, świetnie sprawdzi się więc w ciąży – wyjaśnia dr Pawlik-Stopińska. 

Organiczny olejek do twarzy, Ollio Harmony ( Fot. materiały prasowe)

A oto ściąga – do czego i jak można używać multifunkcyjnych olejów, żeby naprawdę wykorzystać cały ich potencjał.

Oczyszczanie i demakijaż

Używając tradycyjnego produktu do mycia twarzy, nawet najłagodniejszego, usuwa się ze skóry naturalną barierę ochronną. Potem na nagą cerę nakładamy kremy pełne emolientów, wypełniaczy i środków zapachowych. Efekt – skóra zaczyna histerycznie produkować więcej sebum, a przez to nieestetycznie się błyszczy. Jeśli zaczniesz codziennie oczyszczać ją olejkiem, stopniowo powróci do równowagi. Najlepiej odrobinę (naprawdę do umycia twarzy i szyi wystarczy kropla wielkości orzecha laskowego!) wmasować w wilgotną skórę, zostawić na chwilę lub po prostu energicznie rozprowadzić i zmyć ciepłą wodą. Jeśli potrzebujemy delikatnego złuszczenia, ścieramy olejek z twarzy lekko wilgotnym ręcznikiem lub muślinową chusteczką. To tyle. 

Skwalan, Indeed Labs (Fot. materiały prasowe)

– Nasz ulubiony olej z nasion malin będzie na przykład idealnym produktem do zmywania makijażu. Wystarczy zmoczyć umalowaną twarz, a następnie nałożyć olej na ręce i kolistymi ruchami rozprowadzić na twarzy. Rozpuszczony makijaż można zetrzeć ściereczką, wacikiem lub zmyć wodą – radzą siostry Bieluń, twórczynie marki Ministerstwo Dobrego Mydła. Jeśli jednak lubimy naprawdę mocne i trwałe (a więc trudne do zmycia) makijaże, warto sięgnąć po olejek stricte oczyszczający. – Z całą pewnością mogę polecić olej do mycia Nourishing Oil Cleanser TataHarper, który zawiera wyłącznie naturalnie, organiczne i nietoksyczne substancje aktywne: wyciąg z dzikiej róży, jojoba, mieszankę różnych olejów oraz enzymy owocowe. Polecany jest do każdego rodzaju skóry, no i perfekcyjnie zmywa nawet mocny makijaż oczu – zachęca Natalia Piętka, kosmetolog z Instytutu Mae. Ten olejek wspaniale umyje także resztę ciała – skóra będzie miękka i nawilżona, sprawdzi się też wieczorem jako świetna kuracja odżywcza dla włosów i skóry głowy, po całym dniu przebywania na słońcu czy kąpielach w morzu.

Olej ze słodkich migdałow, LOrient (Fot. materiały prasowe)

Odżywianie skóry twarzy i ciała

– Naprawdę ważne jest, aby kosmetyki były naturalne, organiczne oraz by zawierały składniki, które nie są szkodliwe dla ludzkiej skóry. Wtedy nie będą zatykać porów skóry, naruszać jej naturalnej bariery ochronnej, przesuszać ani podrażniać. W gabinecie Instytutu Mae pracuję tylko na kosmetykach w 100 proc. naturalnych. Widzę, że sprawdzają się one doskonale. Szczególnie jeśli mamy do czynienia ze skórami wymagającymi, skłonnymi do alergii i podrażnień – naturalne oleje przynoszą ulgę i ukojenie, wyrównują koloryt i strukturę skóry. Zatrzymują wodę w skórze, ujędrniają, regenerują, chronią przed czynnikami zewnętrznymi. Mogłabym długo opowiadać o benefitach. Oczywiście oleje naturalne zawierają ekstrakty roślinne oraz olejki eteryczne, które mogą mieć działanie alergizujące. Jeśli wiemy lub mamy podejrzenie, że nasza skóra nie toleruje danej substancji, trzeba po prostu zapoznawać się ze składem każdego produktu – tłumaczy kosmetolog. 

– Do pielęgnacji skóry dojrzałej polecam bardzo ekskluzywne olejki o wyjątkowych właściwościach: olej z nasion opuncji oraz olej z róży piżmowej. Olej z nasion opuncji stymuluje produkcję białek szoku termicznego, które pomagają w walce z wolnymi rodnikami, negatywnym wpływem smogu i promieniowaniem UV. Olej ten ma silne działanie naprawcze oraz liftingujące. Z kolei olej z róży piżmowej zawiera kwas retinowy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Stymuluje produkcję fibroblastów, dzięki czemu wygładza zmarszczki, a także blizny– dodaje dr Pawlik-Stopińska. Olej najlepiej nakładać na lekko wilgotną skórę, tuż po kąpieli lub po użyciu mgiełki czy hydrolatu. – Głównym zadaniem olejków Ollio Harmony jest normalizowanie skóry z oznakami nierównowagi hormonalnej, ale świetnie sprawdzają się jako serum pod krem, olejek na krem albo do mieszania z kremem. Oleje, które pozostały na dłoniach, zawsze wcieram w końcówki włosów – zdradza Joanna Ryglewicz, założycielka marki Ollio. 

Olejek, London Labs(fot. materiały prasowe)

Supermodelki (przodują w tym Maryna Linczuk i Frida Gustavsson) słyną z tego, że na pokazy przyjeżdżają z wielkim słoikiem oleju kokosowego. I smarują się nim od stóp do głów. Olej kokosowy jest bogaty w kwasy tłuszczowe, jest więc doskonałym środkiem nawilżającym. Ma suchą konsystencję, więc szybko się wchłania, pozostawiając skórę pełną blasku, ale nie świecącą. Olej kokosowy jest bogaty w witaminę E, złagodzi również egzemę i oparzenia słoneczne. I nie do przecenienia (szczególnie podczas wakacyjnych wypadów) są jego właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Każdy z trzech kwasów tłuszczowych występujących w oleju kokosowym: kaprynowy, laurynowy i kaprylowy, zabija grzyby z rodzaju Candida, będące częstą przyczyną infekcji grzybiczych na skórze. Olejkiem smarujemy więc twarz, ciało, wcieramy go w skórki wokół płytek paznokci. Jeśli bardzo przesuszymy skórę, wieczorem najpierw smarujemy się żelem z aloesu, a potem olejkiem. A rano? Znowu jesteśmy nieskazitelnie piękne!

Olejek do ciała, Bielenda (Fot. materiały prasowe)

Włosy i skóra głowy

Tak jak wcześniej wspominała Joasia Ryglewicz z Ollio, resztkę z tego, co pozostało na rękach po nałożeniu na twarz i ciało – wcieramy w końcówki włosów. Przestaną się łamać i plątać. Możesz dodawać porcję do odżywki do włosów albo wcierać w skórę głowy i włosy na całej długości przed myciem szamponem. Większość naturalnych olejków ma właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne, dlatego są pomocne przy problemach z łupieżem i przesuszoną skórą głowy. – Olej z nasion malin świetnie się nadaje do końcówek włosów, ale także jako wcierka na rzęsy i brwi oraz jako ratunek dla suchej, zniszczonej płytki paznokcia. Dobrej jakości olej trafi również do sałatki i naoliwi kółko od dziecięcego wózka, i to się nazywa doskonała wielofunkcyjność – przekonują ze śmiechem właścicielki Ministerstwa Dobrego Mydła. I coś jeszcze: olejki z geranium i palo santo (są między innymi w składzie Everyday Oil) są naturalnymi środkami odstraszającymi owady i kleszcze. To chyba przekonuje najbardziej opornych? 

Olejek wielofunkcyjny, Anabelle Minerals( Fot. materiały prasowe)

Makijaż 

Marka Annabelle Minerals wypuściła właśnie serię olejków będących połączeniem drogocennych olejów naturalnych, olejków eterycznych oraz witaminy E. Poza działaniami czysto pielęgnacyjnymi (demakijaż, wzbogacanie kremów czy balsamów) można mieszać je z podkładem mineralnym, by nadać mu płynną konsystencję. – Uwielbiam dodawać kroplę olejku do kremu tonującego lub podkładu, stosuję go jako rozświetlacz na kości policzkowe (sam lub pomieszany z płynnym rozświetlaczem), a resztką olejku pozostałą na opuszkach palców ujarzmiam brwi. Posiadanie olejku w wakacyjnej kosmetyczce zdecydowanie minimalizuje liczbę niezbędnych kosmetyków. Kilka kropli rozświetli dekolt lub inną część ciała, którą chcemy wyeksponować. Jednym słowem: uwielbiam wielofunkcyjne olejki! Wybierając taki produkt, patrzę przede wszystkim na skład i metodę pozyskiwania. Jeżeli opis jest lakoniczny, to najprawdopodobniej olejek jest niskiej jaskości i składa się z tanich, rafinowanych i poddanych działaniu wysokiej temperatury (w najlepszym wypadku) olejów. Zarówno w wakacyjnej kosmetyczne, jak i na co dzień stawiam na mniejszą liczbę kosmetyków, ale za to świetniej jakości. Minimalizm jest dla mnie stosowaniem bardzo niewielu produktów w połączeniu ze składnikami, które dają maksymalne efekty – podsumowuje właścicielka Ollio. W tym roku na wakacjach wystarczy nam naprawdę mała kosmetyczka. Wypoczniemy nie tylko my, ale także nasza skóra i portfele. 

Maja Mendraszek-Goser
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę