Znaleziono 0 artykułów
24.03.2020
Artykuł sponsorowany

Wszystko o Evie

(Fot. materiały prasowe)

Eva Longoria stworzyła limitowaną kolekcję dla eobuwie.pl i Modivo. Linia butów sygnowana nazwiskiem gwiazdy jest dostępna aż w 15 krajach Europy.

Co to znaczy być hollywoodzką diwą? Z największymi gwiazdami kojarzą się suknie godne czerwonego dywanu, perfekcyjna fryzura, olśniewający makijaż i, oczywiście, wysokie obcasy. Nosi się je na premiery, gale, a nawet przyjęcia nad basenem. Na pewno do pierwszej ligi kina zalicza się Eva Longoria, dlatego właśnie ona została twórczynią i ambasadorką linii butów dostępnych wyłącznie na eobuwie.pl i Modivo. Kampania reklamowa kolekcji powstała oczywiście w Los Angeles. Na zdjęciach Eva, ubrana w pełne przepychu kreacje, relaksuje się w kalifornijskim słońcu.

Ale Longoria w swojej linii butów pokazuje nie tylko wysokie obcasy. W kolekcji znalazły się także sneakersy, klapki i półbuty. W sumie aż 130 różnych modeli butów, które będzie można kupić online w 15 krajach Europy: w Polsce, Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech, w Szwajcarii, Grecji, Szwecji, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie, Litwie, w Rumunii i Bułgarii.

(Fot. materiały prasowe)

Eva doglądała każdego etapu powstawania kolekcji – od projektów, przez wybór materiałów, kolorów i detali, po ostateczne wykonanie. Wśród propozycji znalazły się jej ulubione kolory – w linii dominują beże, biele, czernie i złoto. A wyznacznikiem jakości są wykorzystywane materiały – to było dla gwiazdy kluczowe. Podobnie jak pozytywny przekaz. Eva, wiedząc, jak wiele wyzwań stoi współcześnie przed kobietami, postanowiła swoimi butami dodać im pewności siebie.

Moim natchnieniem s silne, odwane kobiety, wiadome, co jest prawdziwie wane. Moj ambicj jest inspirowanie kobiet na całym wiecie do odkrywania ich pewnoci siebie, wic kolekcj zaprojektowałam tak, by była stylowa i wszechstronna, towarzyszca im w yciu zawodowym i prywatnym – mówi Longoria.

Longoria sama godzi wiele ról. Choć osiągała ogromne sukcesy, nie wystarczyło jej aktorstwo. Zaczęła więc sama produkować, pisać scenariusze i reżyserować. Zajęła się też działalnością społeczną, angażując się przede wszystkim w akcje związane z edukacją dziewczynek, a także wsparciem dla społeczności latynoskiej w Stanach Zjednoczonych. Ma to dla Evy wymiar osobisty.

– Gdy byłam w podstawówce, moja mama namówiła mnie do zrobienia testu zdolności. Dzięki niemu mogłam trafić do lepszej szkoły. To zmieniło moje życie – opowiadała Longoria podczas Power Women Summit w październiku 2019 roku. Przez pierwsze lata życia wychowała się przede wszystkim wśród imigrantów z Meksyku w Corpus Christi w Teksasie. Potem jeździła do szkoły do bogatszej dzielnicy. Najpierw wstydziła się swojego pochodzenia, potem dało jej siłę. – Moja mama mówiła mi, żebym nigdy nie wstydziła się swojego dziedzictwa. Dziel się z innymi swoją kulturą. I nie zapominaj, skąd pochodzisz – tłumaczy Eva. W jej domu szacunek dla korzeni łączył się ze świadomością społeczną. Mama Longorii pracowała jako nauczycielka w szkole dla dzieci z niepełnosprawnościami. Jej siostra urodziła się z niepełnosprawnością intelektualną, dlatego już w wieku czterech lat Eva została wolontariuszką na olimpiadach specjalnych.

(Fot. materiały prasowe)

Dzięki determinacji własnej i jej mamy Eva została gwiazdą. Po kilku niewielkich epizodach jej kariera rozbłysła, gdy wystąpiła w roli Gabrielle Solis, czyli jednej z „Gotowych na wszystko” mieszkanek bogatych przedmieść. Przy Wisteria Lane jej Gabrielle mieszkała od 2004 do 2012 roku. Gdy serial dobiegł końca, Longoria mogła robić wszystko. Ale nie wystarczyły jej role w kinowych przebojach. Zajęła się reżyserią. Najpierw kręciła odcinki seriali „Jane the Virgin” i „Czarno to widzę”, potem zaczęła tworzyć własne seriale, a także filmy dokumentalne o rolnictwie – „The Harvest” (2010) i „Food Chains” (2014).

Teraz pracuje nad swoim kinowym debiutem reżyserskim. „Flamin’ Hot” opowie o synu imigrantów z Meksyku, który pracując jako woźny, wymyślił Flamin’ Hot Cheetos, jedną z najpopularniejszych przekąsek w Stanach. – Pięć razy próbowałam przebić się z tym pomysłem w Hollywood. Ale nigdy nie mogłam opowiedzieć o tym innym Latynosom. Spoza mojego kręgu kulturowego nikogo to nie interesowało. Postanowiłam więc udowodnić, że sama mogę zrealizować ten projekt – opowiada Longoria.

Umacnianie roli kobiet w Hollywood to jedna z jej najważniejszych ambicji. W styczniu 2018 roku została jedną ze współzałożycielek ruchu Time’s Up. W reakcji na oskarżenia pod adresem Harveya Weinsteina gwiazdy zjednoczyły się, żeby walczyć o prawa kobiet.

Półtora roku temu Eva po raz pierwszy została mamą. W czerwcu 2018 roku na świat przyszedł Santiago Enrique nazywany przez rodziców „Santi”. Urodziła w wieku 43 lat. – To właściwy etap mojego życia. Teraz wreszcie jestem wystarczająco cierpliwa, żeby być mamą – mówi.

Longoria przywiązuje wagę do tego, żeby wychować chłopca na nowoczesnego mężczyznę. – Trzeba mu to pokazywać na co dzień. Działaniem własnym pokazywać, że kobiety i mężczyźni są równi – mówi. Ojcem chłopca jest miłość życia Evy, José Bastón, były prezes hiszpańskojęzycznej firmy medialnej Televisa Internacional. Dla aktorki bardzo ważne jest to, że z Bastónem łączy ją zrozumienie dla ich wspólnej kultury. Żeby jeszcze zgłębić wiedzę na ten temat, Longoria wróciła na studia. W 2013 roku na Cal State Northridge zrobiła dyplom z Chicano Studies.

Po urlopie macierzyńskim gwiazda szybko wróciła do pracy, ale zawsze na pierwszym miejscu jest synek, którego chętnie zabiera na plany filmowe. Nie ma zamiaru przestać działać, zwłaszcza że widzi coraz większy potencjał kobiecego kina. – Filmy i seriale z kobietami w rolach głównych zarabiają coraz więcej pieniędzy – przekonuje Eva. – Kobiety są prezesami swoich domów, zarządzają ich finansami, dbają o rodzinę. Równie dobrze radzą sobie z tymi wyzwaniami, co z obowiązkami zawodowymi – dodaje gwiazda, dając przykład innym kobietom swoją karierą, działalnością społeczną i umiejętnością godzenia sukcesu ze szczęściem prywatnym.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę