Znaleziono 0 artykułów
20.04.2019

Byron Bay: wakacyjny raj

Brygida Handzelewicz-Wacławek

Brygida Handzelewicz-Wacławek z The Odder Side wróciła właśnie z podróży marzeń. W Australii zakochała się w surferskiej mekce, gdzie czas upływa leniwie między piaszczystymi plażami a hipsterskimi knajpkami.

Tak się składa, że wszystkie moje ulubione blogerki pochodzą z Australii. I tak się składa, że wszystkie spędzają wakacje w Byron Bay, małej miejscowości położonej w Nowej Południowej Walii, na wschodnim wybrzeżu kraju. Wybór miejsca na mój tegoroczny urlop był więc prosty.

Po roku uważnego śledzenia Instastories z Byron wiedziałam o tym miejscu wszystko – gdzie wypić kawę, jaki hotel wybrać i co kupić na pamiątkę.

Byron było kiedyś wioską hipisów i surferów, a dziś jest jednym z najmodniejszych kierunków podróży. Mimo wielu przygód na drodze do Australii w Byron natychmiast poczułam, że ogarnia mnie wakacyjny luz. W Byron pojęcie czasu po prostu nie istnieje. Ludzie chodzą boso, z deską surfingową pod pachą, nigdzie się nie spiesząc.

Ikoną Byron Bay jest latarnia morska położona na wzgórzu. Ten jeden z najczęściej fotografowanych obiektów to najdalej wysunięty na wschód punkt w Australii. Widać z niej piękne piaszczyste plaże, pływające delfiny, a zimą podobno nawet wieloryby.

Co koniecznie odwiedzić w Byron Bay?

Hotel The Bower Byron Bay

Hotel The Bower Byron Bay (Fot. Brygida Handzelewicz Wacławek)

Surferski luz w pięciogwiazdkowym hotelu. Urządzony bardzo prosto, w stylu australijskich domów na plaży. Wygląda jak wszystkie moje inspiracje z Pinteresta zebrane w jednym miejscu. Sercem hotelu jest betonowy basen otoczony wysokimi palmami. Uwierzcie mi, można nad nim leżeć godzinami. W samym hotelu jest tylko 10 pokoi. Można też wynająć całą odnowioną stodołę z niesamowitym ogrodem. Pojęcie „home away from home” najlepiej opisuje atmosferę tego miejsca. Z hotelu można pożyczyć rowery. Tak najlepiej poruszać się po Byron.

Inne hotele warte uwagi to równie kameralny The Atlantic położony bliżej miasteczka oraz Rae’s dla fanów designu. Nie musisz być gościem hotelu, żeby skorzystać z restauracji, więc można wpaść na pyszne śniadanie albo lunch.

Plaża The Pass

Plaża The Pass (Fot. Brygida Handzelewicz Wacławek)

Tu można poczuć lokalny luz. Nie jest to ani najdłuższa, ani najbardziej piaszczysta plaża na świecie, ale na samo wspomnienie o niej robi mi się ciepło. Obowiązkowo trzeba zrobić sobie zdjęcie na drewnianych schodach. A potem wybrać się na slow food do The Pass Cafe. To miejsce z energią Los Angeles, ale położone pośrodku rajskiego lasu.

The Pass Cafe (Fot. Brygida Handzelewicz Wacławek)

Sunday sustainable bakery

Sunday sustainable bakery (Fot. Brygida Handzelewicz Wacławek)

Na śniadanie jadam wyłącznie tosty z awokado. Ta kawiarnia przy głównej ulicy miasteczka serwuje je w najlepszej możliwej wersji, a także wypiekane na miejscu słodkie bułki, owsianki z owocami i przeróżne koktajle.

Spell & The Gypsy

Spell & The Gypsy (Fot. Brygida Handzelewicz Wacławek)

Czym byłyby wakacje bez zakupów, choćby tych najmniejszych? W Byron Bay perełką jest butik, w którym można znaleźć rzeczy australijskich marek – sandały St Agni, na które polowałam od minionych wakacji, kostiumy kąpielowe Zulu & Zephyr, a także naturalne kosmetyki.

1/13Hotel The Bower Byron Bay

  1. Styl życia
  2. Miejsca
  3. Byron Bay: wakacyjny raj
Proszę czekać..
Zamknij