Znaleziono 0 artykułów
10.01.2019

Kolor koralowca

Rafa koralowa, Fidżi (Fot. Yen-YiLee/Coral Reef Image Bank)

Żywy koral jest ładny, radosny, optymistyczny. W przeciwieństwie do korala martwego, który jest trupio blady, śmierdzący i – cóż – martwy. Naukowcy szacują, że w ciągu ostatnich 30 lat straciliśmy połowę żyjących koralowców.

Pamiętacie, jakiego koloru były korale, które król Karol kupił królowej Karolinie? Słynna marka Pantone, która od 20 lat typuje najmodniejszy kolor roku, na 2019 wybrała właśnie kolor koralowy. A właściwie jeden z jego odcieni: barwę żyjącego koralowca.

Kolor o numerze 16-1546 to ciepły, różowoczerwony odcień z domieszką złotych tonów. Według Pantone pełen jest energii i życia, ale również miękkości. Żywy koral – coś pomiędzy łososiem a papają, jak określiła go Ella Riley-Adams, dziennikarka amerykańskiego „Vogue’a” – w 2019 roku będziemy oglądać na wybiegach od Nowego Jorku po Tokio. Ozdobi breloczki, świece, poduszki, notesy, szminki, torby, urodzinowe kartki i pokrowce na telefony. I dobrze. Żywy koral jest ładny, radosny, optymistyczny. W przeciwieństwie do korala martwego, który jest trupio blady, śmierdzący i – cóż – martwy.

Christian Siriano wiosna-lato 2019 (Fot. ImaxTree)
Reklama

Naukowcy szacują, że w ciągu ostatnich 30 lat straciliśmy połowę żyjących koralowców. Lista przyczyn jest długa. Zaczynając od zwykłej nieuważności nurków, przez chemikalia (również te z kremów do opalania), ujścia ścieków, wycieki ropy, aż po połowy ryb przy użyciu dynamitu i połowy trawlerami, podczas których głęboko zanurzone sieci wyciągają na powierzchnię wszystko, co się w nie wplącze.

Jednak najgroźniejsze dla koralowców jest wybielanie, które naukowcy wiążą bezpośrednio z ociepleniem klimatu. Pojedyncze przypadki zaobserwowano już w latach 80. zeszłego wieku, ale w 1998 roku nagle zaczęły blaknąć rafy na całym świecie. W ciągu jednego roku zginęło aż 15 proc. wszystkich koralowców. Masowa utrata koloru powtórzyła się w 2010 roku. I zaraz potem w 2014. Ta ostatnia trwała trzy lata ‒ straciliśmy wtedy prawie 1/3 długiej na 2,3 tys. km Wielkiej Rafy Koralowej, największej ziemskiej struktury zbudowanej przez żywy organizm.

Rafa koralowa na Oceanie Indyjskim (Fot. Warren Baverstock/Coral Reef Image Bank)

Dlaczego koralowce blakną? I czym w ogóle jest koralowiec? Wygląda jak skała, czemu więc zmienia kolor i umiera?

Marc Jacobs wiosna-lato 2019 (Fot. ImaxTree)

Koralowce to parzydełkowce, miękkie i przezroczyste polipy żyjące w koloniach. Dla ochrony tworzą wapienne szkielety (choć są też ukwiały, koralowce miękkie ‒ to właśnie między ich parzącymi czułkami żyła rybka Nemo). Przez dziesiątki, a nawet setki lat (najstarsze odnalezione w głębinach koralowce mają ponad 4 tys. lat!) tworzą niezwykłe struktury, które kształtem przypominają grzyby, tuby, poroża, drzewa, talerze, koronki, słupy, mózgi i wachlarze. Budują rafy koralowe – ekosystem, od którego zależy aż 1/4 morskich organizmów. To podwodne miasta, w których żyją miliony mieszkańców.

Elisabeth Kolbert, autorka nagrodzonego Pulizterem Szóstego wymierania, w tekście dla „The New Yorkera” pisze, że na 1 mkw. rafy naukowcy znaleźli ponad 200 różnych gatunków krewetek i krabów. Skupiali się tylko na skorupiakach, a przecież na rafie żyją jeszcze małże, ośmiornice, gąbki, rozgwiazdy (które rafę zjadają) i setki – jeśli nie tysiące – gatunków ryb. My też zależymy od raf. Żywią co najmniej pół miliarda ludzi. Stanowią naturalną ochronę przed falami i tajfunami. A według najnowszych odkryć niektóre substancje zawarte w koralowcach dają nadzieję w walce z rakiem.

Za dnia polipy chowają się w zbudowanym przez siebie szkielecie. Wysuwają się stamtąd nocą, co wygląda, jakby na skale zakwitły delikatne kwiaty. Nie bez powodu Grecy nazwali koralowce anthozoa (od słów „kwiat” i „zwierzę”). Parzące ramiona paraliżują przepływającą obok ofiarę – mikroskopijne skorupiaki, larwy i pierwotniaki – i wkładają do gęby kwiatozwierza. Ale taki sposób odżywiania dla większości koralowców jest niewystarczający. Dlatego wchodzą w symbiozę z jednokomórkowymi algami o fantastycznej nazwie: zooksantelle.

Rafa koralowa w Indonezji (Fot. Fabrice Dudenhofer/Coral Reef Image Bank)

W jednym centymetrze kwadratowym koralowca żyje milion zooksantelli. To one nadają mu kolor: od neonowej zieleni przez ciepłą czerwień po fluorescencyjny fiolet. I to właśnie one produkują aż 90 proc. niezbędnej do życia koralowców energii. Ale wystarczy niewielkie odstępstwo do normy, np. temperatura wody wyższa o dwa stopnie, a zooksantelle wariują i zaczynają wydzielać toksyczne ilości tlenu. Koralowiec zachowuje się, jakby dostał gorączki. Ratuje się, wyrzucając algi ze swoich komórek. Razem z nimi traci kolor. Spod przezroczystych polipów widać biały wapienny szkielet. Bez dostarczanego przez algi pożywienia koralowiec przeżywa około trzech miesięcy. Słabnie. Gnije. Śmierdzi. W końcu umiera. Razem z koralowcami znika życie, które podtrzymywała rafa. Zostają tylko porośnięte wodorostami wapienne szkielety. Podwodne cmentarzysko.

Jednak jeśli tylko woda ochłodzi się, zanim koralowce umrą, polipy na nowo przyjmą zooksantelle do swoich komórek. Na początku 2017 roku na Andamanach nurkowie opowiadali mi o koralowcach, które zamieniły się w białe duchy. Przed śmiercią uratował je kilkudniowy tajfun, który ochłodził wodę ‒ i tym samym przywrócił koralowcom kolory.

Oceany pochłaniają aż 93 proc. produkowanego przez nas dwutlenku węgla. Gdyby tego nie robiły, już dzisiaj ‒ według danych z nagradzanego i dostępnego na Netfliksie dokumentu „Chasing Coral” ‒ średnia temperatura na Ziemi wynosiłaby 50 st. Celsjusza. Ale na razie zamiast lądów ocieplają się nasze morza. To bezpośrednia przyczyna blaknięcia koralowców. Wystarczy niewielkie wahnięcie temperatury, jak chociażby cieplejszy prąd El Niño, i stajemy się świadkami ich kolejnego masowego wymierania. Naukowcy biją na alarm. Tak częste wybielanie nie daje koralowcom czasu na regenerację.

Wielka Rafa Koralowa (Fot. JayneJenkins/Coral Reef Image Bank)

W raporcie opublikowanym w magazynie „Science”, prof. Terry Hughes dowodzi, że koralowce potrzebują 10-15 lat na otrząśnięcie się z szoku wywołanego wybielaniem. Jakie szanse ma w takim razie Wielka Rafa Koralowa, którą od trzech lat co roku dotyka wybielanie, a prognozy na styczeń i luty 2019, czyli australijskie lato, mówią o kolejnej fali gorąca? Naukowcy szacują, że tym razem może się wybielić cała rafa ‒ od Cieśniny Torresa na północy po wyspę Lady Elliot na południu. A co z rafami w Azji Południowo-Wschodniej, co z Karaibami, z wyspami Pacyfiku? Ile koralowców przeżyje kolejne fale gorąca?

W Australii i na Hawajach naukowcy próbują stworzyć superkoralowce, mówią o wspomaganiu ewolucji. Na Karaibach powstają banki nasion koralowców. Na Florydzie koralowce próbuje się sztucznie rozmnażać. Chcemy ocalić coś, co sami niszczymy. Może któryś ze sposobów zadziała. Może naukowcy stworzą rafy odporne na ocieplenie. Może rządy przestaną wspierać energię opartą na gazach cieplarnianych. Może wprowadzą w życie przepisy łagodzące zmiany klimatu – zgodnie z wytycznymi zawartymi w porozumieniu paryskim. Może temperatura Ziemi zamiast wzrastać, przynajmniej zatrzyma się na obecnym poziomie. Oby. Inaczej żywy koral będzie tylko kolorem numer 16-1546 na najnowszym modelu iPhone’a i na ścianach w sypialni. Bladym wspomnieniem po jednym z najbardziej niezwykłych ekosystemów naszego świata.

Katarzyna Boni
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę