Znaleziono 0 artykułów
03.11.2021

Justyna Kopińska: Polskości nigdy nie odnajdzie się w mroku

(Fot. Getty Images)

Chciałabym, by politycy zajęli się pomocą słabym i wykluczonym, ogromną bezdomnością, skutkami pandemii w Polsce, brakiem pracy i perspektyw. Zamiast tego mamy zbijanie kapitału politycznego na szydzeniu z mniejszości. Nie wiem, czy posłowie pamiętają, jaka kara w średniowieczu spotykała kobiety domagające się respektowania ich praw?

Mama Mariusza od lat wie, że syn mieszka z kolegą, Kamilem. Największy kłopot jest ze świętami. Dla Mariusza i Kamila są ważne i chcieliby je spędzać razem. Ale mama nic nie rozumiała: „Wolisz spędzać najważniejsze święto z kolegami, a nie z rodziną?”. Przez lata tłumaczyła sobie, że syn spóźnia się na wigilię, żeby odwieźć Kamila – który jest pielęgniarzem – po dyżurze do domu.

(Fot. Getty Images)

– Dopiero niedawno zaczęła pytać. Podczas Bożego Narodzenia życzyła mi żony i wnuków. Powiedziałem, że nie doczeka się tego nigdy.
Mariusz ma 44 lata. „Niektórzy nie są powołani do tego, żeby zakładać rodzinę” – próbował jej tłumaczyć.
„Chyba nie chcesz powiedzieć, że jesteś jak geje?” – powiedziała w końcu.
„A gdyby tak było?”
Rozmowa poszła w kierunku rodziny i sąsiadów: I co ludzie powiedzą? I co pomyśli ciotka Marta, która tak chciała tańczyć na Mariusza weselu? I że rodzina z tradycją. I że to nie może być prawda.
– Nie spytała, czy jestem szczęśliwy – Mariusz zamyślił się.
– A jesteś?
– Myślę, że tak. Jak jesteśmy razem, to nie musimy rozmawiać, mnie wystarczy ta świadomość, że on jest w domu. Każdy robi swoje. Ale gdy nie ma Kamila w domu, czuję się źle, nic mi się nie chce, nawet gotować.
Kiedy myślę, czego mi brakuje, to właściwie tylko poprzedniej pracy. Nawet nie bycia nauczycielem religii, ale tych rozmów o Bogu, które były z tym związane. Przez wiele lat moja praca polegała na przybliżaniu ludziom Boga.
– A dziś?
– Dziś każdą modlitwę zaczynam od podziękowania Bogu za Kamila. Przez 13 lat co kilka dni powtarzamy sobie, że chcemy spędzić ze sobą życie. Jeśli są jakieś problemy, wątpliwości, staramy się stawić im czoła. Skoro wiesz, że masz na to także dużo czasu, jest łatwiej.
To fragment mojego reportażu „Gej Twoim bratem w Kościele” z Gazety Wyborczej.
Zadawałam wówczas pytanie, czy Polska jest wspólnotą inkluzywną czy ekskluzywną? Niektóre osoby LGBTQ+ mówiły mi, że zrezygnowały z bliskości i czułości z drugą osobą, bo nie chciały łamać „polskiego tabu”. 
W kolejnych latach nastąpiły zmiany w świadomości na świecie. Według badań Pew Research Center w Polsce między 2012 a 2019 r. wzrosła akceptacja dla mniejszości.
28 października 2021 r. w polskim Sejmie przedstawiono projekt STOP LGBT. 

(Fot. Getty Images)

Odwołując się do argumentu ograniczania swobód obywatelskich, Krzysztof Kasprzak mówił: „ruchom totalitarnym, a takim jest ruch LGBT, żadne swobody się nie należą”.

Pan Kasprzak przekonywał, że „długofalowym celem lobby LGBT jest zniszczenie małżeństwa i rodziny oraz wszelkiego naturalnego porządku społecznego”. Mówił, że „geje chcą adoptować dzieci, żeby je molestować i gwałcić”.

– Jeśli chcielibyśmy szukać analogii historycznych, to trzeba nawiązać do lat 30. XX w., kiedy to NSDAP rozpoczynało w Niemczech swój marsz po władzę, tak jak swój marsz po władzę realizuje dzisiaj lobby LGBT – przekonywał. 

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Kaleta chciał, by projekt STOP LGBT był w dalszym ciągu procedowany. Uprzedzając zarzut, że polskie społeczeństwo się cofa, powiedział: „Ja chcę być w średniowieczu. Ponieważ to jest normalny czas naszej ludzkości, naszej polskości”.

Chciałabym, by politycy zajęli się pomocą słabym i wykluczonym, ogromną bezdomnością, skutkami pandemii w Polsce, brakiem pracy i perspektyw. 

Zamiast tego mamy zbijanie kapitału politycznego na szydzeniu z mniejszości. Nie wiem, czy posłowie pamiętają, jaka kara w średniowieczu spotykała kobiety domagające się respektowania ich praw?

Ryszard Kapuściński pisał, że „większość ludzi rozwija w sobie zdolność, aby patrząc – nie widzieć, aby słuchając – nie słyszeć”. 

Wielu nadal próbuje spoglądać w przeszłość, a podczas Wigilii Bożego Narodzenia nie zastanawiać się, czy dziecko jest szczęśliwe, lecz mówić o oczekiwaniach. Politycy grają na tych emocjach. 

Bez świadomości, że polskości nigdy nie odnajdzie się w mroku.

Justyna Kopińska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę