Znaleziono 0 artykułów
11.11.2019

Tkaniny, które opisują świat

Diana Grabowska „Maska” (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

O lękach i zagrożeniach, śmierci, ofiarach wojen, o prześladowanych ludziach i dręczonych zwierzętach. Artyści prezentujący prace na 16. Międzynarodowym Triennale Tkaniny opowiadają o tym, co dziś najważniejsze. Warto odwiedzić Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. 

W Łodzi trwa Międzynarodowe Triennale Tkaniny, najważniejsze tego typu wydarzenie w Polsce i jedno z najważniejszych w Europie. W imponującej, zabytkowej Białej Fabryce Geyera, siedzibie Centralnego Muzeum Włókiennictwa, wystawiono 55 prac z 21 krajów. Wyselekcjonowano je spośród 600 zgłoszeń. Pokazano dzieła artystów i artystek, którzy używają medium tkaniny lub odwołują się do niego.

Tematem 16. edycji triennale jest przekraczanie granic. „Artyści przemówili wielogłosem o tym, co boli, czego się boimy, o co walczymy, od czego uciekamy. I przemówili głośno” – podkreśla kuratorka triennale Marta Kowalewska w tekście „Przekraczanie granic” opublikowanym w towarzyszącym imprezie katalogu. „Ekspozycja jest raczej obrazem obaw i zagrożeń, niż pozytywnego patrzenia w przyszłość. Skłania do tego skomplikowana i niepokojąca sytuacja polityczna na świecie, odczuwalne napięcia społeczno-polityczne, dochodzenie do głosu ruchów radykalnych, zmiany klimatyczne”.

Solidarność, czyli wspólnota

Wystawę otwiera praca, która daje nadzieję i napędza do działania. „Solidarity” Alex Younger to wielka (254 cm x 300 cm x 18 cm), ręcznie tkana i ręcznie barwiona tkanina wykonana z bambusowej przędzy. Między dwoma zwartymi blokami, na których widać fragmenty słów, znajdują się smutno zwisające nici. By wyłonił się z nich przekaz, potrzebne są dwie grupy osób, które naciągną materiał z przeciwnych stron. Wtedy zobaczymy napis: „Community is made through the collaboration of those invested in each other’s fight” („Wspólnota powstała dzięki współpracy tych, którzy zainwestowali w swoją walkę")

Alex Younger „Solidarity”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Nagrodzone złotym medalem „Solidarity” nawołuje do tworzenia silnych i odpowiedzialnych wspólnot, mądrych rewolucji. Do walki potrzebne są współpracujące ze sobą grupy i osoby, które nie tylko będą coś razem trzymać, ale też pilnować, by naciągnięte nici nie zostały przerwane. Potrzeba do tego delikatności, determinacji, empatii i wzajemnego szacunku.

Alex Younger aktywizuje widzów i widzki i składa hołd tym, który tworzyli walczące wspólnoty. Przyjaciółkom, które dzieliły się jedzeniem w nazistowskich obozach koncentracyjnych. Bohaterkom i bohaterom powstań w gettach warszawskim i białostockim. Tym, którzy mimo różnic tworzyli Solidarność i obalili komunizm. Kurdom i Kurdyjkom, którzy razem z USA walczyli z ISIS, a potem zostali zdradzeni. Ich sojusznik upuścił swoją część tkaniny. Gruzinom i Gruzinkom, którzy tańczą techno na antyrządowych protestach. Założycielom i założycielkom Obozu dla Puszczy, Obozu dla Mierzei, Inicjatywy Dzikie Karpaty i hostelu dla osób LGBTQ+.

Tkanina „Solidarity” zachęca, a może nawet nakazuje: „Złóżcie hołd i stwórzcie walczące wspólnoty”.

Naznaczeni

Triennale upomina się o wiele dyskryminowanych grup, o ofiary wojen, terroryzmu, nierówności. Jacobo Alonso z Meksyku, absolwent Universidad Autónoma de Baja California, stworzył pracę z koca izotermicznego, który znajduje się w zestawie pierwszej pomocy dla migrantów. Ludzi, którzy podróżują w strasznych warunkach, by zmagać się z losem uchodźców. Złoty obiekt ozdabiają ornamenty stworzone na bazie mapy tras, którymi mieszkańcy i mieszkanki Ameryki Łacińskiej uciekają do USA.

Denise Oyama Miller, absolwentka matematyki na University of California w Berkeley, wykonała kimono, które opowiada historię Japończyków mieszkających w USA po wybuchu II wojny światowej. Po ataku na Pearl Harbor obywatele Stanów Zjednoczonych pochodzenia japońskiego zostali internowani. Wysiedlono ich z kilku zachodnich stanów i uwięziono w obozach.

Praca Australijczyka Paula Yore'a odwołuje się z kolei do różowego trójkąta, czyli znaku, który w nazistowskich obozach koncentracyjnych nosili homoseksualiści. 

Dorte Jensen „Malala” (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Portret noblistki

Triennale sporo miejsca poświęca kobietom. Dunka Dorte Jensen przeniosła na tkaninę fotograficzny portret Malali Yousafzai, najmłodszej laureatki Nagrody Nobla. Pakistanka urodziła się w 1997 roku w dolinie Swat, która w 2007 roku znalazła się pod okupacją Talibów. Fundamentaliści prowadzili tu brutalną, antykobiecą politykę. Kobietom ograniczono dostęp do szkół i przestrzeni publicznej. W 2009 roku Yousafzai, córka działacza na rzecz edukacji, zaczęła pisać bloga.

„Blog był prowadzony pod pseudonimem Gul Makai, co znaczy bławatek. Imię pochodzi z tradycyjnej przypowieści pasztuńskiej. Jako że dziewczyna nie miała dostępu do internetu, umówiła się z dziennikarzem (BBC) na cotygodniowy telefon. W trakcie rozmów opowiadała mu, jak wygląda jej życie. Pierwszy wpis pojawił się 3 stycznia 2009 roku pod tytułem »Boję się«” – czytamy na stronie Unicef.

Blog opisywał losy dziewczyny, która żyła w rzeczywistości kreowanej przez Talibów, i stał się bardzo popularny. Malala Yousafzai pojawiała się w światowych mediach. Terroryści wydali na nią wyrok. Egzekucję wykonano w szkolnym autobusie. Strzał w głowę nie był na szczęście śmiertelny. Malala trafiła do szpitala w Wielkiej Brytanii. Gdy wyzdrowiała, jej aktywizm jeszcze się nasilił. Dziś patrzy na nas z jednej ze ścian Centralnego Muzeum Włókiennictwa. Lekko się uśmiecha.

Równe prawa

Ola Kozioł „St. Vacca”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Ola Kozioł, absolwentka ASP w Łodzi, oddała hołd zwierzętom. Na chorągwiach, które zwykle przedstawiają katolickich świętych, wyhaftowała portrety świętych zwierząt: kury, krowy, świni. Męczenników i męczenniczek mordowanych na potrzeby przemysłu mięsnego. Ich krótkie życie zwykle wypełnione jest cierpieniem. Wiedza na ten temat jest jednak ukrywana. W reklamach widzimy żartujące ze sobą parówki. Męczeństwo zwierząt jest tematem tabu. Praca „Święci” to ważny głos na temat równości gatunkowej i konieczności zrównania praw zwierząt i ludzi.

Elwira Sztetner „Superorganizm" (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Chorągwie korespondują z „Superorganizmem” Elwiry Sztetner, która zaciera granice między gatunkami. Artystka uważa, że wszystkie ziemskie organizmy tworzą jedność. Cierpienie jest zatem wspólne.

Temat uzupełnia jedwabna praca Japonki Minako Watanabe. Obiekt przestrzenny o tęczowych barwach to hołd złożony wodzie, która jest źródłem i najważniejszym składnikiem wszelkiego życia. Spaja w jedno przyjaciół i wrogów.

Na temat mody

W CMWŁ pojawiło się kilka prac, które opowiadają o modzie i ubraniu. Brytyjka Lucy Brown dekonstruuje wzorce kobiecości ukształtowane przez szowinistyczne, patriarchalne normy. Ogromny, abstrakcyjny obiekt „Bit of Skirt” wykonała z sukni balowych, sukienek i halek z lat 50. Izraelka Andi Arnovitz pokazuje ubranie uszyte z akwafort i zaciera granice między ubraniem i sztuką.

Lucy Brown „Bit of Skirt” (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Uwagę zwraca społeczno-modowy projekt „Mending Cracks”. Małgorzata Markiewicz stworzyła go we współpracy z Cooperative Spółdzielnia Ushirika, którą prowadzi Alicja Wysocka wraz z mieszkankami i mieszkańcami slumsów Mathare w Nairobi. Markiewicz razem z kenijskimi rzemieślniczkami stworzyła minikolekcję swetrów ze starych mundurków uczniów i uczennic z Mathare. Dzieci dostały nowe ubrania. Jasnoczerwone łaty, zaszycia i wstawki tworzą niepowtarzalne ornamenty wyglądające jak rany. Swetry Markiewicz to nie tylko wyrafinowane modowe produkty, poprzez które artystka propaguje przerabianie ubrań i zachęca do rezygnacji z kupowania nowych. „Mending Cracks” naświetla problem niesprawiedliwego podziału dóbr, toksycznego i szkodliwego przemysłu odzieżowego oraz brutalności kapitalizmu, który niszczy Kenię, tworzy rany.

Małgorzata Markiewicz „Mending Craks” (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Łódź – Bangladesz 

Wyjątkowo piękne są „Kaszubskie kwiaty” Niemki Lisy Palm. Kwiat, w którego środku znajduje się symbol waginy, nawiązuje do ornamentów znanych z kultury kaszubskiej. Palm stworzyła go w hołdzie dla Łodzianek, pracownic przemysłu tekstylnego, których wkład w dzieje metropolii nie został nigdy należycie doceniony. Tkanina, w wersji znacznie powiększonej, powinna zawisnąć w hali imponującego dworca Łódź Fabryczna, powinna być bramą do Łodzi albo jednym z herbów miasta.

Lisa Palm „Kaszubskie kwiaty”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Przejmująca praca Szwedki Emelie Röndahl „Rana Plaza – The Collapse” opowiada z kolei o losach ofiar, głównie kobiet, katastrofy budowlanej w Rana Plaza w Bangladeszu. Pod gruzami zawalonej fabryki odzieży zginęło 1127 osób, a kolejne tysiące odniosły rany. Tkanina wygląda, jakby leciały z niej łzy. Wyłania się spod nich zamazany obraz katastrofy, którą sfinansowaliśmy, kupując fast fashion.

Emelie Röndahl „Rana Plaza - The Collapse”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Wachlarz tematów

Żałoba, intymność i przestrzeń to kolejne ważne zagadnienia poruszane na triennale. Agata Borowa na podstawie analiz zagięć, które powstają na prześcieradle po człowieku, który na nim leżał, stworzyła przejmującą pracę o miłości, erotyzmie, chorobie i śmierci. „Historie łóżkowe” Borowej to malarstwo na płótnie.

Agata Borowa „Historie łóżkowe”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Absolwentka warszawskiego ASP Diana Grabowska położyła na cielistej poduszce misternie wyrzeźbioną głowę dziewczyny. Portret wygląda, jakby zrobiono go z biustonoszy i gorsetów. Wyidealizowany, uwodzący wizerunek wykonano z rzeczy, które dotykają ciała i je formują, są bardzo intymne.

„List do Heleny” Dobrosławy Kowalewskiej (jeden z dwóch, obok „Solidarity”, złotych medali 16. Triennale) i „Dzienniki żałobne” Barbary Mydlak to prace o przemijaniu, tęsknocie, żałobie.

W Białej Fabryce są też imponujące obiekty przestrzenne. „Początek końca” Konrada Zycha i „Obiekt autonomiczny X” Pawła Kiełpińskiego to dzieła, w które trzeba wkroczyć, trzeba wejść w pole ich oddziaływania i dać się im omamić, zahipnotyzować, zachwycić.

Paweł Kiełpiński „Obiekt autonomiczny X”  (Fot. Dzięki uprzejmości artysty)

Do Centralnego Muzeum Włókiennictwa na wystawę konkursową nadesłano niemal 600 prac. 55 najlepszych wystawiono w Białej Fabryce Geyera. Wyboru dokonało międzynarodowe jury, w skład którego weszli: zwyciężczyni poprzedniego triennale Tereza Barabash, kuratorka Tate Modern Ann Coxon, kurator warszawskiej Zachęty Michał Jachuła, niezależna kuratorka z Meksyku Ixchel Ledesma, główna kuratorka CMW Marta Kowalewska i dyrektorka Center for Heritage, Arts and Textile w Hongkongu Mizuki Takahashi. Nad wystawą pracowała także rada programowa, której przewodniczyła dyrektorka muzeum Aneta Dalbiak, to dzięki niej triennale odżyło. Wyselekcjonowane dzieła opisują świat rozmaitymi językami. Zakres tematów podejmowanych przez artystów i artystki jest właściwie nieskończony. Nić tkaniny snuje w Łodzi nieskończenie wiele wątków.

 

* 16. Międzynarodowym Triennale Tkaniny towarzyszą trzy ważne wystawy: Ogólnopolska Wystawa Tkaniny Unikatowej, Ogólnopolska Wystawa Miniatury Tkackiej i „Dialog poza granicami”. Czynne do 15 marca 2020 r.

 

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę