Znaleziono 0 artykułów
19.04.2020

Inspirujące wnętrza: Dom artystki na przedmieściach Londynu

Alice Riley-Smith

Widać, że w domku w kameralnym Stockwell mieszka artystka. Stylistka i projektantka Maude Smith ręcznie pomalowała płytki, szafki kuchenne ozdobiła muszlami, korkami od butelek i chińską porcelaną, a na ścianach zawiesiła własnoręcznie namalowane obrazy. 

Trudno uwierzyć, że stylistka Maude Smith mieszka w tym domu zaledwie od pięciu lat. Nie ma w tym miejscu ani jednego zakamarka, ściany, szafki, regału, kominka ani parapetu, który nie nosiłby śladów jej twórczego działania. Projektantka wnętrz i sukienek w poszukiwaniu pracy przeprowadziła się do Londynu z sielankowego Yorkshire, gdzie jej rodzina prowadzi miejscowy browar. Jej historię widać w wystroju londyńskiego domu, który dzisiaj dzieli z dwójką przyjaciół. Wnętrze można porównać do bajkowego świata, gdzie suszone kwiaty i zielone murale łączą się z tradycyjnymi materiałami, odnowionymi antykami i fantazyjnymi elementami scenografii prosto z sesji fotograficznych. Cały dom przypomina wiejską chatkę, ale z charakterystycznym poczuciem humoru. Inspiracją do stworzenia tego wnętrza były między innymi projekty Williama Morrisa, „który wierzył w to, że świat może stać się lepszym miejscem dzięki tworzeniu pięknych rzeczy”.

Z zewnątrz z pozoru niepozorna fasada wiktoriańskiego domku zdradza swój nieco dziwaczny wystrój wnętrz. Przedpokój i schody ozdabia tapeta, którą Maude zaprojektowała jako swoją dyplomową pracę na Edinburgh College of Art. Poręcz schodów zdobią niebielsko-szare ręcznie malowane murale. Każda para drzwi, tak jak ściany, opowiada jakąś historię: na jednych Maude namalowała kobietę tańczącą w rytm muzyki grającego na skrzypcach mężczyzny, na drugich – żaglówki kołyszące się w promieniach słońca, a na kolejnych – śpiewającą kobietę ubraną w suknię z piór i wyciągającą ręce do nieba.

W piwnicy znajdziemy ogromną kuchnię na planie otwartym oraz jadalnię. To tam Maude zaczęła swoją przygodę z projektowaniem wnętrz. – Szafki w kuchni były brzydkie, więc zamiast wydawać pieniądze na ich wymianę, zaczęłam je ozdabiać korkami po winie, muszelkami i potłuczoną chińską porcelaną – opowiada. Z sufitu zwisają kiście suszonego chmielu, które oddzielają kuchnię od jadalni. Nad kominkiem z lat 30., który Maude znalazła na targu staroci w Yorkshire, wiszą suszone hortensje – niebieskie, różowe i żółte – kupione na pobliskim New Covent Garden Flower Market.

Dębowy stół w jadalni otaczają niedopasowane krzesła (sześć kolejnych stoi opartych o ścianę), tworząc miejsce na kolację z przyjaciółmi albo raczej podwieczorki z herbatą w stylu „Alicji w Krainie Czarów”. Kubki i filiżanki do herbaty umieszczono w niebieskawej komodzie, a wśród nich stoją porozrzucane domowe dżemy i sosy zrobione z naturalnych składników pochodzących z rodzinnego Yorkshire. Jedną ze ścian jadalni zdobi galeria. Znajdziemy tu obrazy, zdjęcia i ilustracje, które Maude udało się zebrać (lub namalować) na przestrzeni lat. – Zamiast znanych artystów wolę sztukę lokalną, która jest równie piękna co użyteczna oraz została stworzona z miłości, a nie dla pieniędzy czy sławy – mówi.

Na tyłach kuchni perkalowe zasłony zdobią wychodzące na ogród okna w stylu francuskim. Sam ogród wydaje się nie mieć końca dzięki zielonemu muralowi namalowanemu na białych cegłach tylnej ściany. 

Na piętrze mieści się salon w teatralnym stylu. Zasłony dzielą go na dwie części. W jednej znajdują się studio projektowe, maszyna do szycia i stary kufer wypełniony tkaninami. Po drugiej jest biblioteka, gdzie całą zimę można wpatrywać się w tańczące w kominku płomienie. Nad nim wiszą chorągiewki, suszone kwiaty i pomarańcze, a po każdej ze stron zobaczyć możemy fotele i regały z piętrzącymi się książkami. Para prostych brązowych żyrandoli zdobi obie części salonu. Przestrzeń ocieplają leżące na podłodze czerwone perskie dywany.

Na drugim piętrze wciąż widzimy ciągnące się mieszanki printów i kolorów. Sypialnię w kolorze musztardy ozdabia wzorzysty kominek, ręcznie malowany w stylu Charleston na różowo, niebiesko i żółto. Sypialnia Maude znajduje się na najwyższym piętrze domu. Za dekorację służą zwisające z sufitu, ręcznie robione papierowe ptaki oraz papierowe wycinanki przymocowane do frontów komody. W łazience, pewnie najbardziej magicznym pomieszczeniu w całym domu, kafelki zdobią ręcznie malowane przez właścicielkę biedronki, motyle, rośliny i ptaki.

Maude Smith możecie znaleźć na jej stronie maudemade.com i na Instagramie @maude_made.

Artykuł ukazał się w oryginale w języku angielskim na stronie House&Garden.

 

 

1/13Inspirujące wnętrza: Dom w londyńskim Notting Hill

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę