Znaleziono 0 artykułów
04.11.2025
Artykuł partnerski

Tam, gdzie sport spotyka emocje. Lacoste pokazuje, co dzieje się za kulisami boisk i kortów

04.11.2025
Nowa kolekcja Lacoste sięga do korzeni marki. / Fot. Edward Wendt

Sport często bywa sprowadzany do wyników i statystyk, modę również nierzadko traktuje się powierzchownie. Lacoste znalazło sposób, by połączyć te dwa światy i spojrzeć na nie głębiej. Zaprezentowana podczas paryskiego Tygodnia Mody kolekcja marki na wiosnę-lato 2026 jest manifestem emocji – zrodzonym nie na korcie, ale za jego kulisami. Pelagia Kolotouros, dyrektorka kreatywna Lacoste, opowiedziała nam, dlaczego po raz kolejny sięgnęła do korzeni marki i co sprawiło, że inspiracją stała się przestrzeń, w której sportowiec zostaje sam ze sobą i ze swoimi uczuciami, czyli szatnia.

Dla Lacoste historia zawsze była punktem wyjścia, ale nigdy ograniczeniem. W kolekcji na wiosnę-lato 2026 Kolotouros sięga do samego początku – do czasów młodego René Lacoste’a, dla którego sport był nie tylko pasją, lecz także stylem życia.

Pelagia Kolotouros, dyrektorka kreatywna Lacoste / Fot. Edward Wendt

W tej kolekcji chciałam powrócić do sportowego DNA Lacoste. Moja pierwsza kolekcja oddawała hołd René, świętując jego zwycięstwa w Stanach Zjednoczonych. Druga skupiała się na jego życiu osobistym, a trzecia podkreślała jego awangardowe podejście i przemianę z tenisisty w przedsiębiorcę. Tym razem chciałam złożyć hołd garderobie Lacoste’a i jego sportowemu dziedzictwu, badając karierę sportową René – tłumaczy Kolotouros.

Idea ożyła w tkaninach. Luźne, przewiewne sylwetki z lekkiej organzy, błyszczącego nylonu i jedwabiu zdają się wychodzić ze strefy komfortu, by eksplorować cielesność. – Chciałam oddać wrażenie bycia w połowie ubranym i w połowie rozebranym, typowe dla chwil tuż przed treningiem lub po nim – mówi dyrektorka kreatywna. W ten sposób Lacoste tworzy modę, która oddycha, porusza się, nie potrzebuje dopięcia na ostatni guzik. To kolekcja, w której pot staje się nowym symbolem luksusu. Pojawia się w niej także wiele przezroczystości, symbolizujących moment kąpieli, która tak doskonale oddaje ducha szatni, gdzie sportowcy zostają po meczu sami ze sobą.

W kolekcji Lacoste na sezon wiosna-lato 2026 znalazły się m.in. lekkie sukienki z popeliny i jedwabiu. / Fot. Edward Wendt

W Lacoste zawsze chętnie czerpiemy inspirację z życia sportowców, bo to stanowi DNA marki – mówi Pelagia Kolotouros

Rozmawiając ze sportowcami, zrozumiałam, jak istotną rolę w ich życiu odgrywa szatnia. Zaintrygowały mnie jej tajemnice i emocje, które wywołuje, dlatego chciałam się w nią zagłębić i zaoferować widzom podróż w tę niemal świętą przestrzeń. Szatnia to miejsce, w którym zawodnicy mierzą się z niepewnością, wrażliwością, triumfami i porażkami. Niezależnie od tego, kto wygrywa, a kto przegrywa, wspólną nagrodą jest pot. Obie strony walczą z takim samym poświęceniem. Chciałam pokazać w kolekcji tę „wilgoć wysiłku”. Dlatego użyliśmy materiałów o wysokim połysku, takich jak nylon, by sylwetki wyglądały, jakby modele właśnie wyszli spod prysznica, który jest jednym z kluczowych elementów szatni – opowiada Pelagia Kolotouros.

W pełnym napięcia i sensualności spektaklu, jakim był wrześniowy pokaz Lacoste, pojawiły się reinterpretacje klasyków – trencze przypominające szlafroki, lekkie sukienki z popeliny i jedwabiu, a także haftowany krokodyl. Jak podkreśla Kolotouros, w każdej kolekcji czerpie ogromną przyjemność z reinterpretacji kluczowych elementów stanowiących istotę DNA Lacoste. – W tym roku to kultowe polo, które pragnęłam nasycić sensoryczną i konceptualną nowoczesnością. Koszulka została odtworzona w różnych formach – z przezroczystego nylonu technicznego, popeliny – nadając nowy wymiar klasyce, która pozostaje współczesna, wszechstronna i subtelnie prowokacyjna – mówi.

Lacoste w nowym sezonie czerpie inspirację z życia sportowców. / Fot. Edward Wendt

Tafle z zaparowanego szkła otaczały wybieg niczym ścianki prysznicowe, a publiczność siedziała na stosach białych ręczników. To nie była zwykła prezentacja ubrań – raczej intymne doświadczenie, zanurzenie w zmysłowości codziennych rytuałów sportowca.

Chciałam zaoferować widzom zmysłową podróż do wnętrza szatni, a dla mnie prysznic, dotyk mokrego ręcznika i para z gorącej wody to jej esencja. Ta estetyka znalazła odzwierciedlenie w scenografii pokazu. Zbudowaliśmy szklane ściany wokół wybiegu, by stworzyć immersyjne doświadczenie wnętrza szatni Lacoste. Na tych taflach szkła pojawiają się ślady wody, a goście siedzą na ręcznikach, co oddaje ducha tej przestrzeni – przekonuje Pelagia Kolotouros.

Przestrzeń pokazu Lacoste na sezon wiosna-lato 2026. / Fot. Edward Wendt

Tym samym Lacoste otwiera nowy rozdział w historii sportowej elegancji – nie opartej na triumfie, lecz na wrażliwości. Bo prawdziwy styl zaczyna się wtedy, gdy opada kurz po meczu, a ciało jeszcze pamięta rytm gry.

Urszula Zwiefka
  1. Moda
  2. Premiery
  3. Tam, gdzie sport spotyka emocje. Lacoste pokazuje, co dzieje się za kulisami boisk i kortów
Proszę czekać..
Zamknij