Znaleziono 0 artykułów
26.02.2019
Artykuł sponsorowany

Nowe ponadczasowe

Emilia Obrzut (Fot. Max Zieliński)

A gdyby tak na przedmioty zaprojektowane dziesiątki lat temu spojrzeć bez uprzedzeń, ale też bez sentymentów i taryfy ulgowej? Potraktować tak jak współczesne obiekty designu? Takie podejście proponuje Emilia Obrzut na wystawie „195x: How old is modern?”, którą przygotowała na marcowe targi ARENA DESIGN w Poznaniu.

Znajdujemy się w hali studia fotograficznego, w którym wśród reflektorów, kabli i statywów uwija się ekipa pod wodzą fotografa Maksa Zielińskiego. Trwa sesja zdjęciowa przedmiotów codziennego użytku (krzesła, lampy, naczynia) nowej intrygującej polskiej marki 195x. Podglądam proces powstawania minimalistycznych kadrów. Białe tło eksponuje czystą formę produktów, zgodnych z najnowszymi trendami (smart, zero waste, conscious, sustainable itp.), nie mówiąc już o kolorystyce zaczerpniętej z palety Pantone na bieżący rok. Wszystko pasuje do estetycznej układanki miłośnika współczesnego designu na pintereście. Natychmiast poleciałabym do firmowego sklepu na zakupy, choćby po niesamowity serwis w szarobłękitnym kolorze warszawskiego nieba. Sęk w tym, że takiego sklepu (jeszcze? już?) nie ma, a komplet naczyń pochodzi z 1961 roku*. Szok. I niedowierzanie.

Lampa biurkowa ZAOS ST-5; projektant nieznany; ok. 1970; producent: Zakłady Sprzętu Oświetleniowego ZAOS, Wilkasy koło Giżycka; Obiekt pozyskany przez Patyna.pl dzięki uprzejmości marki Restauracja Lamp (Fot. Max Zieliński dla 195x)

Jak stare jest nowe?

Emilia Obrzut, której te przeżycia zawdzięczam, to założycielka platformy Patyna.pl, graficzka i projektantka, która od lat promuje retrodesign. Jej miłość do wzornictwa vintage wkroczyła już w dojrzałą fazę, a ona patrzy dziś na nie w kontekście aktualnych fascynacji – minimalizmem i zrównoważonym designem. – Kiedyś wiele z tych przedmiotów to były śmieci ze szmelcowiska. Dziś stanowią modne przedmioty użytkowe. Uważam, że czas więc na kolejny etap wyprowadzania tego wzornictwa z pchlego targu na salony – tłumaczy. – Pierwszy raz na tegorocznych targach ARENA DESIGN przedstawiamy stoisko recommerce (sprzedaż przedmiotów z drugiego obiegu – przyp. A.S.). I nagle się okazuje, że „stary” polski design nabiera nowego, ciekawego zabarwienia, gdy nie jest obarczony kontekstem peerelowskim. Wielu naszym rodzicom te przedmioty się przez to źle kojarzą, a z drugiej strony dotychczas większość podobnych przedsięwzięć, włącznie z Patyną, bardzo mocno opierała się na nawiązaniu do tamtej epoki i estetyki retro. W tym roku chciałam pokazać te rzeczy w nawiązaniu do teraźniejszości, a nie do przeszłości, dlatego moja selekcja przedmiotów jest wysoce nieosobista.

Wystawa 195x (Fot. Max Zieliński dla 195x)

Podobne artykułyArena Design: Święto projektowaniaSylwia Kawalerowicz Emilia wykorzystuje tu pewien trik. – Tworzymy fikcyjny brand, który opiera się na przedmiotach z tego okresu, ale o nim nie mówi, co jest dosyć nowatorskim podejściem w Polsce. Jego ultranowoczesne opakowanie marketingowe nawiązuje do słynnych współczesnych marek, które sprzedawane są tuż obok, na targowych stoiskach. W ten sposób kwestionujemy wszystko to, co sprawia, że coś uznajemy za nowoczesne. Czy świadczy o tym metryka, funkcja czy estetyka? A może to zrównoważona technologia wykonania, tak teraz modna, która sprawia, że przedmioty nie tylko służą przez lata, lecz także mogą mieć jeszcze kilka wcieleń? Wyszłam więc z innych założeń niż dotąd. Nie zależy mi w tym przypadku na narracji historycznej, tylko na oparciu się o aktualne trendy i udowodnieniu, że to wcale nie są nowe pojęcia w projektowaniu. Zadaję pytanie o to, jak stare jest to „nowe”.

Kubki z serwisu do kawy „Milo”; design: Adam Sadulski; 1965; producent: Zakłady Porcelany Stołowej „Karolina” w Jaworzynie Śląskiej; Obiekt pozyskany przez Patyna.pl dzięki uprzejmości Mirosławy i Krzysztofa Łaga (Fot. Max Zieliński dla 195x)

W poszukiwaniu esencji

To, o czym opowiada Emilia, ja widzę jako poszukiwanie w designie – starym i nowym – ponadczasowej esencji. Pytam więc, czym jest dla niej ta mityczna esencja.

To, co tu widzisz, to są przedmioty z przeszłości – mówi. – Jedyne odstępstwo od zasady recommerce, na które sobie pozwoliłam, to zaproszenie do prezentacji niektórych reedycji, jak np. fotela z metalowej siatki GRID 55 projektu Czesława Knothego, którego produkcję wznowił Vzór. Bo uznaję to też za recykling idei, który dobrze pokazuje ponadczasowość wizji, która ma ponad kilkadziesiąt lat. Na ekspozycji nie zestawiamy bezpośrednio tych rzeczy ze współczesnym designem, jedynie odzieramy je ze „skansenu”. W moich poprzednich projektach vintage mocno bazowałam na emocjach, sentymentach, które tu są totalnie odcięte. Wskazujemy na te wartości dawnych produktów, które można postawić na równi ze współczesnymi i sprawdzić, czy się bronią. A moim zdaniem bronią się doskonale.

Tegoroczna odsłona recommmerce na ARENA DESIGN dedykowana jest wyłącznie polskiemu wzornictwu, ale w zamierzeniu organizatorów rozpoczyna cykl podobnych wydarzeń w kolejnych latach, bo jak mówi Emilia, vintage i recommerce to nieprzebrane źródło inspiracji. – Zwykle na wystawach pokazuje się superikony albo znanych projektantów, a my, jak widzisz, od tego odchodzimy. Wolimy nieznane projekty znanych designerów. Chciałam, żeby to nie było oczywiste, choć jak się ktoś zna lepiej na designie, to oczywiście na pewno szybko zdemaskuje serwis Kajtek czy krzesło Sztaby.

Fotel GRID55; design: Czesław Knothe; 1955; producent: Vzór; Obiekt pozyskany dzięki uprzejmości marki Vzór (Fot. Max Zieliński dla 195x)

Wieczna nowoczesność

Jak „stare” wpisuje się w „nowe” trendy? – Bawię się pojęciami, które teraz święcą triumfy: sustainable, modern, smart… I pokazuję, w jaki sposób można wytropić je w przeszłości. Tendencję smart, którą dziś rozumiemy jako kompaktowość, nomadyczność (wszystko ma się dać ładnie złożyć, przechować i przenieść), wtedy manifestowało się tym, że mieszkania były malutkie, a produkcja masowa, trzeba więc było odpowiedzieć na duże zapotrzebowanie bardzo funkcjonalną formą. Te przedmioty mają niewielkie gabaryty, a dodatkowo fantastycznie się składają, jak np. drewniane krzesło Lotos. Mój konik to jednak kategoria sustainable, czyli zrównoważony rozwój. Z Aretą Szpurą pracujemy teraz nad projektem Take Care, w którym będziemy się zajmować wprowadzaniem zrównoważonych procesów w biznesach. Ta odpowiedzialność jest też w pokazywanych przeze mnie na tej wystawie przedmiotach. Po pierwsze, dla konsumenta to odpowiedzialny wybór czegoś, czemu nadaje kolejne życie, a z drugiej strony te materiały same w sobie są ponadczasowe, bo np. szkło kompletnie się nie starzeje, więc i nie zużywa. Pokazujemy wazony Horbowego i misy Trzewik-Drost, bo to są dzieła rewolucjonistów w dziedzinie polskiego szkła, ale przedstawione u nas w kontekście rzeźbiarskim. Tu pojawia się też pojęcie timeless, które pokazuje, że z kategorii użytkowych te obiekty awansowały do rangi dzieł sztuki, i tak można je traktować. Uważam, że w Polsce wciąż brakuje akceptacji dla takiego podejścia.

ARENA DESIGN

Na wystawie znajdą się obiekty z pochodzące z Patyny oraz od producentów reedycji, jak np. firm Vzór, Politura. I, co ważne, każdy z nich będzie można kupić, dlatego Emilia woli nazywać swoje przedsięwzięcie projektem niż wystawą. – Jestem osobą, która wychowała się na sferze kreatywnej, więc dla mnie narzut marketingowy jest czymś, co zawsze było dla mnie ważne. Teraz na co dzień zajmuję się komunikowaniem idei stojących za markami – wyjaśnia. – Wartością dla mnie jest to, że coś jest wiecznie nowoczesne. Mam to szczęście, że po latach nie muszę się wstydzić, że produkowałam przedmioty nadużywające zasobów. Chcę działać etycznie, bo to wynika z mojej potrzeby. A ponieważ jestem projektantką, to mam narzędzia, żeby te potrzeby realizować. Tworząc projekty i usługi, które je rozpowszechniają.

Serwis kawowy „Kajtek”; design: Zofia Galińska; 1961; producent: Zakłady Porcelitu Stołowego w Pruszkowie; Obiekt pozyskany przez Patyna.pl dzięki uprzejmości marki DAV Boutique (Andrzej Mańczyk) (Fot. Max Zieliński dla 195x)

Jako motto projektu 195x, który Emilia szykuje na ARENA DESIGN, wybieram więc słowa kuratorki o duszy aktywistki. „W świecie nadprodukcji czasem warto cofnąć się dwa kroki i zastanowić się, jakich wyborów można dokonać na co dzień, żeby oszczędzać zasoby, których nie ma już tak dużo, i nie sprawiać, że mamy wokół siebie coraz więcej rzeczy.”

*Chodzi oczywiście o kultowy w pewnych kręgach serwis kawowy Kajtek zaprojektowany przez Zofię Galińską i wyprodukowany w 1961 roku przez Zakłady Porcelitu Stołowego „Pruszków”. Najczęściej występuje w formie czarnej lub kremowej, z charakterystycznymi dla epoki abstrakcyjnymi złoceniami.

ARENA DESIGN 2019 odbędą się 12-15 marca w Poznaniu pod hasłem TransFormacje. Więcej informacji tutaj.

Anna Sańczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę