Znaleziono 0 artykułów
08.03.2019

Najgorętsze premiery zapachowe wiosny

(fot. Getty Images)

Niektóre są orzeźwiające i cytrusowe, inne bazują na ciężkich i  głębokich aromatach. Stanowią wynik inspirujących podróży, nostalgicznego powrotu do dzieciństwa lub nawiązują do zapachów natury. Intrygują nazwą, bądź wcale jej nie mają. Wiosennym premierom zapachowym daleko jest do oczywistości.

Angielskie wyjście

Jo Malone Cade & Cedarwood 265 zł za 30 ml ( Fot. materiały prasowe)

Mimo że w 1999 roku przejął ją amerykański koncern Estée Lauder, marka Jo Malone nie rezygnuje ze swojego brytyjskiego charakteru. Z dziedzictwa dumna jest do tego stopnia, że na wiosnę 2019 roku wypuszcza do sprzedaży limitowaną kolekcję wód kolońskich inspirowanych angielską naturą. Wild Flowers & Weeds to pięć kompletnie różnych, ale równie ciekawych propozycji: Hemlock & Bergamote, Lupin & Patchouli, Willow & Amber, Nettle & Wild Achillea i Cade & Cedarwood. Ta ostatnia to nasz faworyt. Dominuje w niej zapach palonego drewna, który przełamuje aromatyczna wanilia.

Pocztówka z Palermo

Maison Margiela Replica Under the Lemon Tree Fot. materiały prasowe

Nawet jeśli z reguły nie jesteście fanami orzeźwiających, cytrusowych kompozycji, w tej zakochacie się bez pamięci. Bo czy dom Margiela kiedykolwiek podszedł do tematu w sposób sztampowy? Najnowsza odsłona kultowej linii Replica zainspirowana została letnią ucieczką na rozgrzaną słońcem śródziemnomorską riwierę. Przywodzić ma na myśl naturalny zapach drzew cytrynowych, cyprysów i wakacyjnej bryzy. W minimalistycznym, stylizowanym na vintage, flakonie zamknięto wyjątkowo intrygującą mieszankę pachnącego mandarynką kalamondinu, kolendry i piżma. Nie można przejść obok niej obojętnie!

Bezimienny 

Byredo Unnamed 750 zł za 100 ml (Fot. materiały prasowe)

Kolejna limitowana edycja perfum, tym razem dająca jednak szerokie pole do interpretacji ich właścicielowi. Ben Gorham – założyciel marki Byredo – tym razem wziął na warsztat nie konkretne akordy i nuty zapachowe, a subiektywną naturę zapachu. Stworzył więc perfumy, które pozbawił nazwy i które nie narzucają odbiorcom jakichkolwiek semantycznych granic. Dołączony do zapachu zestaw liter pozwoli stworzyć nazwę, którą sami uznamy za właściwą. Czym zatem pachną perfumy, ktorych nazwać się nie da? Nuty głowy to czerwony pieprz i akord dżinu, a nuty serca – fiołek i łodyga irysa. Na nuty bazy składają się z kolei mech drzewny i balsam jodłowy.

Dostępne w perfumeriach GaliLu.

Tyle słońca!

Marc Jacobs Daisy Dream Sunshine (Fot. materiały prasowe)

To chyba najbardziej energetyczna i owocowa premiera tego sezonu. Nowa odsłona Daisy Dream od Marca Jacobsa nazwana, po prostu, „Sunshine” to miks maliny i pomarańczy przełamany głębokim piżmem. Propozycja dla miłośniczek słodkich kompozycji.

Kronika Coco

Les Exclusifs de Chanel 1957 (Fot. materiały prasowe)

Les Exclusifs to, jak sama nazwa wskazuje, linia wyjątkowa. Każdy z wchodzących w jej skład zapachów to zamknięta w stylowym flakonie opowieść o innym rozdziale z życia Gabrielle Chanel. A ta, jak wiemy, było niezwykle burzliwe. Mamy tu między innymi „Misię”, czyli perfumy poświęcone najbliższej przyjaciółce Coco – Misi Sert. Mamy „Rue Cambon”, nazwane na cześć słynnego i pierwszego butiku domu mody. Mamy „La Pausę” inspirowaną letnią rezydencją projektantki i pachnącą irysem, różowym pieprzem i wetiwerem. „1957” to jedna z naszych ulubionych kompozycji. Jej nazwa nawiązuje do przełomowego roku w karierze Gabrielle Chanel. Otrzymała wtedy nagrodę Neiman Marcus, a jej talent zaczął być dostrzegany na całym świecie. Zapach jest zmysłowy, słodko-ciężki i delikatnie pudrowy.

Rajski ogród

Hermes Un Jardin sur la Lagune (Fot. materiały prasowe)

Cztery lata po premierze Le Jardin de Monsieur Li, marka Hermès prezentuje kolejny zapach z serii Le Jardin. Un Jardin Sur La Lagune to dzieło naczelnego nosa domu mody, Christine Nagel. Zamknięty we flakonie zapach to wynik jej wspomnień, marzeń i snów oraz inspiracja naturalnym cyklem przyrody. Magnolia towarzyszy w nim białej lilii i pospornicy japońskiej, a kwiatowe akordy przełamane zostały drzewnymi i morskimi nutami.

Zapach wejdzie do globalnej sprzedaży w marcu.

Podróże małe i duże

Chloe Nomade EDT (Fot. materiały prasowe)

Po ogromnym sukcesie wydanego w zeszłym roku zapachu Nomade, na nadchodzącą wiosnę marka Chloé przygotowała jego bardziej słoneczną i szyprową wersję. Twórcą kompozycji po raz kolejny został Quentin Bisch, który na swoim koncie ma między innymi zapachy Bottega Veneta i Paco Rabanne XS. Nomade EDT to propozycja świeża, ale niepozbawiona piernej głębi. Na nutę głowy i serca złożyły się tu liczi i frezja. Nutą bazy został dębowy mech.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę